Śląsk: Uwiecznili na płótnie historyczne dla górnictwa miejsce - kopalnię Wujek

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Współorganizatorem pleneru było Muzeum Historii Polski w Warszawie

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

+9 Zobacz galerię

Galeria
(12 zdjęć)

Uczestnikami trzydniowego pleneru malarskiego na terenie katowickiej kopalni Wujek byli plastycy, uczniowie, studenci szkół artystycznych oraz sympatycy malarstwa. Zgłosiło się blisko 70 osób.

Celem projektu było utrwalenie na płótnie tkanki historycznej obiektów związanych z pacyfikacją kopalni Wujek w 1981 r.

- Zadaniem każdego twórcy było wykonanie pracy zgodnej z tytułowym tematem. Technika: akryl lub olej na płótnie o wymiarach min. 50 x 70 cm. Prace wykonane w ramach pleneru wezmą udział w konkursie artystycznym – informowali organizatorzy, czyli Śląskie Centrum Wolności i Solidarności.

Współorganizatorem było Muzeum Historii Polski w Warszawie. Projekt był realizowany w ramach Programu Muzeum Historii Polski w Warszawie „Patriotyzm Jutra” Edycja 2023.

- Kolory nie tylko można zobaczyć na płótnie, ale też na twarzach malarzy. Jestem tak pochłonięta malowaniem, że człowiek nawet nie myśli, że jest cały brudny. Przyjechałam z kolegą i są jeszcze dwie moje koleżanki z Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. O plenerze dowiedziałam się na uczeni, przyszedł mail z zaproszeniem. Dobrze jest przyjechać tutaj i na żywo zobaczyć miejsce, o którym uczyliśmy się na lekcjach historii. Przekonać się, że to miejsce istnieje naprawdę i tu wszystko się działo. To dużo więcej niż suche lekcje historii – mówiła Wiktoria Penar, uczestniczka pleneru w kopalni Wujek.

- Jeśli chodzi o plener, to jest bardzo dużo ciekawych kadrów. To miejsce ma ogromny potencjał. Każdy obraz z tych warsztatów będzie inny - dodała. 

Sabina Pasoń, malarka ze słynnej Grupy Janowskiej, też skorzystała z warsztatów malarskich w kopalni Wujek.

- Kompozycja jest gotowa. Obraz dokończę w dom. Może dodam jeszcze nowe elementy. Myślę co tu jeszcze zrobić, żeby mi się to podobało. Oddaję hołd organizatorom, że wpadli na pomysł uwiecznienia tego symbolicznego miejsca dla historii i górnictwa. Czuje ten klimat, tak jak na Nikiszu, na którym się urodziłam. Mam nadzieję, że będą to kontynuować i stanie się to cykliczne spotkanie – podkreśliła.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Jakie zostały ślady po postindustrialnych zabytkach Bytomia?

Przełom XX i XXI wieku to ogromne zmiany w Bytomiu związane z transformacją gospodarczą. Wiele zakładów przemysłowych, jak: kopalnie, huty, elektrociepłownie oraz inne zakłady produkcyjne zostało zlikwidowanych. Część obiektów bezpowrotnie wyburzono, jednak spora część została zachowana,  jak: EC Szombierki, szyb Krystyna czy budynki po dawnych zakładach Orzeł Biały oraz kopalniach Rozbark i Bolko. 

Bytomskie perełki postindustrialu na znaczkach pocztowych

Elektrociepłownia Szombierki – jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków przemysłowych Górnego Śląska oraz wizerunek najstarszej, nieprzerwanie czynnej bytomskiej kolei wąskotorowej, trafiły na znaczki i pocztówki. Można je już zakupić w sklepie internetowym Poczty Polskiej.