Górnictwo: Sytuacja na Odrze nie ma nic wspólnego z wydobyciem i produkcją miedzi w Zagłębiu Miedziowym

1638520883 zgrudna

fot: KGHM

Ruda miedzi jest wydobywana w trzech podziemnych kopalniach KGHM w Polsce: ZG Lubin, ZG Rudna (na zdjęciu), ZG Polkowice-Sieroszowice

fot: KGHM

Katastrofa ekologiczna na Odrze to temat, który nie schodzi z pasków informacyjnych oraz czołówek w gazetach i w portalach. Wszyscy zastanawiają się, co doprowadziło do tej sytuacji. Podejmowane są różne tropy i próbuje się szukać winnego. Wskazywano m.in. na kopalnie KGHM Polska Miedź. Koncern zdecydowanie odcina się od wszelkich spekulacji, a Piotr Chęciński, dyrektor Departamentu Komunikacji Korporacyjnej w KGHM w rozmowie z portalem netTG.pl mówi wprost, że to co się wydarzyło na pewno nie ma nic wspólnego ze spółką i jej kopalniami. Po czym dokładnie wyjaśnia dlaczego.

- Powstało tu sporo niedomówień i stąd osoby, które nie mają pewnej wiedzy, mogłyby myśleć, że to co się stało ma związek z KGHM. To jest nieprawda i tu przedstawię koronny argument w tej sprawie. Nasze zrzuty wody do Odry mają miejsce w Głogowie. To jest 100 km poniżej Oławy, gdzie historia z katastrofą ekologiczną na Odrze ma swój początek. Technicznie rzecz biorąc nie jest możliwe, aby woda, którą zrzucamy popłynęła te ponad 100 km pod górę, pod prąd rzeki. Ten argument w zasadzie powinien rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące spółki – mówi dyrektor.

Dodaje, że te zrzuty wody zawierają dopuszczalne na podstawie pozwolenia wodno-prawnego ilości soli i innych pierwiastków, ale nie w takim stopniu, by mogło to wywołać taką sytuację.

Zrzuty są ściśle monitorowane i uzależnione od stanu wody w Odrze. Zależą od poziomu wód w Odrze, zawartości sumy chlorków i siarczanów w rzece oraz zawartości sumy chlorków i siarczanów w odprowadzanej wodzie. Kontrola stanu poziomu zasolenia odbywa się zarówno przed zrzutem, a także ok. 500 m w górę rzeki za miejscem zrzutu ścieków. Ze względu na niski poziom wody w Odrze od 11 sierpnia KGHM nie dokonuje zrzutów. Wcześniej – ze względu na utrzymujący się niski stan rzeki, zrzucano małe ilości, z zachowaniem warunków określonych w pozwoleniu wodno-prawnym.

Nie tylko KGHM monitoruje poziom zasolenia w chwili zrzutów, robią to też upoważnionego do tego państwowe instytucje.

- Dlatego gdy byłyby przekroczone jakieś parametry, to podejrzewam, że jeszcze tego samego dnia otrzymalibyśmy informację na ten temat. A nic takiego nie miało miejsca – mówi Piotr Chęciński i przypomina, że koncern działa już od dziesięcioleci i nigdy z powodu zrzutów wody nie miała miejsce taka sytuacja.

- Na pewno w latach 70-tych czy 80-tych ubiegłego wieku poziom monitorowania był niższy, a normy mniej rygorystyczne – ocenia.

Wskazuje też, że ludzie postrzegają, że to co zrzuca kopalnia to jakiś szlam.

- To jest woda z zawartością soli i innych pierwiastków. Jej skład nie jest groźny dla środowiska. My to robimy od kilkudziesięciu lat i nie było takiej sytuacji. Kopalnie węglowe też robią takie rzuty i z tego co wiem, nie doprowadziło to do żadnych katastrof. Dlatego mogę powiedzieć, że to co się wydarzyło na Odrze nie ma nic wspólnego z KGHM – podsumowuje dyrektor Chęciński.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Osiedle przy ul. Kosmicznej w katowickim Giszowcu gotowe do użytkowania

Realizacja jednej z najbardziej zaawansowanych technologicznie i ekologicznie inwestycji mieszkaniowych Katowickiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego przy ul. Kosmicznej 57 b–h zakończona. Mieszkania są gotowe do użytkowania i czekają na nowych najemców.

Chorzów: Kolejne przejazdy pod estakadą zostaną otwarte 5 czerwca

Przejazdy pod estakadą w rejonie ul. Jana Faski i Pocztowej zostaną udostępnione kierowcom w piątek 5 czerwca - zapowiedział Urząd Miejski w Chorzowie. Otwarty zostanie również znajdujący się przy nich parking P2.

Spór o farmę fotowoltaiczną w Parku Śląskim. Chorzów blokuje inwestycję

Władze Parku Śląskiego chcą zbudować farmę fotowoltaiczną, która w przyszłości mogłaby rocznie dawać nawet do 2 mln zł oszczędności na opłatach za energię. Instalacja miałaby powstać na terenie, który od zawsze był zapleczem technicznym parku, ale ten plan został (na razie?) zablokowany przez miasto Chorzów.

Kryptonim „Wypadek”. Katastrofa w kopalni Mysłowice

4 lutego 1987 roku w kopalni Mysłowice w Mysłowicach miał miejsce tragiczny wypadek. Doszło tam do wybuchu metanu i pyłu węglowego, zginęło 19 górników, kilkudziesięciu zostało rannych. Przygotowaliśmy podcast o tej tragedii na podstawie materiałów zgromadzonych w Instytucie Pamięci Narodowej w Katowicach. Zachęcamy do posłuchania.