Francuski kryzys energetyczny w Wielkiej Brytanii

1568820365 flamanville edf

fot: EDF France

W elektrowni jądrowej Flamanville (o mocy 1,3 GW) nad kanałem La Manche budowany jest reaktor nowego typu EPR (1,65 GW), wzbudzający kontrowersje i obawy o bezpieczeństwo, które opóźniają oddanie go do użytku już od 2012 r.

fot: EDF France

Energetyczna pozycja Francji, wydawała się być odporna na światowy i europejski kryzys energetyczny. Miał to zapewnić system elektrowni jądrowych, który dostarcza 70 proc. energii w sposób ciągły, tani i zasadniczo bezawaryjny.

Okazuje się, że każdy system energetyczny ma swoje zalety, ale też i wady. Do tych drugich należą wysokie koszty inwestycyjne nowych elektrowni jądrowych. Dlatego po zrealizowaniu 56 tego typu elektrowni Francuzi postanowili trochę odpocząć i czerpać zyski z wysokich nakładów na energetykę jądrową.

Przypomnieć trzeba, że historia francuskiej energetyki jądrowej rozpoczyna się od Marii Skłodowskiej-Curie, dwukrotnej laureatki Nagrody Nobla. Pierwszy komercyjny reaktor jądrowy w tym kraju został oddany do eksploatacji w 1963 r. Lata osiemdziesiąte minionego wieku to dekada największego rozwoju tej energetyki. Zbudowano wtedy 8 rektorów jądrowych.

Niestety, również reaktory jądrowe starzeją się, wymagają remontów, a potem wygaszenia. Po stosunkowo spokojnym ostatnim dwudziestoleciu, Francja postanowiła zreformować swoją energetykę nuklearną, która w coraz większym stopniu stawała się już przestarzała. Prezydent Macron w 2021 r., ogłosił plany budowy nowego typu elektrowni jądrowej (SMR) o wartości 30 miliardów euro o nazwie France 2030. W następnym roku zapadła decyzja o budowie 14 reaktorów do 2050 r.

Energetyka wodna jest obecnie podstawowym odnawialnym źródłem energii we Francji, stanowiąc 13 proc. miksu, a następnie energia wiatrowa stanowi 7,9 proc. Generalnie francuska energetyka jądrowa, która miała zapewnić państwu niezależność, boryka się z problemami technologicznymi. Zarządzająca nią państwowa grupa EDF jest mocno zadłużona, a produkcja z OZE pozostaje poniżej oczekiwań.

Połowa francuskich elektrowni jądrowych jest obecnie nieczynna. Zamkniętych zostało 28 z 56 reaktorów z powodu rutynowych prac konserwacyjnych lub usterek, co zmusiło EDF do zakupu energii elektrycznej z europejskiej sieci w czasie gwałtownie rosnącego popytu podczas kryzysu gazowego. EDF podkreśla, że nie ma problemów z bezpieczeństwem, a większość z nich jest niedostępna z powodu rutynowych kontroli, ale krytycy podnieśli pytania dotyczące niezawodności elektrowni jądrowych i ostatnich dużych zakładów energetycznych w Wielkiej Brytanii.

Około 20 proc. energii elektrycznej w Wielkiej Brytanii jest wytwarzane przez 6 elektrowni jądrowych EDF. Firma ta poinformowała, że nadal zamierza zakończyć wytwarzanie energii elektrycznej w elektrowni jądrowej Hinkley Point B w Somerset w Anglii nie później niż w połowie lipca tego roku, pomimo doniesień mediów, że rząd może zażądać, aby elektrownia działała dłużej.

Początkowo sądzono, że Hunterston B będzie działać przez 25 lat, ale inwestycje w elektrownię spowodowały, że można było bezpiecznie przedłużyć ten okres do 46 lat. Elektrownia ta otwarta została w 1976 r. i była pierwszą komercyjną siłownią jądrową w tym kraju. EDF podkreśla, że Hinkley Point B działa już 15 lat dłużej niż pierwotnie planowano, a jego żywotność przedłużyła się w 1996, 2006 i ponownie w 2016 roku. Kolejnego przedłużenia już nie będzie.

Posunięcie to zmniejszy moc jądrową Wielkiej Brytanii o jedną ósmą. Po ogłoszeniu zamknięć w Hinkley Point B ,a następnie w Hartlepool 1 i Heysham 1 prawie połowa krajowych mocy jądrowych zostanie wyłączona do 2025 r. Z powodu obaw o bezpieczeństwo do marca 2028 r., mają zostać wycofane z eksploatacji, dwa lata wcześniej niż oczekiwano, elektrownie Torness i Heysham 2 należące również do EDF. Dzieje się to podczas dramatycznego wzrostu cen za energię w Zjednoczonym Królestwie.

Rząd brytyjski nie jest zadowolony z takiego obrotu sprawy, która ma miejsce akurat w chwili najgorszego kryzysu energetycznego.

Adam Maksymowicz

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nowa przestrzeń pamięci i kultury. Otwarcie rozbudowanego ŚCWiS w Katowicach

Rodziny górników poległych 16 grudnia 1981 roku w kopalni „Wujek”, mieszkańcy Katowic, samorządowcy, przedstawiciele środowisk kulturalnych oraz partnerzy instytucji wspólnie uczestniczyli w uroczystym otwarciu rozbudowanej siedziby Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka” w Katowicach.

Jak chronić polskie górnictwo przed cyberzagrożeniami? Jarosław Zagórowski wskazuje nową drogę

GIG zna specyfikę zakładów górniczych, systemów automatyki, infrastruktury podziemnej, monitoringu i procesów technologicznych. Wiemy, że w przemyśle bezpieczeństwo cyfrowe musi iść w parze z bezpieczeństwem technicznym oraz organizacyjnym - mówi Jarosław Zagórowski, dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa.

Górnictwo 2.0. Dawne kopalnie będą ogrzewać całe miasta przez kolejne 200 lat?

Co po węglu? To jedno z najczęściej zadawanych ostatnio pytań na Śląsku. Odpowiedzi na nie padło już wiele. Jedna z nich wynika z projektu GeoSolar. Opiera się on na idei wykorzystania energii geotermalnej wód kopalnianych i energii słonecznej. Jego założenia przedstawili w ub. tygodniu naukowcy z Głównego Instytutu Górnictwa.

Ponad 60 proc. młodych Polaków korzysta z AI podczas zakupów

Ze sztucznej inteligencji przy podejmowaniu decyzji o zakupach korzysta 65,5 proc. Polaków - wynika z badania UCE Research i Shopfully Poland. Eksperci wskazali, że AI jest wykorzystywana m.in. do porównywania produktów, szukania najlepszych cen czy inspiracji.