Górniczy telefon zaufania działa już ponad dziesięć lat

fot: Andrzej Bęben/ARC

Górniczy telefon zaufania jest sposobem rozwiązywania problemów, których tolerowanie może skutkować katastrofą górniczą lub dużymi stratami materialnymi

fot: Andrzej Bęben/ARC

Lepiej, gdyby milczał, ale to raczej nie jest możliwe. Dla górników jest dostępny przez 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu. To za jego pośrednictwem mogą oni zgłaszać nieprawidłowości i niebezpieczne zdarzenia zagrażające ich zdrowiu, życiu i bezpieczeństwu pracy. Górniczy telefon zaufania, bo o nim mowa, działa już od 2011 r.

Jak podaje Wyższy Urząd Górniczy, w ciągu minionych 12 miesięcy za pośrednictwem numeru 32 736 19 47, adresu mailowego wug@wug.gov.pl oraz tradycyjnej poczty wpłynęło 87 zgłoszeń dotyczących nieprawidłowości w funkcjonowaniu zakładów górniczych. Pracownicy nadzoru górniczego potwierdzili zasadność 25 z nich, natomiast w trakcie rozpatrywania pozostaje 7 zgłoszeń. W 2020 r. zgłoszeń interwencyjnych było 97 (potwierdzonych 35), w 2019 r. – 141 (44), w 2018 r. – 109 (25), a w 2017 r. – 75 (22).

W minionym roku najwięcej zgłoszeń dotyczyło przekroczenia dopuszczalnej temperatury oraz nieprzestrzegania przepisów. W każdej z tych kategorii odnotowano 17 zawiadomień. W przypadku przekroczenia temperatury potwierdzono sześć z nich, a w temacie nieprzestrzegania przepisów było to pięć zgłoszeń.

Zawiadomień związanych z zagrożeniem metanowym w 2021 r. było dziesięć. Dotyczyły one także niesprawnych czujników metanometrii. Trzy z nich zostały potwierdzone przez organy nadzoru górniczego. Kolejne miejsce zajęły zgłoszenie dotyczące prowadzenia nielegalnej eksploatacji. Było ich siedem. Dwa z nich zostały potwierdzone. Pięć zawiadomień dotyczyło dopuszczania do pracy osób bez odpowiednich kwalifikacji, szkoleń i kursów. Tu potwierdzono jedno z nich. Górnicy informowali także o nieprawidłowym stanie maszyn i urządzeń, w tym o nieprawidłowej ich eksploatacji. W tym zakresie nadzór odnotował cztery zgłoszenia. Dwa z nich zostały potwierdzone. Po cztery zgłoszenia wpłynęły w zakresie przekroczenia stężeń gazów kopalnianych oraz nieprawidłowego stanu obudowy zmechanizowanej. Tu potwierdzono odpowiednio dwa i jedno z zawiadomień.

Jak podaje WUG, pozostałe zgłoszenia dotyczyły między innymi nieprawidłowości związanych z robotami strzałowymi, nieprzestrzeganiem czasu pracy, stosowaniem niebezpiecznych metod pracy, używaniem substancji psychotropowych i alkoholu, ukrywaniem wypadków oraz brakiem ładu i porządku w miejscu pracy.

W okresie ostatnich pięciu (2017-2021) za pośrednictwem telefonu zaufania oraz adresów mailowego i pocztowego do WUG wpłynęło w sumie 509 zgłoszeń. Zasadność 151 z nich została potwierdzona przez pracowników nadzoru górniczego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem. 

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju