Famur dostarczy do rosyjskiej kopalni sprzęt za 20 mln euro

fot: Maciej Dorosiński

Famur ma już na swoim koncie doświadczenia związane z rynkiem tureckim. Dotychczas współpracował z takimi podmiotami jak Demir Export Fernas i Hattat Group.

fot: Maciej Dorosiński

Do połowy 2021 r. Famur dostarczy do rosyjskiej kopalni węgla koksowego Inaglinskij m.in. sekcje górniczej obudowy zmechanizowanej i inny sprzęt o wartości 20 mln euro. Spółka wskazuje, że zawarta w tej sprawie umowa ma szczególne znaczenie w obliczu kryzysu spotęgowanego pandemią.

Zakres umowy, zwartej przez Famur oraz spółkę Polskie Maszyny Group z kopalnią należącą do rosyjskiej kompanii górniczej Kolmar, obejmuje dostawę sekcji obudów zmechanizowanych oraz urządzeń wchodzących w skład systemu odstawy urobku, w tym przenośników zgrzebłowych, kruszarki, stacji najazdowej oraz pakietu części zamiennych i osprzętu. Urządzenia będą dostarczone etapami w drugim kwartale 2021 r.

"To dla nas ważny kontrakt, szczególnie teraz, w dobie światowego kryzysu wywołanego pandemią Covid-19. To również kolejny dowód na to, że nasze rozwiązania dobrze sprawdzają się nawet na najbardziej wymagających rynkach, do jakich niewątpliwie należy Rosja" - powiedział wiceprezes Grupy Famur Adam Toborek, cytowany w środowym komunikacie spółki.

Rynek rosyjski jest dla Famuru jednym z priorytetowych kierunków ekspansji zagranicznej. W październiku br. Famur zawarł kontrakt na dostawę do innej rosyjskiej kopalni - 7 Nojabria-Nowaja - 37 sekcji górniczej obudowy zmechanizowanej o wartości 6,8 mln euro - dostawy będę realizowane do wiosny przyszłego roku. Kopalnia należy do kompanii górniczej SUEK-Kuzbass. W marcu br. ten sam partner wstrzymał na czas nieokreślony realizację projektu, w ramach którego Famur miał w tym roku dostarczyć dwóm kopalniom tej spółki obudowy zmechanizowane warte łącznie ok. 85 mln euro. Wśród przyczyn tej decyzji wymieniano rynkowe skutki pandemii Covid-19.

Famur ma klientów w ponad 40 krajach, a udział eksportu w jej przychodach wynosi obecnie ok. 37 proc. W najbliższej przyszłości Grupa planuje rozwinięcie sprzedaży m.in. w USA, Chinach i Indiach, a także dywersyfikację usług w oparciu o rynki pozagórnicze.

Jak podał Famur 10 listopada, z powodu pandemii i kryzysu w górnictwie przychody Grupy w ciągu trzech kwartałów tego roku spadły prawie o połowę. Od początku roku Famur zamknął dwa zakłady i zmniejszyła zatrudnienie o ok. 450 osób. W trzecim kwartale Famur pozyskał jednak nowe zamówienia za ponad 120 mln zł, dzięki czemu łączny tzw. backlog (dostawy maszyn i urządzeń oraz dzierżawy zgodnie z terminami obowiązywania umów) na koniec września 2020 r. wyniósł ok. 712 mln zł.

We wrześniu br. Famur zapowiedział likwidację oddziału w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie wytwarzano głównie przenośniki taśmowe. Jak informowano, pracę traci tam 198 osób, a 37 otrzymało propozycję przejścia do oddziałów w Katowicach i Nowym Sączu. W kwietniu br. Grupa poinformowała o likwidacji oddziału w Rybniku, w wyniku czego zwolniono ponad 200 osób. W Rybniku powstawały przenośniki zgrzebłowe marek Nowomag i Ryfama. Famur zdecydował o skoncentrowaniu ich produkcji w zakładzie w Nowym Sączu.

W kolejnych kwartałach Grupa spodziewa się "istotnej presji na poziom rentowności wskutek trudnej sytuacji ekonomicznej w polskim górnictwie węgla energetycznego, kryzysu Covid-19 oraz globalnego spowolnienia inwestycji i produkcji w sektorze górnictwa węgla".

Notowana na warszawskiej giełdzie Grupa Famur zatrudnia obecnie ok. 3 tys. pracowników, w tym ok. 400 inżynierów i projektantów, w sześciu zakładach produkcyjnych. Dominującym akcjonariuszem spółki jest firma TDJ.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Muzyka rodem z Bobrka

Z rur, prętów i rukcugów stworzył instrumenty i skomponował już pierwsze utwory. Oto Klaudiusz Jania, doktor nauk muzycznych, kompozytor, pianista, organista, aranżer i trębacz. 

Zmiany w sektorze górniczym dotkną też miasta. Jastrzębie-Zdój szykuje strategię

Jastrzębie-Zdrój stawia na rozwój, jakość życia i nowoczesność. Przyjęta przez Radę Miasta strategia rozwoju do 2035 roku jest jednym z najważniejszych dokumentów wyznaczających przyszłość miasta.

Dziewiętnaście skrawów kombajnem, czyli brawa dla naszej Bogdanki!

Byłem w Krynicy-Zdroju na konferencji Techniki Urabiania 2026. W tej cyklicznej konferencji biorę udział od wielu lat, bo uważam ją za bardzo ciekawą i na dobrym poziomie - pisze w swoim felietonie Jacek Korski. Co zwróciło szczególnie jego uwagę?

Pokazują, jak trzeba dbać o górniczą tożsamość

W Muzeum Saturn w Czeladzi odbyło się czwarte spotkanie w ramach cyklu „Górnicza tożsamość Zagłębia”. Tym razem uczestnicy przyglądali się wystawie muzealnej nie tylko jako przestrzeni prezentowania zabytków, ale przede wszystkim jako narzędziu budowania opowieści i prowadzenia działań edukacyjnych.