Bitwa o węgiel wygrana, ale wojna nadal trwa

1548778073 konferencja 04 adam guz krpm

fot: KPRM (Adam Guz)

Mateusz Morawiecki podkreślał znaczenie bezpieczeństwa energetycznego państwa

fot: KPRM (Adam Guz)

Polska wraz z Czechami, Węgrami i Estonią zablokowała zapisy wniosków końcowych ze szczytu UE dotyczące neutralności klimatycznej do 2050 r. Chodzi o neutralność węglową. Decyzje szczytu wymagają jednomyślności wszystkich krajów. To dobre wiadomości dla węgla i opartej na nim energetyki. 

Premier Mateusz Morawiecki podkreślił, że w konkluzjach ze szczytu UE nie został ujęty rok 2050 jako data graniczna.

- W ten sposób zabezpieczyliśmy interesy polskich obywateli i uniknęliśmy narażania ich na dodatkowe koszty i opodatkowanie - powiedział premier w Brukseli.

Odrzucił on propozycje zapisów zapowiadających tzw. sprawiedliwą transformację i wsparcie dla takich krajów jak Polska, których energetyka od lat była i nadal jest oparta na węglu. Zdaniem Morawieckiego te zapisy były zbyt ogólne i jako takie nie do przyjęcia. Podkreślił jednocześnie, że polska blokada nie jest ostateczna. Chodzi raczej o dodatkowy czas na wypracowanie kompromisu w drodze do gospodarki zmierzającej w kierunku zerowego bilansu gazów cieplarnianych.

Polscy dyplomaci zapewniali, że nie mogli się wyrazić zgody na proponowane przez większość zapisy, bo nie mieli konkretnych wyliczeń, ile dodatkowe obciążenia będą kosztowały naszą gospodarkę.

Przypominamy, że większość krajów UE optowała za tym, żeby szczyt UE zobowiązał Komisję Europejską i radę UE do stworzenia ram transformacji, jaką Europa musi przejść, aby dojść do neutralności klimatycznej. Tak się nie stało. W efekcie nowa strategia klimatyczna ma wyznaczać nowe cele dotyczące redukcji gazów cieplarnianych. Unia chciała, by do 2050 r. unijna gospodarka była neutralna pod względem emisji CO2, czyli tyle samo pochłaniała, co emitowała.

Morawiecki zwrócił uwagę na dwulicowość niektórych unijnych krajów, które „konsumują niekiedy dwa razy więcej energii na głowę mieszkańca niż Polska, tylko przesuwają produkcję do krajów Azji lub innych krajów świata”.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryminał na weekend: „Podcaster”. Zbrodnia w Katowicach

Na wydawniczym rynku jest już najnowsza powieść Magdaleny Majcher. To „Podcaster”, którego akcja dzieje się w Katowicach w grudniu 2025 roku. Jeśli czytelnik pochodzi z tego miasta, będzie swobodnie podążał ścieżkami głównych bohaterów.

W 2035 roku w miksie nadal będzie węgiel

Rozmowa z Grzegorzem Onichimowskim, prezesem Polskich Sieci Elektroenergetycznych

Beskidy: W poniedziałek ruszy przegląd górskich kolei na Żar i Czantorię

W poniedziałek rozpoczną się przeglądy techniczne kolei: linowo-terenowej na Żar w Międzybrodziu Żywieckim, a także kanapowej na Czantorię w Ustroniu, z której turyści będą mogli jednak korzystać w weekendy – podali ich właściciele. Nie działa też wyciąg na Mosorny Groń w Zawoi.

Tragedia na nocnej szychcie. Jeden pośpiech i błąd na torach kosztowały górnika życie