Zabrze: błąd na mapie przy wylocie sztolni

fot: Tomasz Rzeczycki

W miejscu, gdzie widnieje Gorzów Wielkopolski, powinien być zaznaczony Kostrzyn nad Odrą lub Frankfurt nad Odrą

fot: Tomasz Rzeczycki

Czy Gorzów Wielkopolski leży nad Odrą? Taką błędną informację mogą zapamiętać turyści, kończący rejs podziemną tras wodną w Sztolni Dziedzicznej w Zabrzu. Przy wylocie sztolni umieszczono bowiem schemat, na którym zaznaczono opisane kuriozum geograficzne.

W piątek 14 września 2018 r. uruchomiono w Zabrzu podziemną trasę turystyczną. Obejmuje ona m.in. przepływ łodziami Sztolnią Dziedziczną. Przy wylocie sztolni urządzono na powierzchni port, gdzie turyści mają wysiadać z łódek. Obok portu na ścianie umieszczono ilustracje graficzne. Jedna z nich prezentuje schematyczną drogę wydobywanego w Zabrzu węgla kamiennego, który przewożony był barkami z Zabrza Kanałem Kłodnickim do Odry i dalej do Szczecina.

Przy linii symbolizującej przebieg Kanału Kłodnickiego i Odry widnieją grafiki z wizerunkami miast. Pierwsze jest Zabrze, a ostatni Szczecin. Pomiędzy nimi widnieją kolejno: Kędzierzyn Koźle, Opole, Wrocław oraz... Gorzów Wielkopolski.

Ten ostatni leży jednak około 45 kilometrów na wschód od Odry i to nad brzegiem Warty.

- Z pewnością miejsce wskazane na mapie to Kostrzyn [nad Odrą - red.], a nie Gorzów [Wielkopolski -red.]. - uważa Ryszard Skałba, dyrektor Muzeum Twierdzy Kostrzyn w Kostrzynie nad Odrą. - Oczywiście nie jest wykluczone, że z Kostrzyna jakaś partia węgla mogła być transportowana Wartą w celu zaopatrzenia Gorzowa. Faktem jest, że portu z prawdziwego zdarzenia na Odrze Kostrzyn nie miał, oprócz składowiska na lewym brzegu. Funkcjonował za to prężnie port na Warcie. Może dlatego Kostrzyn ominięto.

Co do tego, że mapa wprowadza w błąd, nie ma wątpliwości także dr hab. Marceli Tureczek, pracownik naukowy Instytutu Historii Uniwersytetu Zielonogórskiego w Zielonej Górze:

- Otóż w miejscu, gdzie na Odrze zaznaczono Gorzów [Wielkopolski - red.] położony jest Frankfurt nad Odrą - stwierdził dr hab. Marceli Tureczek. - Oceniam względem Berlina, Kostrzyn [nad Odrą - red.] jest bardziej na północ i istotnie powinien być to Kostrzyn, Gorzów leży nad Wartą ok. 50 km w górę Warty od ujścia przy Odrze. O ile mi wiadomo nie spławiano tam węgla, przez Gorzów przechodziła natomiast droga wodna Wartą, Notecią i Kanałem Bydgoskim do Wisły w Bydgoszczy. Dodatkowo ten kanał od Odry do Berlina to idzie od Eisenhüttenstadt - dawniej Fürstenberg (Oder), do Sprewy, jego bieg jest od południa na północ a nie odwrotnie i to była istotnie jeszcze w latach 80. XX wieku bardzo ważna droga węglowa. Znam nawet człowieka, co pchał barką 1000 ton węgla tą drogą raz na dwa tygodnie do NRD.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uwaga, Barbórka idzie! Dlaczego tuż przed świętem pod ziemią dochodzi do tragedii?

Ależ ten czas leci. Zanim się obejrzymy, znowu spotkamy się na Barbórce. Oby tak się stało, bo przyszłości nie znamy. Dlatego zachowajcie w ciągu tych najbliższych tygodni wyjątkową czujność przy robocie. 

Kolejny raz radośnie ogłaszamy odpływ wykwalifikowanych kadr z kopalń

Kiedy ponad dwa tygodnie temu usłyszałem z ust jednego z kandydatów na przyszłego premiera, że on nigdzie nie zamierza uciekać, więc żaden plecak ewakuacyjny nie jest mu potrzebny, to miałem ochotę się pomodlić. Tak, pomodlić się o zdrowie dla tego człowieka, bo o rozum to już chyba za późno… 

Maksymalna głębokość szybów osiąga obecnie w Polsce 1250 m?

Czy kraje zachodnie, ograniczające wydobycie węgla, będą potrzebować tego surowca importowanego z Polski? Ile wynosi maksymalna głębokość szybów w Polsce? I jakie wyniki miała Gliwicka Spółka Węglowa? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 10 października 1996 roku.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 84 - Bartłomiej Benisz | Prezes firmy Arbena o inwestycji dla ZG Janina

Bartłomiej Benisz, prezes firmy Arbena, był gościem studia netTG.pl na Kongresie Nowej Mobilności. W rozmowie o inwestycji przy kopalni Janina, drodze firmy od zaplecza górniczego do rolnictwa i przemysłu oraz o planach eksportowych.