Górnictwo: kopalnia Wieczorek kończy żywot

fot: Maciej Dorosiński

Mimo, że kopalnia Wieczorek została przekazana do SRK, to szyb Pułaski wciąż, przez co najmniej rok, będzie normalnie pracował. Szybem będą zjeżdżali górnicy, ale urobek będzie już wyjeżdżał na górę od strony kopalni Murcki-Staszic

fot: Maciej Dorosiński

Kopalnia Wieczorek została przekazana do Spółki Restrukturyzacji Kopalń ostatniego dnia marca. Od 1 kwietnia znaczna część załogi – niespełna 1250 osób (spośród 1500, które zatrudniał Wieczorek) zmieniło miejsce zatrudnienia i stało się pracownikami kopalni Murcki-Staszic. Jednak dla większości z nich, przynajmniej przez następny rok, niewiele się zmieni. Wciąż będą zjeżdżali na szychtę szybem Pułaski i wydobywali węgiel z pokładów dawnego Wieczorka.

Takie rozwiązanie jest możliwe dzięki podziemnemu połączeniu obydwu kopalń. Prace nad przygotowywaniem modelu technicznego połączenia kopalni Wieczorek i kopalni Murcki-Staszic rozpoczęły się w 2016 r. Zespołem kierował Marek Skuza, obecny dyrektor kopalni Murcki-Staszic, który do 2012 r. pracował w kopalni Wieczorek (wtedy odszedł ze stanowiska naczelnego inżyniera).

- Zamysł był prosty. W kopalni Wieczorek w naturalny sposób wyczerpywały się złoża z macierzystego obszaru górniczego Janów. Już wcześniej życie kopalni, która przed dwoma laty obchodziła 190. rocznicę istnienia, zostało przedłużone. W 2005 r. Wieczorkowi zostało przekazane pole Wschód, należące wcześniej i eksploatowane przez kopalnię Staszic. Dzięki tej partii złoża Wieczorek miał gdzie kopać węgiel. W przeciwnym wypadku zakład zostałby zamknięty już w 2010 r. Można powiedzieć, że teraz historia znów zatoczyła koło, bo te złoża znów wracają do kopalni Murcki-Staszic. Oprócz tego przez jakiś czas będziemy jeszcze fedrować węgiel z dwóch ścian z macierzystego pola kopalni Wieczorek. To z ekonomicznego punktu widzenia zbyt mała ilość węgla, żeby opłacało się utrzymywać trzy szyby i całą naziemną infrastrukturę kopalni, stąd decyzja o podziemnym połączeniu obydwu kopalń. Dzięki temu urobek będzie wyjeżdżał na górę szybem kopalni Murcki-Staszic – podkreśla dyrektor Skuza.

Kopalnia rozpoczęła swoją działalność przed 192 lata . 6 stycznia 1826 r. pruskie władze nadały w Janowie pole górnicze Morgenroth, co po polsku znaczy Jutrzenka. I to była pierwsza nazwa odchodzącej w przeszłość kopalni. Później Jutrzenkę przemianowano na Giesche, potem na KWK Janów, a 1 października 1946 r. została Wieczorkiem.

Zobacz też: Górnictwo - zmierzch Jutrzenki

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Muzyka rodem z Bobrka

Z rur, prętów i rukcugów stworzył instrumenty i skomponował już pierwsze utwory. Oto Klaudiusz Jania, doktor nauk muzycznych, kompozytor, pianista, organista, aranżer i trębacz. 

Zmiany w sektorze górniczym dotkną też miasta. Jastrzębie-Zdój szykuje strategię

Jastrzębie-Zdrój stawia na rozwój, jakość życia i nowoczesność. Przyjęta przez Radę Miasta strategia rozwoju do 2035 roku jest jednym z najważniejszych dokumentów wyznaczających przyszłość miasta.

Dziewiętnaście skrawów kombajnem, czyli brawa dla naszej Bogdanki!

Byłem w Krynicy-Zdroju na konferencji Techniki Urabiania 2026. W tej cyklicznej konferencji biorę udział od wielu lat, bo uważam ją za bardzo ciekawą i na dobrym poziomie - pisze w swoim felietonie Jacek Korski. Co zwróciło szczególnie jego uwagę?

Pokazują, jak trzeba dbać o górniczą tożsamość

W Muzeum Saturn w Czeladzi odbyło się czwarte spotkanie w ramach cyklu „Górnicza tożsamość Zagłębia”. Tym razem uczestnicy przyglądali się wystawie muzealnej nie tylko jako przestrzeni prezentowania zabytków, ale przede wszystkim jako narzędziu budowania opowieści i prowadzenia działań edukacyjnych.