- Najpóźniej do jutra powinniśmy wiedzieć, kto będzie pełnił rolę mediatora. Ustalamy to ze stroną społeczną. W tej chwili pod uwagę są brane trzy-cztery osoby – powiedział w środę, 28 marca, dziennikarzom wiceprezes Polskiej Grupy Górniczej ds. pracy Jerzy Janczewski.
Przypomnijmy, że poniedziałkowe rozmowy płacowe w PGG zakończyły się podpisaniem protokołu rozbieżności.
W rozmowach ze stroną społeczną uczestniczyło kierownictwo resortu energii – minister Krzysztof Tchórzewski i wiceminister Grzegorz Tobiszowski.
Zarząd Polskiej Grupy Górniczej zaproponował przeznaczenie na podwyżki dla górników 200 mln zł, czyli całego zaplanowanego na 2018 r. zysku. Związkowcy nie zgodzili się. Spełnienie ich żądań kosztowałoby PGG 429 mln zł.
Zarząd PGG dostrzega potrzebę wzrostu wynagrodzeń w spółce, jednak podwyżki powinny uwzględniać sytuację finansową spółki i być powiązane z wypracowanym zyskiem. Prezes spółki Tomasz Rogala podkreślił, że zarząd kieruje się odpowiedzialnością za spółkę i miejsca pracy. Dlatego chce uniknąć sytuacji, która miała miejsce w Kompanii Węglowej w 2015 r., kiedy przekraczające możliwości firmy żądania podwyżek doprowadziły w konsekwencji do upadłości firmy.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.