Górnictwo: orły z Kazimierza-Juliusza trafią do muzeum

fot: Maciej Dorosiński

Tak prezentowała się w wyrobiskach kopalni Kazimierz-Juliusz św. Barbara i orzeł z 1926 r.

fot: Maciej Dorosiński

Akcja związana z ratowaniem zabytkowych obiektów z kopalni Kazimierz-Juliusz zbliża się już ku końcowi. 6 grudnia w Pałacu Schoena w Sosnowcu ma odbyć się uroczystość przekazania nowym opiekunom historycznych orłów, figury św. Barbary i godła górniczego - poinformował portal górniczy nettg.pl Witold Jajszczok, rzecznik prasowy Spółki Restrukturyzacji Kopalń.

Przypomnijmy, że akcję ratowania tych obiektów zainicjowały redakcje portalu górniczego nettg.pl i Trybuny Górniczej. Dzięki naszym staraniom sprawa stała się głośna i podjęto działania, które sprawiły, że obiekty cenne pod względem historycznym, jak i patriotycznym uciekły przed wodą, która już od kilku tygodni zalewa wyrobiska ostatniej kopalni węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim. W akcji ratowania płaskorzeźb i figurki uczestniczyli: konserwator sztuki Aleksander Harkawy z Katowickiego Domu Sztuki oraz byli pracownicy kopalni na czele z głównym inżynierem wentylacji Leszkiem Trzcińskim.

Prace związane z demontażem obiektów rozpoczęły się 17 września br. Do wywiezienia na powierzchnię wytypowano orły z 1926 i 1927 r., godło górnicze z 1906 r. oraz figurę św. Barbary wraz z kapliczką. Obiekty opuściły wyrobiska 7 października br. Kilkadziesiąt godzin później cześć dołowa kopalni została zamknięta.

W przekazaniu zabytków będą uczestniczyć: poseł Ewa Malik, prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński, przedstawiciele kopalni oraz SRK. Zabytki mają zostać powierzone nowym opiekunom przez reprezentantów pracowników Kazimierza-Juliusza.

Uchwałą zarządu SRK orły, godło górnicze oraz figura św. Barbary wydobyta z poziomu 123 m trafią do Muzeum Schoena. Druga figurka patronki górników już trafiła do kościoła pw. Matki Boskiej Częstochowskiej w Sosnowcu.

Do muzeum trafią także: księga pamiątkowa, kartoteki pracownicze, księga pracownicza z 1908 roku, połowa koła szybowego i plany budynków kopalnianych.  

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.