Górnictwo: polityka surowcowa – problem do rozwiązania

fot: Andrzej Bęben/ARC

Poniedziałkowa konferencja była kolejną dyskusją dotycząca działań podejmowanych przez stronę rządową oraz oczekiwań sektora wydobywczego surowców nieenergetycznych

fot: Andrzej Bęben/ARC

Nie tylko ważne są węgiel i węglowodory. Równie potrzebne i cenne są surowce nieenergetyczne. Polska musi pozyskać ich jak najwięcej z krajowego wydobycia i krajowego odzysku.

To jeden z ważniejszych wniosków konferencji "Polityka surowcowa państwa a rozwój gospodarki Polski" jaką zorganizowano w poniedziałek w gmachu Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego.

O polityce surowcowej, jeden z panelistów konferencji, prof. Jerzy Hausner napisał raport "Polityka surowcowa Polski - rzecz o tym, czego nie ma, a co jest bardzo potrzebne". Wiedzą o tym w Warszawie i w Ministerstwie Gospodarki pracują nad określeniem takiej polityki. Bo w przeciwieństwie do polityki energetycznej państwa nie ma strategii działania w stosunku do surowców zwanych nieenergetycznymi.

Przedstawiciel resortu gospodarki przyznał, że w MG pracują nad określeniem listy surowców kluczowych, czyli takich, które warunkują funkcjonowanie w kraju zaawansowanego przetwórstwa przemysłowego oraz surowców krytycznych, których znaczenie gospodarcze dla Polski jest istotne, a ryzyko zagrożenia podaży - wysokie. Rzecz tylko w tym, że w opinii specjalistów to stworzenie takich list powinno być punktem wyjścia do przygotowania polityki surowcowej.

W dyskusji zwrócono uwagę na to, że taka polityka powinna być długofalowym działaniem dla zapewnienia pokrycia zapotrzebowania gospodarki krajowej na surowce mineralne i wytwarzane z nich produkty. Z punktu widzenia rozwoju gospodarczego kraju właściwa polityka surowcowa kraju jest zasadnicza. Jednak obecnie jest to jeden z fundamentalnych problemów do rozwiązania. Tak przez polityków, środowiska gospodarcze, jak i naukowe.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej