Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

34.15 PLN (-3.26%)

KGHM Polska Miedź S.A.

257.20 PLN (-2.02%)

ORLEN S.A.

133.80 PLN (+0.45%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.59 PLN (-8.63%)

TAURON Polska Energia S.A.

8.92 PLN (-8.53%)

Enea S.A.

21.62 PLN (-7.13%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

28.35 PLN (+3.28%)

Złoto

4 574.90 USD (-1.51%)

Srebro

69.66 USD (-3.98%)

Ropa naftowa

108.20 USD (+1.12%)

Gaz ziemny

3.10 USD (-0.55%)

Miedź

5.37 USD (-2.71%)

Węgiel kamienny

134.75 USD (-1.64%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

34.15 PLN (-3.26%)

KGHM Polska Miedź S.A.

257.20 PLN (-2.02%)

ORLEN S.A.

133.80 PLN (+0.45%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.59 PLN (-8.63%)

TAURON Polska Energia S.A.

8.92 PLN (-8.53%)

Enea S.A.

21.62 PLN (-7.13%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

28.35 PLN (+3.28%)

Złoto

4 574.90 USD (-1.51%)

Srebro

69.66 USD (-3.98%)

Ropa naftowa

108.20 USD (+1.12%)

Gaz ziemny

3.10 USD (-0.55%)

Miedź

5.37 USD (-2.71%)

Węgiel kamienny

134.75 USD (-1.64%)

Australia: pogoda nie tylko dla bogaczy, ale i górników (GALERIA)

fot: Wacław Turek/ARC

Rejs wycieczkowe są - obok łowienia ryb w oceanie i wypraw w głąb interioru - ulubionym sposobem wypoczywania australijskich górników

fot: Wacław Turek/ARC

+7 Zobacz galerię

Galeria
(10 zdjęć)

Australijscy górnicy swoje wakacje spędzają na wyjazdach na ryby - oczywiście wypływa się na ocean, aby zarzucić wędkę, albo na wyprawach w głąb swojego kraju-kontynentu. Ostatnio modne stały się wypady za granicę, czyli za ocean. Dzieje się tak w znacznej mierze dzięki korzystnemu kursowi dolara australijskiego.

Loty za ocean a ostatnio oceaniczne rejsy (cruises), czyli kilkudniowe pobyty na statkach-pływających hotelach ze zwiedzaniem kilku wysp stały się sposobem Australijczyków na udany wypoczynek.

Cruises są organizowane m.in. przez firmę P&O, posiadającą kilka statków zarejestrowanych pod angielską bandera i zatrudniającą międzynarodową załogę (w tym i Polaków). Wynagrodzenia dla cudzoziemców są niższe od tych, jakie wypłaca się Australijczykom.

Wypoczynek na statkach różni się od tzw. normalnych wakacji. Statek to pływający hotel i ośrodek wypoczynkowy w jednym. Jedzenie i napoje są w cenie wycieczki, napoje wyskokowe - płatne. Jedzenia jest tyle, że trzeba z podjadaniem uważać, bo łatwo można złapać dodatkowe kilogramy. Można korzystać z restauracji z pełną obsługą i samoobsługowej restauracji oraz małego baru. Dla wybrednych gości na pokładzie statku są też restauracje płatne.

Na statku wycieczkowym nie tylko się mieszka, ale i aktywnie odpoczywa. Można popływać w basenach, pobiegać na górnym pokładzie, pograć w tenisa stołowego, spędzić czas w bibliotece, kasynie, nocnym klubie, skorzystać z sali gimnastycznej i siłowni zarazem.

Dla urozmaicenia powoli upływającego, w takich warunkach, czasu organizuje się także pokazy cyrkowe i występy teatralne, różne konkursy, kursy tańca, a nawet zawody w testowaniu... trunków. Organizatorzy rejsów cały czas dbają, aby pasażerowie się nie nudzili i wymyślają dla nich różne zajęcia jak np. tematyczne zabawy - przebieranie za piratów, kowboi czy wyspiarzy. Oczywiście, w sklepach na pokładzie statku można kupić stroje na tę okazję. Przeprowadzane są nawet aukcje obrazów.

Podczas rejsu można także zwiedzić kilka wysp. Jako uczestnik jednego z rejsów miałem okazje zwiedzić Numeę - stolicę Nowej Kaledonii, wysypy będącej terytorium francuskim. To jedne z nielicznych miejsc w świecie, gdzie nadal w użyciu są... franki francuskie. Zszedłem ze statku także na wyspę Lifou. Odwiedziłem Port Vila, stolicy maleńkiego państwa Vanuatu. Oczywiście te kilkugodzinne pobyty w portach pozwalały tylko na pobieżne poznanie miasta czy wyspy i na krótkie wycieczki, albo kąpiel w oceanie.

Statek Pacific Dawn, którym płynąłem, zabiera na pokład 2000 pasażerów i 700 osób obsługi. Dowodził nim kapitan z Włoch, szefem kuchni był Niemiec, szefem do spraw rozrywki - Anglik, a dyrektorem kasyna - Polak.

Każdy zapyta - a ile to kosztuje? Ceny są uzależnione od długości wycieczki i rodzaju kabiny. I tak koszt mojej wycieczki zaczynał się od 600 dolarów australijskich od osoby w kabinach bez okien. Dla każdego pracującego w Australii taka wyprawa jest w finansowym zasięgu. Podczas rejsu dostęp do restauracji nie zależy od ceny biletu. Każdy może uczestniczyć we wszystkich atrakcjach oferowanych na statku i ma wstęp do każdego lokalu, klubu, kawiarni.

Wśród pasażerów nie zabrakło dzieci. W rejsie uczestniczyło ich ponad 400. I dla nich obsługa miała przygotowane różne zabawy. Działały specjalne kluby przeznaczone dla najmłodszych. Wśród pasażerów spotkałem też kolegę górnika odpoczywającego wraz z całą swoją rodzinką - wraz z teściami...

Jedynym powodem do narzekań, może być brak dobrej pogody. Jak pada deszcz, to nie można poleżeć na leżaku i sączyć smakowitych koktajli alkoholowych, patrzeć w horyzont i ciemne wody oceanu. Za to można się pobawić pod dachem. Jak się okazuje, pogoda nie jest tylko dla bogaczy. Mnie jej jednak zabrakło podczas rejsu, ale i tak na nudę nie było czasu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Godnie uczczą zamordowanych górników. Centrum Dziewięciu z Wujka zmienia się nie do poznania

Jeszcze w tym roku Śląskie Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z Wujka (ŚCWiS) zamierza rozpocząć drugi etap adaptacji przestrzeni kopalni Wujek, kopalnianej łaźni łańcuszkowej, pod kątem m.in. widowiska multimedialnego.

JSW wycofuje się z finansowania klubów sportowych

Jastrzębska Spółka Węglowa wstrzymała finansowanie klubów sportowych na sezon 2026/2027. Powodem jest trudna sytuacja finansowa spółki.

Kryptonim Kopalnia, czyli ratowanie życia w pod ziemią

Już 31 marca Zabytkowa Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach po raz kolejny stanie się przestrzenią do ćwiczeń i to nie byle jakich. Pod okiem profesjonalistó w scenerii podziemi z listy UNESCO ratownicy medyczni oraz służby ratownicze wezmą udział w zawodach z udzielania pierwszej pomocy pn. „Kryptonim Kopalnia”.

Śladami rodu Borsigów

Na terenie obecnego Zabrza potęgę przemysłową budowało niegdyś kilka rodów fabrykanckich. Jednym z nich byli Borsigowie, ród niemieckich przemysłowców, który odegrał kluczową rolę w industrializacji Śląska. Założycielem potęgi był August Borsig, twórca fabryk lokomotyw i zakładów przemysłowych (m.in. w Zabrzu/Biskupicach). Rodzina ta znacząco wpłynęła na krajobraz przemysłowy regionu, budując kopalnie i huty, a także inwestując w infrastrukturę społeczną. Pozostawili po sobie niemało pamiątek, w tym kopalnię Ludwik, osiedle patronackie Borsigwerk czy biskupicki zameczek. Historię rodu przypomniały Wrazidloki, zabierając nas w podróż po Biskupicach, a przy okazji po terenie dawnej kopalni.