Hanysy i Gorole, łączcie się w uśmiechu!
Ludzie protestują! No, to nic nadzwyczajnego, bo u nas ciągle ktoś przeciw czemuś protestuje, a niektórzy to nawet w proteście trwają. Ja nie trwam, choć też przeciwko różnym rzeczom protestuję. Poza domem oczywiście, bo w domu to mi żona zbytnio na protesty nie pozwala. Gdzie indziej też zresztą protestują. W Grecji to chyba najbardziej. W Portugalii też, w