Kompania: nagroda następstwem rekordowego zysku

fot: Jarosław Galusek/ARC

Jednym z tematów omawianych na posiedzeniu Zespołu Trójstronnego będą wyniki spółek węglowych za ubiegły rok

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Wypłacana w tym roku nagroda z zysku dla pracowników Kompanii Węglowej jest wynikiem przede wszystkim tego, że w 2011 roku spółka wypracowała rekordowy zysk wynoszący 554 mln zł. W tej sytuacji zarząd zadecydował, że załoga musi mieć swój udział w tej kwocie - wyjaśnił w rozmowie z portalem górniczym nettg.pl rzecznik prasowy Kompanii Zbigniew Madej.

Przypomnijmy, że ustalenia dotyczące sposobu wypłaty zapadły w środę 30 maja. Przyznana przez ministra gospodarki (reprezentującego właściciela spółki, czyli skarb państwa) kwota na nagrody w wysokości 125 mln zł trafi do wszystkich pracowników Kompanii. Podzielona będzie ona zgodnie z propozycją związków zawodowych, która zakłada podział pracowników na cztery grupy.

- Mówiąc obrazowo, pracownik dołowy ma przelicznik 100 proc., przeróbka 75 proc., pozostała powierzchnia 65 proc., a administracja 60 proc. Dodatkowo wysokość nagrody będzie uzależniona od liczby dniówek przepracowanych w 2011 roku. I na tej podstawie zostanie wyliczona wysokość nagrody z zysku dla poszczególnych pracowników - wyjaśnia przewodniczący Solidarności w Kompanii Jarosław Grzesik.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.