korski
Lista artykułów
Korski: W górnictwie optymizmu nie widać. To mnie akurat nie dziwi
Historia górnictwa to nie tylko dzieje technologii i techniki, choć to one wydają się najatrakcyjniejsze. Dla mnie równie interesujące jest to, co z angielska bywa nazywane orgware, czyli organizacyjna i zarządcza strona mojego fachu. Staram się zrozumieć mechanizmy, które towarzyszą mi od zawsze. Nie zawsze jednak rozumiem ich sens, a czasem dostrzegam ich niekorzystne oddziaływanie. Jednym z takich elementów jest czas pracy pod ziemią w polskim górnictwie węglowym. Już przed II wojną światową postanowiono, że w normalnych warunkach będzie on wynosił siedem i pół godziny – liczonych od zjazdu pod ziemię do wyjazdu na powierzchnię. Wtedy kopalnie były niewielkie, a dojście do miejsca pracy nie zajmowało wiele czasu. Czas poświęcony na faktyczną pracę był więc stosunkowo długi.
Korski: Tak przemija chwała świata, czyli o śląskich zabierkach
„Tak przemija chwała świata” – ten cytat zawarty w tytule odnoszę do poruszanych dziś tematów. Obiecywałem napisać o systemie eksploatacji pokładów węgla, który narodził się na Górnym Śląsku i niemal wyłącznie w Górnośląskim Zagłębiu Węglowym. Mowa o śląskim systemie filarowym nazywanym inaczej systemem śląskich zabierek.
Korski: Ci młodzi ludzie mimo kiepskiego PR wokół górnictwa pokazują, że są adeptami górnictwa
Luty od wielu lat to nie tylko szkolne ferie, ale też konferencja Szkoła Eksploatacji Podziemnej. Już od dziesiątków lat uczestniczę w Szkole, prowadząc sesje, wygłaszając referaty i wypełniam rolę jurora w studenckim Turnieju Wiedzy Górniczej. Pamiętam jeszcze te konkursy z udziałem studentów zagranicznych uczelni górniczych, ale dziś startują tylko studenci z Akademii
Nietolerancja czy hejt?
Właściwie miałem napisany inny tekst, ale w sobotni ranek przeczytałem na jednym z portali komentarz człowieka, który jakieś dwadzieścia lat temu był podsekretarzem stanu odpowiedzialnym za górnictwo węglowe. W swoim komentarzu zawarł on pytanie: jak długo władze będą tolerować… górników, którzy zarabiają dużo, a ich praca jest coraz mniej wydajna. Ten komentarz