Pozostaje żal i smutek. A w polskim górnictwie węgla kamiennego? Jakoś tak nijak

Ostatnio odeszło z tego świata kilku ludzi, do których mam bardzo osobisty stosunek, choć każdy z nich był inny i dał mi się poznać w czymś innym - pisze Jacek Korski.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Jacek Korski

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Ostatnio odeszło z tego świata kilku ludzi, do których mam bardzo osobisty stosunek, choć każdy z nich był inny i dał mi się poznać w czymś innym - pisze Jacek Korski.

Gdzieś w połowie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego już stulecia spotkałem profesora Zygfryda Nowaka. Charakterystyczna, bardzo wyrazista twarz, siwe włosy i bardzo wyważone wypowiedzi. Potem poznałem go bliżej jako działacza Bractwa Gwarków. Pamiętam spotkanie w moim biurze w ówczesnej Kompanii Węglowej i stwierdzenie, że jego gabinet był za ścianą. Zaproponowałem mu odwiedziny w tym już zabytkowym i świeżo odrestaurowanym biurze. Ucieszył się, a potem z gospodarzem tego biura mogliśmy wysłuchać wielu anegdotek z czasów, kiedy Profesor był wiceministrem górnictwa, i jeszcze wcześniej, kiedy aplikował o pracę… też w tym samym gabinecie. Później dowiedziałem się, że w młodości był wybitnym sportowcem – piłkarzem ręcznym i kontakt z tą dyscypliną i Związkiem Sportowym utrzymywał przez całe życie. Będę go wspominał jako człowieka o wielkiej wiedzy i życzliwości w stosunku do innych.

Kazimierza Grajcarka, wieloletniego lidera górniczo-energetycznej Solidarności poznałem, kiedy zostałem członkiem Zarządu nieistniejącego już Związku Pracodawców Górnictwa Węgla Kamiennego. Czas był niespokojny, bo Związek wypowiedział ponadzakładowy układ zbiorowy pracy dla górnictwa węglowego i nie brakowało krzyków, epitetów i zadymy. Grajcarka zapamiętałem jednak jako osobę używającą rzeczowych argumentów zamiast epitetów. Kiedy będąc wiceprezesem Kompanii Węglowej prowadziłem proces sprzedaży kopalni Silesia, odwiedzał mnie i wielokrotnie rozmawialiśmy. On wywodził się z tej kopalni i jej los bardzo leżał mu na sercu. Interesował się bardzo i życzył sukcesu, choć wielu działaczy związkowych odnosiło się do tej transakcji bardzo sceptycznie. Po wszystkim usłyszałem od niego jedno proste słowo – dziękuję. To, że kochał tę swoją Silesię, okazał jesienią ubiegłego roku, angażując się w niej w akcję protestacyjną. Nie musiał, był już tylko emerytem, ale pozostał wierny swoim ideałom.

Posła Łukasza Litewkę znałem tylko z mediów, ale mam wielki szacunek dla ludzi pozytywnie zakręconych. Ludzi, którzy dla innych, słabszych ludzi i braci mniejszych potrafią bezinteresownie zrobić wiele. Szkoda, że tacy ludzie tak szybko odchodzą. Pozostaje smutek i żal. Będzie mi brakowało jego akcji i wpisów w mediach społecznościowych, a mógł jeszcze tak wiele zrobić…

Jeden szyb to jeszcze nie kopalnia

A w polskim górnictwie węgla kamiennego? Jakoś tak nijak. Spotkali się związkowcy z ministrami, padła deklaracja, że pieniądze będą. Choć jeszcze nie wiadomo, ile i za co. Widząc, że w budżecie robi się coraz ciaśniej, myślę, że koniecznie trzeba opisać zadania do wykonania.

Zmartwiła mnie wypowiedź pełniącego obowiązki prezesa JSW. Jak zrozumiałem, spółka nie ma technologii pozwalających na prowadzenie efektywnej działalności gospodarczej. Znam się trochę na górnictwie i znam warunki, w jakich prowadzą wydobycie kopalnie JSW. To trudne górnictwo, prowadzące działalność w zdecydowanie coraz gorszych warunkach górniczo-geologicznych. Oznacza to bardzo wysokie koszty wydobycia każdej tony, duży udział zanieczyszczeń i malejący udział „cukru w cukrze”, czyli węgla koksowego typu hard w całym wolumenie wydobycia spółki. Te czynniki powodują, że trudno te koszty pokryć przychodami. Tylko bardzo wysoka cena uzyskiwana za każdą tonę każdego wydobytego węgla może zapewnić w takich warunkach efektywność ekonomiczną.

Prezes ujął to bardzo syntetycznie w swojej wypowiedzi, ale niestety prawdziwie. Rzecz w tym, że jest to prawda znana od wielu lat, w ciągu których w zarządzie spółki przewinęło się wielu ludzi. Medialnie opowiadano nam o perspektywach i szansach, jakie tworzy surowiec chemiczny, czyli węgiel koksowy. Kiedyś, kiedy w blasku fleszy uruchamiano z udziałem jednego z premierów RP kopalnię Bzie-Dębina, zacząłem zastanawiać się, czy cała moja wiedza i górnicze doświadczenie nagle się zdezaktualizowały, czy może ktoś nawija nam makaron na uszy. Sprawdziłem na stronie internetowej JSW SA i okazuje się, że nie ma dziś kopalni czy ruchu Bzie, czy Bzie-Dębina. Kiedyś też nie było, bo kopalnia podziemna zgodnie z urzędową definicją musi mieć co najmniej dwa połączenia z powierzchnią. Jeden szyb to jeszcze nie kopalnia, ale w telewizji ładnie brzmiało i wyglądało…

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

JSW pokazała wyniki za pierwsze półrocze 2026 roku. Ma ponad miliard złotych straty

Grupa Kapitałowa JSW zakończyła pierwsze półrocze 2026 roku stratą netto w wysokości 1,04 mld zł, niespełna o połowę niższą niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. W drugim kwartale wynik netto Grupy był ujemny i wyniósł 427,5 mln zł, wobec 615,9 mln zł straty odnotowanej w pierwszych trzech miesiącach bieżącego roku. Mimo straty wyniki pierwszego półrocza pokazują pierwsze efekty działań restrukturyzacyjnych ukierunkowanych na stabilizację sytuacji finansowej oraz trwałą poprawę efektywności działalności Grupy JSW.

Resort doda przepisy dotyczące podziemnych składowisk do Prawa geologicznego i górniczego

Przeniesienie regulacji dotyczących składowania odpadów pod ziemią z rozporządzenia do Prawa geologicznego i górniczego, a także ich uaktualnienie - zakłada projekt nowelizacji ustawy, który został we wtorek opublikowany na stronach Rządowego Centrum Legislacji. Chodzi o ustawy projekt nowelizacji ustawy Prawo geologiczne i górnicze oraz ustawy o odpadach, przygotowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska.

Hałda Pokój - o co chodzi w tym konflikcie? Wyjaśnia SRK

Kto i co wiedział na temat hałdy Pokój? Szczegółowo wyjaśniamy. Rekultywacja zapożarowanej hałdy Pokój w Rudzie Śląskiej była konieczna. To bezsprzeczny wniosek płynący z wielu stron. Takie działanie to proces opierający się na ścisłej współpracy z miastem, w którym taka hałda się znajduje. Tak było i w tym przypadku, odkąd SRK przejęła obiekt - czytamy w informacji SRK.

Elektrownie węglowe na maksymalnych obrotach. Powodem kryzys energetyczny w Indiach

Indie nakazały ponad 100 elektrowniom węglowym pracę z maksymalną wydajnością od 1 października do końca roku – informuje Reuters.