- Ten rok będzie jeszcze bardziej skomplikowany niż pełen trudności zeszły rok. Wszyscy przekonają się o tym, że narzędzia finansowe, które wynikają z ustawy górniczej, wcale nie poprawią warunków funkcjonowania tej branży w Polsce. Właśnie m.in. z powodów ekonomicznych znacznie skomplikuje się sytuacja Polskiej Grupy Górniczej, natomiast – wbrew temu, co się mówi – sądzę, że poprawić powinna się kondycja JSW, głównie z uwagi na to, że spółka ta już chyba wyczerpała limit różnego rodzaju kataklizmów i nieszczęść na swej drodze - prognozuje Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki, ekspert górniczy.
W nadchodzącym roku Jerzy Markowski spodziewa się dwukrotnej nowelizacji ustawy górniczej. - Pierwsza poprawka dotyczyłaby PG Silesia, a druga spowodowana byłaby brakiem środków finansowych na branżę. Zwróćmy bowiem uwagę, że tylko w pierwszych trzech kwartałach 2025 r. górnictwo przyniosło 6 mld zł strat, a same koszty realizacji postanowień ustawy górniczej pochłoną 11 mld zł w perspektywie do 2035 r. - podkreśla.
Jak dodaje, branża w dalszym ciągu będzie się kurczyła - Z osłon socjalnych wynikających z ustawy górniczej skorzysta 6-7 tys. osób, a do tego grona dojdą jeszcze emeryci. Natomiast wydobycie węgla – z powodu spadającej zdolności wydobywczej kopalń – najprawdopodobniej spadnie w 2026 roku poniżej 40 mln ton - przewiduje były wiceminister gospodarki.
I podsumowuje: Niestety, chyba nadal nie doczekamy się skutecznych działań państwa dotyczących zmniejszenia importu węgla. Kuriozalnie wygląda to, że na naszych przykopalnianych zwałach zalega prawie 6 mln ton węgla, czyli rezultat dwumiesięcznego wydobycia całego sektora, a mimo to do Polski rocznie nadal wpływa 9 mln ton tego surowca.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.
Wielce Szanowny @La Vaca... . Piszesz tak: /Na Bobrku nikomu nie robi różnicę Janina, Bolesław czy Brzeszcze.? Dlaczego wypowiadasz się za wszystkich? I, skąd pewność, że będziecie fedrować? Nikomu nie przeszkadza dojazd do innych kopalń, ale chcesz go w grupkach robić. Czemu nie osobno, skoro jest taki fajny.?
Najważniejsze że będzie praca dla wszystkich chcących dorobić do emerytury. Na Bobrku nikomu nie robi różnicę Janina, Bolesław czy Brzeszcze. Ważne że będziemy fedrować! A dojazd to się w grupkach zrobi.
I to jest przyczyną problemów: /Kuriozalnie wygląda to, że na naszych przykopalnianych zwałach zalega prawie 6 mln ton węgla, czyli rezultat dwumiesięcznego wydobycia całego sektora, a mimo to do Polski rocznie nadal wpływa 9 mln ton tego surowca./ Panie Markowski, bo ktoś jest mozambikańskim, kolumbijskim czy kazachskim patriotom.
Za rok wybory to podatnik pomoże obu spółką.