Po szychcie

Lista artykułów

Zaslepka

Z miecha Mikołaja

Z miecha Mikołaja– Dlaczego święty Mikołaj jest zawsze radosny?– Bo wie, gdzie mieszkają wszystkie niegrzeczne dziewczynki.Młoda mama rozmawia ze swoim kilkuletnim brzdącem o świątecznych prezentach, a przy okazji próbuje mu dać do zrozumienia, że kroi się dla niego rodzeństwo.– No i co byś wolał dostać na Święta, siostrzyczkę, czy braciszka?– Mamusiu – odpowiada

Marek gruszka KAJ

Marek Gruszka: Krew darem życia

Górnik z Bierunia na własnej skórze doświadczył, jak wiele znaczy darować komuś życie. Dziś do podobnego poświęcenia namawia innych.Gdyby nie stracił nogi w wypadku, pewnie do dziś pracowałby w „Piaście”. Marek Gruszka niechętnie wraca wspomnieniami do tamtych chwil. – Wciągnęło mnie do przenośnika... I tyle. Po prostu stało się...Pamięta tylko wycie syreny

Golanka maria KK

Maria Golanka podarowała Fundacji Rodzin Górniczych książkę „Wróżenie z ciszy”

Drobna. Drżąca z przejęcia niczym liść. Zagarnęła mikrofon zdecydowanie. Oznajmiła wdowom górniczym, sierotom i inwalidom, że pisała właśnie dla nich, choć o tym nie wiedziała.– Górnicy wiedzą, co to znaczy, gdy cisza wróży następną chwilę. Warto przystanąć i posłuchać. Nigdy nie pracowałam na kopalni. Jestem wnuczką, córką, siostrą i żoną górnika.

Langiewicz hodowca JECH

Arystokratyczne gruchanie

Nawyk obcowania z gołębim pospólstwem Dominik Langiewicz wyniósł z ojcowizny na Mazowszu. Miał 7 lat, kiedy „zaraził się” fascynacją skrzydlatą menażerią. Później tę przygodę na wiele lat przecięły przenosiny na Śląsk.– Katowiczaninem zostałem z werbunku. Zrazu przez parę lat pracowałem w hucie przy wielkim piecu, następnie – 22 lata pod ziemią w kopalniach

Sygnalista ARC

Przypadki sygnalisty z podszybia

Jerzy Połomski pochodzi z Mazur. W kopalni „Borynia” pracuje już 33 lata. Od 12 lat jest sygnalistą na podszybiu. Wcześniej pracował na powierzchni, obsługiwał różne, ciężkie maszyny: spychacze, ładowarki, a nawet żuraw budowlany.– Ale zaczynałem od czołgu – wspomina. Kiedy widzi moje zdziwienie, wyjaśnia: – To był czołg T34 przerobiony na spychacz. Teraz Połomski

Zaslepka

Półmetrowy okoń spod lodu

Już na długo przed szczególną, grudniową wieczerzą Marek Strzałka z janowskiego Koła PZW nr 20 przy kopalni „Wieczorek” trzymał w domowej zamrażarce wigilijnego karpia.Uważa, że dyshonorem dla wędkarza byłoby kupowanie go na targu lub w supermarkecie. – Ja nie kupuję ryb, ja je łowię – zwierza się 49-letni Strzałka, od 16 lat zajmujący się wędkowaniem po szychcie w

Braszkiewicz artur taternik ARC

Artur Braszkiewicz: Zaprawa w Tatrach

Już za miesiąc, 25 stycznia, Artur Braszkiewicz – alpinista z „Halemby”, wyruszy w towarzystwie swego towarzysza od górskich wędrówek, kardiologa Krzysztofa Białasa, do Argentyny. Chcą wejść na Aconcaguę (6962 metrów n.p.m.). Szczyt zaliczany jest do „Korony Ziemi”, czyli najwyższych wzniesień wszystkich kontynentów.Artura i Krzysztofa spotkaliśmy w „Betlejemce”,

Silesia miners puchar GAL

Silesia Miners: Jedyna taka drużyna

Silesia Miners, to bodaj jedyna drużyna, identyfikująca się ze śląskim górnictwem, która odniosła w minionym roku spektakularny sukces.Wprawdzie nie jest to rodzima piłka nożna, siatkówka czy koszykówka, ale nie ma co narzekać – futbol amerykański w Polsce ma wielki potencjał. Najlepiej pokazał to półfinał krajowych mistrzostw, w którym Minersi pokonali Warsaw Eagles, a na