Srebrna Justyna napisze doktorat

Ze srebrnego medalu Justyny Kowalczyk cieszą się w Kasinie Wielkiej, rodzinnej miejscowości naszej narciarki, jak również na Śląsku. Justyna reprezentuje bowiem na co dzień barwy AZS AWF Katowice i jest oczkiem w głowie rektora uczelni, prof. Zbigniewa Waśkiewicza. Nie tak dawno obroniła w katowickiej AWF pracę magisterską, teraz czas na doktorat.

 

- Rzeczywiście, Justyna przymierza się do napisania pracy doktorskiej – przyznaje portalowi nettg.pl rektor Waśkiewicz. - To bardzo zdolna dziewczyna, która ma dużą wiedzę i doświadczenie w kwestii treningu narciarskiego. Na pewno będzie miała wiele do powiedzenia, jeśli chodzi o swoją dyscyplinę sportu, czy też metody treningowe. Jest na tyle zdolna, że na pewno sobie poradzi.


Rektor Waśkiewicz i władze AZS AWF Katowice już szykują się na powitanie Kowalczyk i wierzą, że medali olimpijskich będzie znacznie więcej. - Justyna ma w naszym klubie bardzo dobre warunki do treningu i nauki. Będzie kiedyś panią doktor – wierzy w nią Czesław Bzikot, działacz AZS AWF Katowice.


Wróćmy jeszcze do środowego biegu sprinterskiego, który przyniósł jej srebrny krążek. Justyna cieszyła się z niego, ale również współczuła swojej wielkiej rywalce, Słowence Petrze Majdić, która na rozgrzewce wypadła z trasy i mocno się potłukła. Mimo kontuzji potrafiła sięgnąć po brązowy medal. - Wiedziałam, że to są niebezpieczne zjazdy i Petra wcale nie musiała upadać, żeby mnie o tym przekonywać. Bardzo mi przykro z jej powodu. Myślę, że walczyłybyśmy zupełnie inaczej, gdyby ona była w pełni sił. Po prostu organizatorzy udowodnili po raz kolejny, że nie potrafią robić bezpiecznych tras – skomentowała przypadek Majdić polska biegaczka.


Już dzień wcześniej Polka sygnalizowała delegatowi technicznemu, że w środę może być bardzo niebezpiecznie. - Zlekceważył mnie – dodaje Justyna - Było tak niebezpiecznie, że najlepsza dziewczyna o mało się nie połamała.


Kowalczyk przypomniała, że trasy olimpijskie zazwyczaj są bardzo ciężkie i wymagające. - Wygrywały osoby, które były najsilniejsze. Nie było przypadkowości. Nie było zjazdów, zakrętów. Tylko tutaj tak jest. To jest nowość na igrzyskach. Oczywiście, ktoś biegi wygrywa i jest zadowolony, ja też jestem szczęśliwa i powinnam dziękować organizatorom, ale kto był na innych trasach olimpijskich to wie, że to coś do żadnych standardów się nie nadaje – skrytykowała kanadyjskich organizatorów.


Czy poczuła ulgę po środowym biegu? - Nie. Mam się skupić na następnych startach. Zrobiłam co miałam zrobić, a przede mną kolejne biegi. Dopiero po igrzyskach odetchnę – mówi na koniec Kowalczyk, przed którą jeszcze 3 konkurencje i 3 szanse medalowe.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.

Górniczy wydział szuka studentów sprzed 50 lat. Będzie wyjątkowe spotkanie

Wydział Górnictwa, Inżynierii Bezpieczeństwa i Automatyki Przemysłowej Politechniki Śląskiej zorganizuje spotkanie dla absolwentów sprzed pół wieku.

115 lat po pierwszym węglu. Piekarska biblioteka szuka zdjęć z kopalni Andaluzja

Miejska Biblioteka Publiczna w Piekarach Śląskich zaprasza mieszkańców do przekazywania fotografii związanych z kopalnią Andaluzja. Wystawa, planowana w Izbie Regionalnej w okolicach Barbórki, ma upamiętnić 115 lat od rozpoczęcia wydobycia w jednym z najważniejszych zakładów pracy w historii miasta.

Górnicze tradycje w nowej odsłonie. Premiera „Rybnickiego śpiewnika górniczego”

Tradycyjne pieśni górników z Rybnika i okolic ocalone od zapomnienia. Zostały zebrane w jednym śpiewniku.