Hanysy i gorole, łączcie się w uśmiechu!
BEAGLE KONTRA BERNARDYNYMiałem to szczęście, że mogłem zwiedzić kawałek świata, obserwując go nie z perspektywy wycieczkowego autokaru i opowieści przewodnika, lecz z bliższa - co nie znaczy, że z pozycji mieszkańca.Wydaje mi się, że to najlepsza perspektywa do obserwacji: nie tak daleka, żeby nie pozwalała dostrzegać szczegółów, i nie tak bliska, by tracić z