Hanysy i gorole, łączcie się w uśmiechu!
Panie szofer gazu, po pół litrze dla kurażu...Przymiarka do wakacji – tak można by nazwać ostatnie 4 dni minionego tygodnia, nie wiedzieć dlaczego nazwane „długim weekendem". No bo nie widzę logicznego uzasadnienia dla nazwania ponad połowy tygodnia końcem tygodnia. Ale nie o tym chciałem...Ludziska zrobili sobie 4-dniową labę, tym bardziej że pogoda