Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 109.35 USD (+0.21%)

Srebro

84.83 USD (+0.51%)

Ropa naftowa

100.59 USD (-1.05%)

Gaz ziemny

3.23 USD (-0.46%)

Miedź

5.83 USD (+0.04%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 109.35 USD (+0.21%)

Srebro

84.83 USD (+0.51%)

Ropa naftowa

100.59 USD (-1.05%)

Gaz ziemny

3.23 USD (-0.46%)

Miedź

5.83 USD (+0.04%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Hanysy i gorole, łączcie się w uśmiechu

fot: Maciej Dorosiński

Piszcie: ecik.gornicza@gmail.com

fot: Maciej Dorosiński

PIES TO CZY BIES TO?
Melchior Wańkowicz, mimo upływu lat, ciągle jest wzorcem felietonisty. Nie mam na myśli wyłącznie pisarskiego warsztatu - choć byłoby wielce pożądanym, by dzisiejsi adepci pióra i mikrofonu zapoznali się z nim choć odrobinę. Nie bylibyśmy może narażeni - a przynajmniej w mniejszym stopniu - na dyrdymały, wygłaszane w dodatku kiepską polszczyzną. Otóż okazuje się, że wańkowiczowska refleksja sprzed tych kilkudziesięciu lat na temat ludku wywodzącego się z równin Kongresówki, wzgórz Galicji oraz zagonów i miasteczek Wielkiego Księstwa Poznańskiego jest wciąż uderzająco aktualna. Jeszcze na emigracji, w roku 1947, opublikował on książkę, która ciągle, przy różnych okazjach jest przywoływana jako najlepsza diagnoza sytuacji społecznej i politycznej. Nosi ona tytuł "Kundlizm". Jej główne przesłanie zamyka się w prostym zdaniu: "Zazdrościł szewc prałatowi, że został biskupem, a proboszcz pani aptekarzowej, że miała lekki poród". Z "kundlizmem" jako postawą jednych wobec drugich - szczególnie, gdy ci drudzy mogą dostać jedynie do kostek tych pierwszych - przychodzi nam się stykać właściwie nieustannie, bez względu na zmieniające się warunki polityczne, ekonomiczne i kolejne rządzące ekipy, a może właśnie ze względu na te zmiany.

Nie jest moim zamiarem przeprowadzanie analizy rzeczywistych cech charakterologicznych wielorasowców zwanych kundlami. Podobnie jak mistrz Melchior Wańkowicz lubię psy bez względu na czystość ich krwi. Natomiast wiadomo, że niektóre wielorasowce dały swym zachowaniem asumpt do jak najgorszych ocen, przeniesionych następnie na zachowania ludzi. Tak widziany kundel obszczekuje wszystkich i wszystko. Ujada na większe od siebie psy, co te na ogół ignorują. Próbuje kąsać - czasem nawet dość boleśnie - szarpać za nogawki. Biegnie za wszystkim, co się rusza, drąc się wniebogłosy, zapewne z przekonaniem, że w ten sposób staje się równy obiektowi swej niepohamowanej złości, a nawet go przerasta. Kundel łatwo nie odpuszcza, czym stwarza wrażenie, że jest dzielny i niezłomny. Odpędzony nieco, szczeka z daleka, podbiega co jakiś czas i jak się uda, to ukąsi. Na ogół korzysta z tego, że więksi i mądrzejsi od niego - mimo że im dokucza - nie chcą rozprawiać się z nim drastycznie, bo w końcu to tylko biedna, głupia psina.

Gdy jednak zniecierpliwieni do granic wytrzymałości potarmoszą natręta, tupną zdecydowanie, odtrącą, nie oglądając się na "polityczną poprawność", wówczas kundel podkula ogon, a jego jazgotliwe ujadanie zmienia się jęczące skomlenie pełne poczucia własnej krzywdy. Bo taka jest natura kundlizmu. Jest on napastliwy i tchórzliwy jednocześnie, a nade wszystko bezmyślny. Kundel z jednakową zajadłością atakuje złodzieja i posłańca z pieniędzmi. Równie łatwo można go zmusić do rejterady, co przekupić kawałkiem byle jakiego ścierwa. Ścierwo jest zresztą ulubionym pokarmem kundli. Jednakże karmiąc kundla, trzeba uważać, bo biorąc jedzenie, jest skłonny skorzystać z okazji i ugryźć. A ukąszenia kundli bywają dokuczliwe: choć nie śmiertelne, to potrafią się długo jątrzyć.
Czasem zdarza się coś, czego kundel nigdy nie bierze pod uwagę. Bo przecież kundel pozbawiony jest wyobraźni. Kundel rzuca się z jazgotem na coś naprawdę dużego: na samochód. A samochód kundla nie widzi. I wtedy dochodzi do rozwiązania ostatecznego i o jednego kundla mniej. Nawet kundlom nie życzę takiego końca. Niech lepiej siedzą w swoich kojcach i ujadaniem umilają czas swoim panom, którzy trzymają je z nadzieją, że na coś się jednak przydadzą - ot chociażby, żeby poszczekały na sąsiada albo szarpnęły za łydkę przypadkowego rowerzystę. Tak dla rozrywki. Bo z zasad kundlizmu wynika, że upodobnia kundli i ich panów są takie same...

WICE Z TASZY LISTONOSZA

Sprawiedliwie
Dwaj znajomi siedzą przy piwie. Jeden czyta gazetę. Wtem odzywa się do drugiego:
- Ty, Zenuś, tu piszą, że woda drożeje...
- No i bardzo dobrze, Józuś - komentuje zagadnięty kolega - bardzo dobrze! Nareszcie tym durnym abstynentom też się do d... dobrali!

Ot, życie...
Pod siedzibę firmy podjechał jej właściciel swoim nowiutkim sportowym autem. Gdy wysiadł, podbiegł do niego jeden z jego pracowników i z przymilnym uśmiechem zaczął cmokać nad samochodem, rękawem przetarł jakąś niewidoczną plamkę na karoserii, aż wreszcie głosem słodkim jak lukier powiada:
- Szefie, cudowny ten pański nowy wóz. No klasa szefie. Po prostu światowa klasa!
- No widzisz - odparł szef z wyższością i ironicznym uśmieszkiem - musisz więcej pracować. Musisz bardziej się starać. Zostawać po godzinach i być kreatywnym. A jak tak będziesz robił, to za rok kupię sobie jeszcze lepsze auto...

Przygotowanie do życia
Nauczycielka w szkole podstawowej kazała dzieciom napisać, jak wyobrażają sobie pracę menedżera. Dzieci zabrały się za wypracowanie, tylko Rysiek nie. Siedział, bezczynnie patrząc w sufit.
- Dlaczego Rysiu nie piszesz? - zainteresowała się nauczycielka - Czy naprawdę niczego o pracy menedżera nie wiesz?
- Nie, proszę pani, ja wiem, jak taka praca ma wyglądać, i dlatego czekam na sekretarkę...

Nauka jazdy
Ojciec uczył swojego syna prowadzić samochód. Efekty były niezłe. Któregoś dnia syn, czujący się już dość pewnie za kierownicą, zapytał:
- I jak sądzisz, tato, czy ja już dobrze prowadzę?
Na to ojciec:
- A widziałeś przed chwilą tę wysoką blondynkę w czerwonej mini i z dużym dekoltem przy czarnej bluzeczce, ciemnych okularach w białych oprawkach i z torebką w zebrę na długim pasku, która oglądała bransoletkę na wystawie u jubilera?
- Nie, tato, nie zauważyłem...
- No to synu niestety, jeszcze nie potrafisz prowadzić...

Podstępna
Żona wyjechała na kilkudniową delegację. Następnego dnia mąż śle do niej SMS-a: "Gdzie się podziały nasze sztućce?" Otrzymuje odpowiedź: "Nocuj w domu". Niczego nie zrozumiawszy, następnego dnia pisze kolejny raz: "Gdzie do cholery są nasze sztućce???". I znów otrzymuje odpowiedź: "Nocuj w domu do cholery!". Trzeciego dnia żona wraca, a mąż od progu z mordą:
- Co to ma znaczyć wszystko!? Gdzie te cholerne sztućce?! I co znaczą te idiotyczne odpowiedzi?!
Żona bez słowa wzięła go za rękę i zaprowadziła do sypialni, podniosła pościel i powiedziała:
- Sztućce cały czas były pod prześcieradłem, ty cholerny draniu!!!

BOJTLIK Z FRASZKAMI

Stanisław Jerzy Lec
(1909 - 1966)

Na zdrowie
Często prawdziwy szyderca
choruje na katar serca;
brzuch żre, bo przed nim micha,
lecz serce? Na wszystko kicha.

Z NAUKOWEGO PÓNKTU WIDZENIA

"Walczymy o twoje (wasze) dobro"! Jakżeż często mamy do czynienia z tym hasłem. Walkę o nasze dobro deklarują politycy, kościoły, instytucje i różne osoby. Jest ich coraz więcej. Powinniśmy z tego natychmiast wyciągnąć wnioski i zacząć nasze dobro pieczołowicie chronić. Bo skoro tylu jest walczących o nie, to może się zdarzyć, że ktoś je w końcu wywalczy, a wówczas możemy je stracić bezpowrotnie...

W MARKLOWICACH, WĄCHOCKU I GDZIE INDZIEJ...

- Dlaczego w Marklowicach, które leżą w terenie pagórkowatym, rozpoczęto niwelację terenu, tak by stał się całkowicie płaski?
- Bo we wrześniu córka sołtysa idzie do szkoły i on nie chce, żeby miała pod górkę...

- Dlaczego w Kłaju nakazano rozebrać wszystkie drewniane płoty?
- Bo sołtys jest zwolennikiem rozbrojenia i pokojowego załatwiania sporów...

- Z jakiego powodu koń sołtysa z Kamujka popełnił samobójstwo przez powieszenie?
- Bo się dowiedział, że sołtys dokupił trzy hektary pola...

Z MĄDROŚCI ŻYDOWSKICH

- I jak poszły ci szachy z Chaimem?
- Wiesz, Josel, ja tobie odpowiem wymijająco: nie wygrałem pierwszej partii, za to drugiej nie przegrał mój przeciwnik, trzecią chciałem uznać za nierozegraną, ale Chaim się na to nie zgodził...

MYŚLI WIELKICH, MĄDRYCH, NIE ZAWSZE ZNANYCH...

Lepiej jest wejść komuś w drogę niż w zadek...

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Śląski hotel z prestiżowym wyróżnieniem kulinarnym

Ważne wyróżnienie kulinarne dla hotelu Złoty Groń z Istebnej. Zajął drugie miejsce w regionie i czwarte na południu kraju.

Któż z nas nie miał w rodzinie górnika? Sosnowiecka szkoła ratuje pamięć o kopalni Niwka-Modrzejów

W Niwce, górniczej dzielnicy Sosnowca, grupa pasjonatów lokalnej historii zgromadzona jest wokół SP nr 15. Od lat dba także o górnicze dziedzictwo. O tym, jak ważna jest historia, pamięć o górnikach – mieszkańcach dzielnicy Niwka, w Szkole Podstawowej nr 15 im. Stefana Żeromskiego w Sosnowcu nie trzeba nikogo przekonywać. Przed szkołą stoi wagonik z kopalni Wujek wraz z

A gandolfi

Fotograf National Geographic w kopalniach Wujek i Murcki-Staszic. „Ślązacy zrobili na mnie wrażenie”

Dla National Geographic i najważniejszych magazynów Europy, które publikują jego zdjęcia, fotografował w Sierra Leone, Delhi, Szanghaju, Libii, Gujanie Francuskiej, Krzemowej Dolinie – zjeździł pół świata, by przywieźć niezwykłe fotoreportaże. Poprosił Polską Grupę Górniczą o możliwość zrobienia zdjęć do najnowszego tematu – o przemysłowej transformacji Górnego

Odkryj tajemnice katowickich ratuszy

W marcu w ramach cyklu HERITON. SPOTKANIA Z DZIEDZICTWEM Instytut im. Wojciecha Korfantego zaprasza na opowieść o dawnych ratuszach i siedzibach urzędów gmin na terenie Katowic, którą przedstawi historyk Michał Bulsa. Siedziby urzędów miast i gmin należały do najbardziej reprezentacyjnych budynków użyteczności publicznej. Na terenie Katowic zachowane są budynki będące dawnymi