Stellantis w Tychach poinformowała o objęciu zwolnieniami grupowymi ponad 300 pracowników. Związki zawodowe ostrzegają jednak, że po uwzględnieniu osób zatrudnionych tam także przez agencje, pracę stracić może 740 osób
Śląsko-dąbrowska Solidarność poinformowała na swoim portalu, że od marca nie będzie trzeciej zmiany w tyskiej fabryce Stellantis. 740 pracowników, czyli cała trzecia zmiana, ma zostać objętych programem dobrowolnych odejść.
- Taką informację otrzymaliśmy dziś od dyrekcji – poinformował 12 stycznia Grzegorz Maślanka, przewodniczący Solidarności w tyskiej fabryce.
Z ogólnej liczby 740 pracowników, do których będzie kierowany PDO, 140 to są pracownicy zatrudnieni na czas nieokreślony, 300 ma umowy na czas określony, a kolejnych 300 to pracownicy agencyjni.
– Chcemy, aby zapisy PDO w Tychach były analogiczne, do tych zawartych w PDO dla pracowników fabryki FCA Powertrain w Bielsku-Białej przed dwoma laty. W naszej ocenie odprawy nie mogą być niższe niż 24-miesięczne. Optymalne byłyby odprawy 36-miesięczne – informuje na łamach związkowego portalu Grzegorz Maślanka.
Związkowiec przyznaje, że informacje o planach likwidacji trzeciej zmiany docierały do organizacji już w październiku zeszłego roku, ale pracodawca długo temu zaprzeczał. 12 stycznia klamka zapadła.
Fabryka Stellantis w Tychach zatrudnia obecnie ok. 2300 pracowników. Po likwidacji trzeciej zmiany liczba ta spadnie do ok. 1,6 tys. ludzi. Tyski zakład produkuje obecnie pojazdy z silnikami hybrydowymi: Jeep Avenger, Fiat 600, Alfa Romeo Junior.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.