W jednym z moich pierwszych tekstów na tych łamach pisałem o wodzie. Po zakończeniu działalności przez śląskie kopalnie, pomimo że w wielu miejscach teren osiadł o wiele metrów, to poziom wód będzie dążył do poziomu sprzed lat. Oznacza to, że, podobnie jak ma to miejsce w okolicach Bukowna, mogą powstać zalewiska. Zalana droga to skutek i ludzki błąd. Apelowałem więc o to, aby już dziś zacząć się nad tym zastanawiać.
Powinienem być zatem szczęśliwy, że ktoś, a właściwie CZOK, powiadamia potencjalnych wykonawców o zamiarze ogłoszenia przetargu na „Masterplan techniczno-ekonomiczna analiza odwadniania kopalń węglowych w GZW”. Tyle że wczytując się w wymagania, mam wrażenie pewnego rozdwojenia jaźni, bowiem wykonawcy muszą sięgnąć po dane od wszystkich przedsiębiorców górniczych, którzy niekoniecznie, z różnych względów, muszą chcieć je udostępnić. Horyzont czasowy opracowania podzielonego na 3 bloki sięga aż do 2070 roku. W pierwszym bloku oczekuje się bardzo precyzyjnego zdefiniowania, która kopalnia kiedy zakończy wydobycie, i stworzenia bardzo złożonego modelu przepływu wód dołowych pomiędzy poszczególnymi kopalniami w całym GZW (Górnośląskim Zagłębiu Węglowym). To wszystko ma na celu stworzenie optymalnego modelu odwadniania wszystkich kopalń.
Cel szczytny, ale obawiam się, że dziś zbyt trudny do wykonania i już na starcie obarczony wieloma chorobami. Po pierwsze, trudno wskazać precyzyjne daty zakończenia wydobycia przez kopalnie, nawet tylko te wydobywające węgiel energetyczny, ponieważ daty zapisane w oficjalnych dokumentach są bardzo mało wiarygodne (zwraca na to uwagę wspominana przeze mnie Biała Księga Transformacji).
Nie wiedzą decydenci, ale eksperci od masterplanu będą musieli wiedzieć. Mam wrażenie, że ktoś nie potrafi sobie nawet wyobrazić całej złożoności hydrogeologii naszego zagłębia, zwłaszcza że niektóre kopalnie mają jeszcze lata przed sobą. O złożoności problemu przekonuje mnie zamieszanie z odwadnianiem dawnych kopalń niecki bytomskiej i podejmowanymi tam inwestycjami, a chcemy podjąć się znacznie szerszego tematu. Widzę także możliwą rozbieżność interesów podmiotów górniczych i wcale mnie to nie dziwi, bo zadania i cele mają różne.
Wreszcie zapis w wymaganiach, że jednym z celów jest analiza wymagań formalnoprawnych związanych z finansowaniem inwestycji SRK S.A. w zakładach spółek węglowych, jest dla mnie co najmniej dziwny, bo wygląda, jakby to ta spółka miała być decydentem w tej materii. Dla mnie, gdyby takie zadanie zlecał jakiś urząd administracji państwowej, byłoby to zrozumiałe. Któreś z ministerstw, władze województwa czy kompetentny, moim zdaniem, w tym zakresie Wyższy Urząd Górniczy byłyby bardziej naturalnymi zleceniodawcami. Zwłaszcza że temat jest niebłahy, oj nie. Jednak nic mnie już nie dziwi, bo my Polacy kochamy „białe słonie”, czyli drogie i kuriozalne pomysły.
Pisałem niedawno o Westfalczykach, czyli polskiej i zarazem śląskiej emigracji do Zagłębia Ruhry. Wspominałem też o „rugach pruskich” i niechęci miejscowych do migrantów zarobkowych. Dlatego z niepokojem odbierałem informacje o antyimigranckich manifestacjach, a jedną z nich, na szczęście nieliczną, miałem okazję widzieć. Martwiłem się wtedy o moich sąsiadów w dzielnicy, bo w pobliskiej Strefie Ekonomicznej pracuje wielu obcokrajowców z różnych stron świata. Nikomu nie zabierają pracy i są naszymi sąsiadami. Choć mówią obcymi językami, to żyją jak my, choć często z dala od swoich najbliższych.
Boję się, że skoro cierpimy na niedobór nielegalnych imigrantów, to któregoś dnia agresja głupców obróci się przeciwko nim. Zwłaszcza że nie brakuje polityków i im podobnych, którzy na nienawiści czy strachu budują swój polityczny kapitał. A przecież uważamy się za wyznawców religii, która jest oparta na miłości bliźniego. Jakieś to dziwne, że nawet swoim okazujemy brak szacunku, a potem idziemy do kościoła przekazywać sobie „znak pokoju”. Nie od dzisiaj tak jest niestety, ale nie powinniśmy wobec tego przechodzić obojętnie!
Jacek Korski
Jeśli chcesz mieć dostęp do artykułów z Trybuny Górniczej, w dniu ukazania się tygodnika, zamów elektroniczną prenumeratę PREMIUM. Szczegóły: nettg.pl/premium. Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.