Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

33.00 PLN (+5.10%)

KGHM Polska Miedź S.A.

280.50 PLN (-1.06%)

ORLEN S.A.

136.04 PLN (+4.99%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.82 PLN (+13.06%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.21 PLN (+6.91%)

Enea S.A.

23.80 PLN (+10.90%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.75 PLN (+4.43%)

Złoto

4 993.54 USD (-0.19%)

Srebro

78.79 USD (-0.57%)

Ropa naftowa

101.05 USD (-2.38%)

Gaz ziemny

2.94 USD (-3.29%)

Miedź

5.73 USD (-0.71%)

Węgiel kamienny

128.55 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

33.00 PLN (+5.10%)

KGHM Polska Miedź S.A.

280.50 PLN (-1.06%)

ORLEN S.A.

136.04 PLN (+4.99%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.82 PLN (+13.06%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.21 PLN (+6.91%)

Enea S.A.

23.80 PLN (+10.90%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.75 PLN (+4.43%)

Złoto

4 993.54 USD (-0.19%)

Srebro

78.79 USD (-0.57%)

Ropa naftowa

101.05 USD (-2.38%)

Gaz ziemny

2.94 USD (-3.29%)

Miedź

5.73 USD (-0.71%)

Węgiel kamienny

128.55 USD (0.00%)

Potrzebny tylko woreczek i dobre buty. Footbag to sport, który wraca do łask, zdobywa coraz większą popularność

Paweł Nowak od 12 lat pracuje w ZG Sobieski, Tauron wydobycie. Kiedy był w gimnazjum, nie miał jeszcze pomysłu na siebie, jak większość młodzieży w tym wieku. – Moja chrzestna rzuciła pomysł: Idź na kopalnię, tam jest pewna i dobra praca. Pomyślałem, a co tam, i padło na technikum górnicze. Sporo osób z rodziny też pracowało w górnictwie, m.in. mój ojczym – mówi Nowak.

9 lat przepracował na górniczym przewozie drogowym. Transportował ludzi i materiały po całej kopalni, a od trzech lat pracuje na powierzchni. – Ze względu na chorobę, która wykluczyła mnie z pracy na dole, teraz jestem zatrudniony w lampowni. Oczywiście jest spokojniej, praca dużo łatwiejsza niż pod ziemią.

– Staram się tak minimum dwa razy w tygodniu trenować footbag, kiedyś to było i częściej, nawet 7 razy w tygodniu. Nogi już trochę odmawiają posłuszeństwa.

Popularnie gra zwana zośką, czyli footbag to sport, który wraca do łask, zdobywa coraz większą popularność. Używa się w nim woreczka wypełnionego grochem lub ryżem. Profesjonalny ma w środku plastikowe i metalowe kulki.

Przygoda Pawła Nowaka z grą w zośkę zaczęła się zwyczajnie, wspólną zabawą ze znajomymi przed blokiem. – Kopaliśmy woreczki dla zabicia czasu, po prostu to była fajna forma rekreacji. Potem przyszedł mi do głowy pomysł, żeby nauczyć się trików – mówi nasz bohater.

Na pierwsze zawody do Wrocławia pojechał już po trzech miesiącach ćwiczeń. Fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

– W tamtym czasie w internecie natrafiłem na stronę stowarzyszenia, które już wtedy propagowało tę grę w Polsce. Zarejestrowałem się i oglądałem filmiki, które tam były dostępne. Na tym forum poznałem teraz już mojego dobrego przyjaciela z Jaworzna, który 2 lata trenował zośkę profesjonalnie. Gdy wybrałem się z nim na trening, to dużo szybciej poszła nauka, bo granie z kimś, kto ma doświadczenie, potrafi przynosić efekty – opowiada Nowak.

Na pierwsze zawody do Wrocławia pojechał już po trzech miesiącach ćwiczeń. Miał 16 lat. – Późno zacząłem. Jak się myśli o uprawianiu profesjonalnie jakiegoś sportu, to im wcześniej, tym lepiej. Więc musiałem nadrobić sporo. Te pierwsze zawody dużo mi dały, poznałem ludzi i zobaczyłem tak naprawdę, na czym polega ten sport. Potem przyszły kolejne wyjazdy, ale nadal dla mnie to było tylko hobby. Dopiero z czasem, jak już przyzwoity poziom osiągnąłem, to pomyślałem, że mogę rywalizować z tymi najlepszymi zawodnikami. Profesjonalnie do tego podszedłem, treningi zaplanowałem – mówi.

Przez 15 lat stanął na podium ponad 50 razy na zawodach międzynarodowych i mistrzostwach Polski.

– Pierwszym sukcesem, jakim mogę się pochwalić, to były Mistrzostwa Europy w 2009 roku w Strzelinie pod Wrocławiem. Tam zdobyłem złoty medal. Musiałem przejść do kategorii open (zawodowej), więc zanim kolejny medal zdobyłem, trochę lat minęło. Z czasem to już bardziej regularnie udawało się na tym podium stawać – mówi Nowak.

W 2017 roku osiągnął taki poziom, że zakwalifikował się do mistrzostw świata i poleciał do Stanów Zjednoczonych.

– To były wakacje życia. Źle się zaczęło, na lotnisku zagubił się mój bagaż. Na szczęście zośkę i buty miałem przy sobie. Bez odpowiedniego sprzętu nie da się wystartować. Wygrałem… Była choreografia przy muzyce, każdy trik, każdy układ był przygotowany co do sekundy. Idealnie się wszystko złożyło. Zagrałem swoją życiówkę. Wiedziałem, że mierzę się tam z kilkukrotnymi mistrzami. Nie miałem żadnej presji, by zrobić wynik. Udało mi się zrobić układ bez upadku zośki. Wszystko się idealnie ułożyło. Później zrobiliśmy sobie ze znajomymi objazdówkę po Stanach. Nasze przygody dalej trwały, skradziono nam plecaki z dokumentami i medalem! Dzięki pomocy przychylnych ludzi i rodziny znajomego udało się szczęśliwie wrócić do domu – podsumowuje swój amerykański epizod Paweł Nowak.

– W tym roku były zawody w Kolumbii. Musiałem je odpuścić, bo to już troszeczkę finansowo zbyt duży koszt – kończy górnik.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryptonim Kopalnia, czyli ratowanie życia w pod ziemią

Już 31 marca Zabytkowa Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach po raz kolejny stanie się przestrzenią do ćwiczeń i to nie byle jakich. Pod okiem profesjonalistó w scenerii podziemi z listy UNESCO ratownicy medyczni oraz służby ratownicze wezmą udział w zawodach z udzielania pierwszej pomocy pn. „Kryptonim Kopalnia”.

Śladami rodu Borsigów

Na terenie obecnego Zabrza potęgę przemysłową budowało niegdyś kilka rodów fabrykanckich. Jednym z nich byli Borsigowie, ród niemieckich przemysłowców, który odegrał kluczową rolę w industrializacji Śląska. Założycielem potęgi był August Borsig, twórca fabryk lokomotyw i zakładów przemysłowych (m.in. w Zabrzu/Biskupicach). Rodzina ta znacząco wpłynęła na krajobraz przemysłowy regionu, budując kopalnie i huty, a także inwestując w infrastrukturę społeczną. Pozostawili po sobie niemało pamiątek, w tym kopalnię Ludwik, osiedle patronackie Borsigwerk czy biskupicki zameczek. Historię rodu przypomniały Wrazidloki, zabierając nas w podróż po Biskupicach, a przy okazji po terenie dawnej kopalni.

Śląski hotel z prestiżowym wyróżnieniem kulinarnym

Ważne wyróżnienie kulinarne dla hotelu Złoty Groń z Istebnej. Zajął drugie miejsce w regionie i czwarte na południu kraju.

Któż z nas nie miał w rodzinie górnika? Sosnowiecka szkoła ratuje pamięć o kopalni Niwka-Modrzejów

W Niwce, górniczej dzielnicy Sosnowca, grupa pasjonatów lokalnej historii zgromadzona jest wokół SP nr 15. Od lat dba także o górnicze dziedzictwo. O tym, jak ważna jest historia, pamięć o górnikach – mieszkańcach dzielnicy Niwka, w Szkole Podstawowej nr 15 im. Stefana Żeromskiego w Sosnowcu nie trzeba nikogo przekonywać. Przed szkołą stoi wagonik z kopalni Wujek wraz z