Co trzecia firma w Polsce zaobserwowała więcej prób cyberataków

1647674348 earth g63

fot: pixabay.com

Dostarczony już do miejsca docelowego sprzęt informatyczny zapewnia szybki dostęp do internetu

fot: pixabay.com

Większą liczbę prób cyberataków odczuła w 2022 r. co trzecia polska firma, co jest najwyższym wynikiem od pięciu lat - wskazała w raporcie firma doradcza KPMG w Polsce. Na większą aktywność cyberprzestępców w związku trwającą wojną w Ukrainie wskazało 20 proc. badanych.

Według raportu Barometr cyberbezpieczeństwa KPMG w Polsce, 57 proc. firm nie przegląda regularnie logów bezpieczeństwa. Najpopularniejszym podejściem w reakcji na cyberataki stosowanym przez firmy w Polsce jest opracowanie ogólnofirmowych procedur reagowania na wypadek ich wystąpienia, które przygotowano w 73 proc. badanych organizacji - wskazano w opublikowanym w środę raporcie. Dodano, że 24 proc. firm ma wykupioną polisę ubezpieczeniową od skutków cyberataku.

Jak przekazano, w 2022 r. 33 proc. badanych firm zauważyło wzrost intensywności prób cyberataków, a 58 proc. - odnotowało incydenty polegające na naruszeniu bezpieczeństwa.

- Oznacza to, że ubiegły rok mógł być bezpieczniejszy pod względem prób cyberataków w porównaniu do 2021 r. - wskazano. Jednocześnie w przypadku co trzeciej badanej firmy wzrosła intensywność prób naruszeń bezpieczeństwa, co jest najwyższym wynikiem od pięciu lat.

W ubiegłym roku 12 proc. firm przyznało, że zanotowało 30 i więcej incydentów bezpieczeństwa, co świadczy o wzroście aktywności cyberprzestępców. Dodano, że 1/5 ankietowanych organizacji odnotowała w 2022 r. wzmożoną aktywność cyberprzestępców w związku trwającą wojną w Ukrainie.

Respondenci najbardziej obawiają się zorganizowanych grup cyberprzestępczych, na które wskazało 70 proc. ankietowanych firm; odsetek osób obawiających się niezadowolonych lub podkupionych pracowników wynosi 21 proc., a firm obawiających się zagrożeń ze strony grup wspieranych przez obce państwa - 38 proc. firm w Polsce.

Michał Kurek z KPMG w Polsce, cytowany w środowej informacji zwrócił uwagę, że agresja rosyjska w Ukrainie i towarzysząca jej cyberwojna zmieniły oblicze cyberbezpieczeństwa. Polskie organizacje, a w szczególności operatorzy usług kluczowych, bardziej niż kiedykolwiek zrozumiały, że są ciągłym celem zaawansowanych cyberataków, prowadzonych przez grupy wspierane przez obce państwa - zaznaczył. Według niego polskie firmy powinny krytycznie przyjrzeć się swojej architekturze bezpieczeństwa i skuteczności wdrożonych zabezpieczeń.

Ankietowane firmy zadeklarowały, że największym cyberzagrożeniem są dla nich wyłudzenia danych uwierzytelniających (phishing) oraz zaawansowane ataki ze strony profesjonalistów (Advanced Persistent Threat). Wśród głównych cyberzagrożeń znajdują się też wycieki danych za pośrednictwem malware. Za całkowicie nieistotne blisko jedna trzecia firm uznała natomiast włamania do urządzeń mobilnych oraz ataki na sieci bezprzewodowe (odpowiednio 28 proc. i 27 proc.).

57 proc. firm przyznało, że największą barierą utrudniającą tworzenie odpowiedniego poziomu zabezpieczeń jest brak wystarczających budżetów. 47 proc. wskazało natomiast na trudności w znalezieniu oraz utrzymaniu odpowiednio wykwalifikowanych pracowników. 81 proc. respondentów badania przyznało, że w ich organizacjach kwestie bezpieczeństwa danych są realizowane przez zewnętrznych dostawców, z czego 68 proc. zleca na zewnątrz wiele funkcji. Firmy najczęściej korzystają z zewnętrznej pomocy w przypadku wsparcia w reakcji na cyberataki (53 proc.), analizy złośliwego oprogramowania (49 proc.) oraz testów podatności infrastruktury (48 proc.).

W celu wykrycia cyberataków firmy najczęściej (68 proc. wskazań) wykorzystują zewnętrzne źródła informacji o cyberzagrożeniach. Centralne repozytoria logów stosuje 64 proc. badanych organizacji, a z wewnętrznie rozwijanej bazy wiedzy o cyberzagrożeniach typu Indicator of Compromise oraz Tactics, Techniques, and Procedures korzysta ponad połowa firm. Najrzadziej spotykanym w Polsce rozwiązaniem są z kolei systemy typu Deception stanowiące swego rodzaju pułapki zastawiane na cyberprzestępców (14 proc.) oraz rozwiązania klasy SOAR (Security Orchestration, Automation and Response) usprawniające monitorowanie bezpieczeństwa i reakcję (16 proc.).

Jak zaznaczył Kurek, cyberataki są dziś powszechne - łupem hakerów stają się najbardziej zaawansowane technologicznie firmy. Jak wskazal, nie należy dziś pytać czy, ale kiedy nastąpi cyberatak w organizacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.