Niespełna dwa tygodnie pozostały do Barbórki. Górnicy z ruchu Bielszowice kopalni Ruda nie zwalniają tempa. Fedrują węgiel z dwóch ścian i rozjeżdżają chodniki dla uruchomienia kolejnych. Mimo niełatwych warunków górniczo-geologicznych mogą pochwalić się dobrymi postępami.
W lipcu br. ruch Bielszowice rozpoczął eksploatację ścianą 500a w dolnej warstwie pokładu 510. W chwili uruchomienia ściana miała 590 m wybiegu, 135 m długości i 2,40 m wysokości.
Zaangażowanie i profilaktyka
– Ze względu na uwarunkowania górniczo-geologiczne, wynikające z konieczności utrzymania półki węglowej stabilizującej strop w sąsiedztwie zrobów, prowadzenie ściany wiąże się z dodatkową profilaktyką. Klejenie i kotwienie są na porządku dziennym do dziś, choć teraz fedruje się nam już nieco łatwiej niż na wstępnym etapie – zwraca uwagę Robert Brytan, kierownik oddziału G1-B.
Jego słowa potwierdzają wyniki uzyskiwane przez załogę. W lipcu postęp wyniósł 55 m, w sierpniu był już na poziomie 128 m, we wrześniu górnicy zaliczyli 131 m, a w październiku zdołali osiągnąć 150 m!
– Tak dobre wyniki to efekt dużego zaangażowania załogi oraz konsekwentnie prowadzonej profilaktyki – ocenia Michał Neudek, kierownik robót ds. wydobycia i likwidacji.
W celu ochrony ściany przed zagrożeniem pożarowym pracownicy działu wentylacji prowadzą działania mające na celu ograniczenie zagrożenia poprzez stosowanie środków antypirogenicznych, hamujących palność węgla oraz inertyzowanie azotem przestrzeni pozostawionej za frontem ściany – tłumaczy Rafał Oparowski, nadsztygar wentylacji.
Eksploatacja ściany wiąże się również z aktywnością sejsmiczną. W celu ograniczenia zagrożenia tąpaniami, a co za tym idzie, zwiększenia bezpieczeństwa załogi, w bielszowickim zakładzie górniczym stosuje się profilaktykę przeciwtąpaniową w postaci strzelań torpedujących i wstrząsowych, które odprężają górotwór w stopniu umożliwiającym bezpieczne wydobycie na planowanym poziomie.
Węgiel koksowy
Równolegle górnicy z oddziału G3-B fedrują drugą ścianę w ruchu Bielszowice – 518 w pokładzie 510wg. Robotami kieruje Tomasz Piecha. I ta ściana, podobnie jak poprzednia, posiada w swoich zasobach węgiel koksowy typu 34,2. W chwili uruchomienia liczyła ok. 500 m wybiegu, 122 m długości i 3 m wysokości. Prowadzona jest w górnej warstwie pokładu, w bliskim sąsiedztwie zrobów pokładu 507, co powoduje, że nie należy do najłatwiejszych z punktu widzenia geologiczno-górniczego.
– To fakt, że warunki nie należą do najłatwiejszych, dlatego również musimy prowadzić profilaktykę związaną z utrzymaniem stropu. W tym celu oprócz klasycznego klejenia i kotwienia stosujemy kotwy samowiercące z możliwością iniekcji kleju. Postępy ściany uważam za dobre, sięgają średnio 100 m miesięcznie. Ściana ruszyła w sierpniu i wszystko wskazuje na to, że zakończymy ją w planowanym terminie, czyli na przełomie lutego i marca przyszłego roku – potwierdza Tomasz Piecha.
W ruchu Bielszowice te same załogi prowadzą wydobycie i wyzbrajają swoje ściany. W przyszłym roku w planie widnieją trzy nowe ściany – 005z w pokładzie 504wg, 846 w pokładzie 405/2wg oraz ściana 203 w pokładzie 407/3. Ta pierwsza ruszy w marcu, druga w maju, ostatnia z końcem roku. Zbrojeniem ścian zajmie się oddział GZL.
Jeśli chcesz mieć dostęp do artykułów z Trybuny Górniczej, w dniu ukazania się tygodnika, zamów elektroniczną prenumeratę PREMIUM. Szczegóły: nettg.pl/premium. Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.
Ciekawe czy Bielszowice zamkną w przyszłym roku zgodnie ze umową wysłaną do Komisji Europejskiej A ta ściana 203 to jest jakieś nieporozumienie chyba Ciekawe kto to wymyślił żeby to brać Blisko do pracy mam to mam nadzieje że ten czarny scenariusz się nie spełni
Dobrze, że reszta załogi Bielszowic szybko i sprawnie pomaga tym rylom, bez innych oddziałów byliby nikim.
Odzdział 1 najlepiej zorganizowana załoga ściankowa w całym PGG.