Złe wiadomości dla odnawialnych źródeł energii

fot: Unsplash.com

Czy fotowoltaika się opłaca?

fot: Unsplash.com

Z Europy dla odnawialnych źródeł energii nadchodzą złe wiadomości. Najpierw samoczynnie zawalił się ogromny wiatrak energetyczny w Niemczech. Agencja Associated Press (AP) podała wiadomość, że niedaleko położnego na zachodzie Niemiec miasta Haltern zawaliła się ogromna turbina wiatrowa, której łopaty wirnika osiągały wysokość 229 m. Zdarzenie miało miejsce tuż przed oficjalnym jej otwarciem. Niemiecka agencja informacyjna DPA poinformowała, że policja nie podejrzewa obecnie sabotażu.

Kolejną tego rodzaju informację przekazała amerykańska gazeta Oilprice. Oto dla potrzeb rozbudowy kopalni węgla brunatnego Garzweiler w Niemczech zachodnich, rozmontowywane są turbiny wiatrowe, aby z miejsc, gdzie je postawiono, wydobyć węgiel brunatny. Aktualnie jest on niezwykle potrzebny, aby zapobiec kryzysowi energetycznemu. Jest to odnotowywane jako ironia losu, bo energia wiatrowa posiada priorytet rozwojowy, a kopalnia ta za kilka lat ma być zamknięta.

Ekolodzy i obrońcy klimatu wnieśli sprawę do sądu i tam ją przegrali. Sędziowie zgodnie orzekli, że odnawialne źródła energii nie zapewniają ciągłości jej dostaw, co gwarantują właśnie elektrownie węglowe. Jedną z tych turbin już zdemontowano.

RWE, który jest właścicielem zarówno kopalni, jak i elektrowni Węglowej, poinformował pod koniec września, że trzy bloki opalane węglem brunatnym, które wcześniej znajdowały się w stanie gotowości, wrócą na rynek energii elektrycznej zgodnie z harmonogramem. Każdy z trzech bloków opalanych węglem brunatnym ma moc 300 megawatów. Dzięki ich rozmieszczeniu przyczyniają się one do wzmocnienia bezpieczeństwa dostaw elektryczności w czasie kryzysu energetycznego oraz do oszczędności gazu ziemnego w produkcji energii elektrycznej.

Trzecia wiadomość dotyczy bankructwa brytyjskiej firmy solarnej. Informuje o tym agencja Bloomberg. Bankrutem jest firma Toucan Energy Holdings 1 Ltd., która jest właścicielem 53 farm fotowoltaicznych w Wielkiej Brytanii i była prowadzona przez finansistę Liama Kavanagha.

Po to, aby napędzać swoją ekspansję, firma ta pożyczyła 655 milionów funtów (773 miliony dolarów) na okres czterech lat od rady miasta Thurrock. Okazało się, że zarządzane przez nią farmy fotowoltaiczne nie dają wystarczającej ilości energii, aby spłacić pobraną pożyczkę.

John Kent, lider opozycji w radzie, określił tę inwestycję jako „skandal na ogromną skalę”. Jak wynika z przytoczonych przykładów, zaczyna się kończyć siedem tłustych lat energetyki odnawialnej, a kolejne kompromitacje tego ruchu są już w drodze.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wszystkie łapki na pokład! Coraz więcej pasażerów Kolei Śląskich podróżuje ze zwierzętami

Czworonożni przyjaciele coraz częściej towarzyszą pasażerom Kolei Śląskich. W pierwszym półroczu 2026 roku w taką podróż wybrało się ponad 19 tys. osób – o ponad 7 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

W Katowicach dyskutowano o wszystkich kierunkach transformacji

Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach stało się europejską stolicą zrównoważonego transportu i nowoczesnych technologii. Tegoroczna edycja Kongresu Nowej Mobilności, zbiegająca się z jubileuszem 10-lecia Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności, odbyła się pod hasłem „Wszystkie kierunki transformacji”. Przez trzy dni Katowice były sercem rozmów o kierunkach transformacji – od nowej mobilności, przez technologie, aż po przyszłość regionu. 

Krajowe pochodzenie technologii - kluczowym aspektem zielonej transformacji dla Polaków

Krajowy rozwój technologii czystej energii jest dla Polaków ważniejszy od szybkiej transformacji i niskich rachunków za energię - wynika z badania przeprowadzonego przez firmę Focaldata dla instytutu Loom Strategy Centre.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów.