Podczas wędrówek górskich spotyka się takie miejsca, które skłaniają do chwili zadumy nad człowieczym losem

fot: Krystian Krawczyk

Brytyjski wybitny himalaista George Herbert Leigh Mallory twierdził, że „Góry to najpiękniejsze miejsce na grób”

fot: Krystian Krawczyk

Mały, przekrzywiony drewniany krzyż na grani w miejscu porażenia piorunem młodego turysty. Symboliczna mogiła żołnierza, który w pierwszych godzinach II wojny światowej zginął na stokach Pilska. Metalowa tablica upamiętniająca zasłużonego przewodnika górskiego i inicjatora turystyki, który zmarł śmiercią naturalną na szlaku. Odlew z mosiądzu z nazwiskami ratowników górskich, którzy zapłacili najwyższą cenę za niesienie pomocy. I zwykły kamień z wypisanym farbą imieniem i nazwiskiem oraz datą śmierci i wiekiem, pozostawiony w miejscu, gdzie ktoś stracił bliską osobę. A czasem jest to tylko już wypalony znicz.

Kryje się za tymi symbolami ludzka tragedia. Są one również dowodem na to, że prawdziwej pasji do gór ludzie są gotowi poświęcić wszystko. Może dlatego, że jak twierdził brytyjski wybitny himalaista George Herbert Leigh Mallory – „Góry to najpiękniejsze miejsce na grób”.

Chociaż często jest to grób symboliczny, li tylko miejsce przypominające tych, co wyruszyli na niekończący się szlak. Taki symboliczny cmentarz ofiar gór można spotkać w górnej części Kotła Łomniczki w Karkonoskim Parku Narodowym. Po polskiej stronie Tatr takim miejscem jest sanktuarium Matki Boskiej Jaworzyńskiej na Wiktorówkach, wokół którego na skałach są zamocowane tablice upamiętniające ofiary gór. Na Słowacji symbolický cintorín spotkamy u stóp Małej Fatry w miejscowości Vratna, na Polanie Zwierówka w Dolinie Rohackiej w Tatrach Zachodnich, na zachodnich stokach Osterwy nieopodal szlaku na Rysy (na zdjęciu). Symbolický cintorín pry Popradskom Plese jest najbardziej znanym. Obecnie jest tam ponad 300 tablic upamiętniających tych, którzy zginęli w górach świata. Bardzo wiele z nich jest poświęconych Polakom, m.in. Mieczysławowi Karłowiczowi, Klimkowi Bachledzie, Janowi Długoszowi, Władysławowi Cywińskiemu, Wandzie Rutkiewicz, Jerzemu Kukuczce, Piotrowi Morawskiemu.

Miejscom tym towarzyszy sentencja: „Mŕtvym na pamiatku, živým pre výstrahu”, czyli „Martwym ku pamięci, żywym ku przestrodze”.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.