Pociągi pasażerskie pojadą przez ekspedyt PGNiG?

fot: Tomasz Rzeczycki

Ewentualna odbudowa trasy kolejowej Kostrzyn - Stargard może wpłynąć na funkcjonowanie ekspedytu PGNiG w Barnówku pod kątem wjazdów i wyjazdów z bocznicy

fot: Tomasz Rzeczycki

Od ponad dwudziestu lat ślepo zakończona lini kolejowa nr 430 wykorzystywana jest wyłącznie do przewozu ropy naftowej i siarki, wydobywanych przez Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo SA. Na końcu linii znajduje się należący do PGNiG ekspedyt Barnówko, gdzie następuje załadunek wagonów-cystern. Dalsza część trasy kolejowej w stronę Myśliborza została rozebrana.

Niedawno jednak województwo zachodniopomorskie zgłosiło do rządowego programu Kolej Plus odtworzenie ciągu linii kolejowych 411, 422 i 430 łączących w przeszłości Kostrzyn nad Odrą i Stargard przez Myślibórz i Barnówko. Władze województwa zachodniopomorskiego nie konsultowały z PGNiG zamiaru odbudowy korytarza komunikacyjnego łączącego powiat gorzowski z powiatem stargardzkim. Czy to oznacza, że w razie ewentualnej finalizacji inwestycji, pociągi pasażerskie zaczną jeździć przez teren ekspedytu PGNiG w Barnówku?

- Linia kolejowa nr 430 Kostrzyn - Barnówko jest zarządzana przez PKP Polskie Linie Kolejowe SA. Sam punkt ekspedytu w Barnówku jest bocznicą PGNiG, który działa od marca 1999 r. Obecnie nie jest możliwy przejazd pociągów pasażerskich przez tory ekspedytu. Między Stargardem a Kostrzynem ruch pociągów towarowych prowadzi się na odcinkach Stargard - Stargard Kluczewo oraz Barnówko - Kostrzyn, na którym obowiązuje prędkość 20 km/h - stwierdza Bartosz Pietrzykowski z zespołu prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe SA.

Licząca 22 km linia kolejowa nr 430 Kostrzyn - Barnówko dawniej nosiła numer 410. W 2020 r. PKP PLK dla zwiększenia bezpieczeństwa przewozów towarowych między Barnówkiem a Kostrzynem za 9,5 mln zł wybudowały nowe wiadukty kolejowe w okolicy Dąbroszyna i Cychrów. Nową nawierzchnię zyskały również trzy przejazdy kolejowo-drogowe w Barnówku, Dębnie i Cychrach. Z tych udogodnień korzystają składy towarowe wysyłane do klientów PGNiG.

PGNiG gospodarzy tylko na niewielkim fragmencie linii kolejowej.

- Przedmiotem dzierżawy przez PGNiG jest odcinek linii kolejowej 430 (dawniej 410) o długości 293 m toru oraz grunt pod torem o powierzchni 5650 m kw. Umowa dzierżawy obowiązuje od dnia 30.12.2009 r. - informuje Biuro Prasowe PGNiG.

Czy plan odbudowy linii kolejowej kolidowałby z funkcjonowaniem terminalu? Spółka uważa, że zwiększenie ruchu kolejowego na linii 430 może mieć wpływ na pracę ekspedytu pod kątem wjazdów i wyjazdów składów z bocznicy.

- Działalność ekspedytu wiąże się bezpośrednio z eksploatacją złóż ropy naftowej i gazu ziemnego w rejonie Dębna. Praca kopalni Dębno przewidywana jest jeszcze na około 20 lat - wskazuje Biuro Prasowe PGNiG.

Po raz ostatni pociągi pasażerskie przez Barnówko jeździły pod koniec września 1999 r. Do ewentualnego przywrócenia połączeń droga jest daleka. Zdaniem PKP Polskie Linie Kolejowe SA, wszystkie perony znajdujące się na zarządzanych przez nie liniach między Stargardem a Kostrzynem (411, 422, 430), wymagają modernizacji, aby mogły przyjmować pociągi pasażerskie.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.