W Halembie pierwsze przenośniki przystosowane do jazdy ludzi pojawiły się już w latach dziewięćdziesiątych

fot: ARC

Każdy górnik jest na tyle sprawny fizycznie, że wsiadanie na taśmociąg przystosowany do jazdy ludzi nie sprawi mu najmniejszego problemu

fot: ARC

 

W czasach, gdy w większości kopalń mocno zabrano się za niedozwoloną jazdę ludzi przenośnikami do transportu urobku, w rudzkiej Halembie ten rodzaj podziemnego transportu załogi był czymś zupełnie normalnym, dopuszczonym przepisami. Z czasem ze względów technicznych i ekonomicznych musiano z niego zrezygnować. Po latach przerwy ruch Halemba kopalni Ruda ponownie uruchomił jazdę ludzi taśmami.

Wejście na pomost, następnie zeskok jedną nogą na taśmę, przyjęcie najpierw pozycji kucznej i zaraz potem leżącej na brzuchu. Żadna filozofia. Podobnego zdania jest również Grzegorz Stanik, główny inżynier górniczy w ruchu Halemba kopalni Ruda. 

Są zezwolenia
– Każdy górnik jest na tyle sprawny fizycznie, że wsiadanie na taśmociąg przystosowany do jazdy ludzi nie sprawi mu najmniejszego problemu. Choć zajmowanie miejsc odbywa się w trakcie biegu taśmy, nie zanotowaliśmy żadnego wypadku. Tego rodzaju transport jest zgodny z obowiązującymi przepisami – zapewnia.

Jazda ludzi odbywa się z prędkością do 2,5 m/s z możliwością zwiększenia do 3,15 m/s.

– Są na to odpowiednie zezwolenia wydane przez nadzór górniczy. Jeśli chodzi o pomosty, to do wsiadania stosujemy wahadłowe, zabudowane w osi trasy przenośnika, zaś do wysiadania standardowe, z wysiadaniem bocznym. Wygodniej wsiadać, jechać i wysiadać w warunkach podziemnych wyrobisk górniczych już się po prostu nie da – wyjaśnia szef Działu Górniczego.

Zresztą bezpieczeństwo jazdy zapewniają czujniki poślizgu taśmy, przesypu, zużycia, zbiegania taśmy, wreszcie wyłączniki krańcowe. W Halembie pierwsze przenośniki przystosowane do jazdy ludzi pojawiły się już w latach 90. ub. stulecia.

– Przestały być używane z powodu zużycia sprzętu niezbędnego do ich prowadzenia. Brakowało też środków na zakup nowych przenośników. Pojawił się jeszcze jeden problem, mianowicie gabaryty wyrobisk. Otóż drążenie wyrobisk o odpowiednich gabarytach tylko po to, żeby można było prowadzić tego rodzaju transport, okazało się zbyt czasochłonne. Aby przyspieszyć rozcinanie nowych rejonów, drążono wyrobiska o mniejszych gabarytach i z transportem ludzi przenośnikami zwyczajnie się pożegnano – tłumaczy dalej Adam Szlosarek, nadsztygar górniczy ds. transportu urobku. 

Ważne są wymiary
O tym, jakie wymiary powinny mieć wyrobiska, w których może być zabudowany przenośnik przystosowany do jazdy ludzi, mówią przepisy. Najlepiej, gdy są wydrążone w rozmiarze obudowy min. ŁP11, a w miejscach zabudowanych pomostów do wsiadania i wysiadania min. ŁP12. Dlatego nie wszędzie można uruchomić tego rodzaju transport. W ostatnich latach Halemba wraca do większych wyrobisk, a co za tym idzie, także do transportu załogi przenośnikami. Obecnie ruch Halemba ma w eksploatacji trzy przenośniki transportujące załogę pod szyb na wyjazd ze ściany 1c w pokładzie 405 w partii L, a także pracowników oddziałów robót przygotowawczych rozcinających ścianę 1 w pokładzie 410 w partii K na poziomie 1030 m. Na poziomie 1030 zabudowano trasę złożoną z trzech przenośników taśmowych dostosowanych do przewozu ludzi o szerokości taśmy 1200 mm. Ma długość 407 m. Drugi jest niemalże trzy razy dłuższy i biegnie przez przekop wentylacyjny w partii K. Z kolei trzeci mierzy 375 m i prowadzi przez upadową do czyszczenia rząpia. Korzystają z nich najczęściej pracownicy oddziału wydobywczego, dwóch oddziałów przodkowych oraz elektrycy, ślusarze i pracownicy wentylacji.

Żeby było ciekawiej, rudzka Halemba jest jednym z niewielu zakładów górniczych, w których odbywa się jazda ludzi taśmociągiem z… przesiadkami!

– Tak, przesiadki są niezbędne. Na trasie jednego z przenośników zabudowany jest przesyp z odstawy przodkowej, co wymaga dodatkowej przesiadki. Z tego względu są tam zabudowane dodatkowe pomosty, umożliwiające wysiadanie oraz ponowne wsiadanie na przenośnik. W sumie na trzech przenośnikach taśmowych są zabudowane cztery pomosty do wsiadania i cztery do wysiadania – uściśla Adam Szlosarek.

Niedawno policzono korzyści związane z wprowadzeniem transportu załogi taśmociągami w ruchu Halemba.

– Kopalnia każdego miesiąca oszczędza 4500 roboczogodzin, co w przeliczeniu daje sumę 22500 zł – podkreśla Grzegorz Stanik.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielonka: Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem

Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem - ocenił główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Jego zdaniem, polska gospodarka utknęła w fazie słabego wzrostu przy podwyższonej inflacji kosztowej.

Domański: Gospodarka w światowej czołówce wzrostu gospodarczego

Polska gospodarka pozostaje w światowej czołówce wzrostu gospodarczego; napędza go silny popyt krajowy - podkreślił minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, który w ten sposób skomentował dane GUS o 3,5-proc. wzroście polskiego PKB w I kwartale tego roku.

Rekordowe wypłaty! Ubezpieczyciele wypłacili 5,7 mld zł z OC i AC w I kwartale

W pierwszym kwartale 2026 r. zakłady ubezpieczeń wypłaciły niemal 5,7 mld zł odszkodowań z polis komunikacyjnych OC i AC, o 11,4 proc. więcej niż rok wcześniej - podał Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG). Najwięcej szkód zgłaszano po zdarzeniach, do których dochodziło w poniedziałki.

Nie będzie referendów w Chorzowie i Będzinie. Za mało podpisów i uchybienia formalne

Prezydenci Chorzowa i Będzina mogą spać spokojnie. Komisarze wyborczy odrzucili wnioski o przeprowadzenie referendów w tych miastach. W Chorzowie referendum nie obędzie się z powodu zbyt małej liczny ważnych podpisów poparcia, a w Będzinie z powodu uchybień formalnych.