Pomysłów na innowacje jest sporo, gorzej z ich finansowaniem

fot: Maciej Dorosiński

Człowiek w górnictwie jest potrzebny, choć istnieją już aplikacje ścian bezzałogowych - zgodzili się uczestnicy debaty o innowacyjności w ramach konferencji "Górnictwo 2019"

fot: Maciej Dorosiński

+10 Zobacz galerię

Galeria
(13 zdjęć)

Górnictwo zwykle nie kojarzy się z innowacjami. W rzeczywistości jednak należy do grupy branż, w których ostatnimi laty najczęściej pojawiały się nowoczesne rozwiązania techniczne i technologiczne. Czy zatem wizja bezzałogowej kopalni stanie się realna?

O skali przedsięwzięć innowacyjnych w polskich kopalniach węgla kamiennego najlepiej świadczą liczby. Główny Instytut Górnictwa realizuje obecnie aż 63 projekty, w tym 38 międzynarodowych, w rożnych konsorcjach, z partnerami z całego świata.

W ostatnim czasie najwięcej mówiło się o samodzielnej obudowie kotwowej i kombajnie urabiająco-kotwiącym Bolter-Miner, który ruszył w kopalni Budryk.

- Jesteśmy w fazie realizacji projektu. Zakładamy bufor czasowy na pełną optymalizację działania maszyny. Kombajn współpracuje z całym systemem specjalnie zaprojektowanej odstawy. Nie pojawiły się na razie żadne przeciwności, które nakazywałyby zweryfikować nasze plany ukierunkowane na realizację przedsięwzięcia – zdradził Jacek Srokowski, wiceprezes zarządu spółki JSW Innowacje.

Zadaniem nowoczesnego kombajnu będzie przyspieszenie prac przygotowawczych chodników. Dziś średnia liczona dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej wynosi 7 m. Dzięki wprowadzeniu Bolter-Minera wartość ta ma wzrosnąć do 15 m.

Czy zatem Bolter-Miner znajdzie zastosowanie także w kopalniach Polskiej Grupy Górniczej?

- W naszych kopalniach mamy nieco inne warunki geologiczno-górnicze. Bardzo mocno analizowaliśmy możliwość zastosowania samodzielnej obudowy kotwowej, ale spoglądając na wybiegi ścian, konfigurację złoża i ilość zaburzeń, jakie się pojawiają, ten projekt się nam nie przyda – stwierdził Piotr Bojarski, wiceprezes zarządu Polskiej Grupy Górniczej.

Doskonałym polem do wprowadzania innowacyjnych rozwiązań będzie z pewnością ściana o wybiegu 7 km, którą planuje uruchomić Bogdanka. Planowane dzienne wydobycie z kolosa ma przekroczyć 30 tys. t.

- Autonomicznej ściany sobie nie wyobrażam, choć sterowanie można przenieść spod samej ściany. I tak też będziemy robić – potwierdził Łukasz Herezy, wiceprezes zarządu LW Bogdanka.

Problem robotyzacji
Ostatnio dużo dyskutuje się właśnie o robotyzacji w górnictwie. W polskim przemyśle z roku na rok rośnie liczba stanowisk w pełni zrobotyzowanych. Nowoczesne rozwiązania informatyczne z pewnością mogą służyć na powierzchni w projektowaniu rozcinki złóż, ale – zdaniem ekspertów – roboty nieprędko pojawią się w podziemnych wyrobiskach.

- Człowiek w górnictwie jest potrzebny, choć istnieją już aplikacje ścian bezzałogowych. Myślę, że doczekamy czasów, gdy ściana będzie fedrowała w naszych warunkach geologiczno-górniczych bez udziału ludzi. Patrząc na kompleksy strugowe, w samej ścianie liczba pracowników jest już ograniczona do niezbędnego minimum, bo kompleksem steruje się z chodnika przyścianowego, a na dobrą sprawę nawet z powierzchni – tłumaczył prof. Stanisław Prusek, dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa.

Żeby można był monitorować, analizować i podejmować trafne decyzje z dala od górniczego frontu robót musi być zapewniona efektywna transmisja danych. Spółki węglowe wprowadzają zatem do swych kopalń światłowody. Nowoczesna łączność doskonale sprawdza się zwłaszcza w ratownictwie górniczym i logistyce. Na powierzchni zaś informatyzacja pozwala już na tworzenie cyfrowego modelu złoża.

- To pozwoli scentralizować całą naszą wiedzę o zasobach węglowych i szybko podejmować decyzje dotyczące zmian w planowaniu produkcji. Takim pierwszym pożądanym elementem byłaby możliwość podejmowania decyzji o produkcji określonej jakości węgla, w zależności od sytuacji na rynku – podkreślił Jacek Srokowski.

Awarie i cyberbezpieczeństwo
Artur Kozłowski, dyrektor Sieci Badawczej Łukasiewicz Instytutu Emag, podkreślił z kolei znacznie integracji systemów zarządzania kopalnią w jednym miejscu. Skupienie pełnej bazy danych pozwala m.in. skutecznie walczyć z awariami.

- Często jest tak, że zdarza się awaria. Usuwanie jej trwa niedługo, ale samo poszukiwanie przyczyn wprost przeciwnie. U nas każdego dnia jest w ruchu ponad 40 kombajnów ścianowych i takich zdarzeń jest sporo. Informacje o nich są gromadzone, a sama baza danych dostarcza wielu cennych informacji – przekonywał Piotr Bojarski.

PGG prowadzi obecnie 14 kompleksów wyposażonych w ciągły pomiar podporności obudowy, z transmisją danych do dowolnej ilości punktów na powierzchni. Tego typu rozwiązanie również przekłada się na konkretne efekty.

- Szybciej można przewidzieć usterkę i reagować. Mniej jest przestojów – potwierdza Bojarski.

Nowe technologie są w górnictwie niezbędne, ale trzeba pamiętać o cyberbezpieczeństwie. To kolejny problem, który należy rozwiązać. Cyberbezpieczeństwo bowiem, to nie tylko obszar informatyki, ale również prawa.

Pomysłów na innowacje w górnictwie jest zatem sporo, gorzej z ich finansowaniem.

- Jeśli chodzi o finansowanie nauki w górnictwie jest absolutnie źle. Jeśli pracujemy nad rozwiązaniem, które pozwoli na zwiększenie wydobycia węgla kamiennego, to szanse na uzyskanie finansowania na to badanie są prawie zerowe. Nie mówiąc już o funduszach europejskich – podsumował prof. Stanisław Prusek.

O problemach innowacyjnego górnictwa dyskutowano podczas konferencji Górnictwo 2019, która odbyła się w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach, 22 listopada br.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uwaga, Barbórka idzie! Dlaczego tuż przed świętem pod ziemią dochodzi do tragedii?

Ależ ten czas leci. Zanim się obejrzymy, znowu spotkamy się na Barbórce. Oby tak się stało, bo przyszłości nie znamy. Dlatego zachowajcie w ciągu tych najbliższych tygodni wyjątkową czujność przy robocie. 

Kolejny raz radośnie ogłaszamy odpływ wykwalifikowanych kadr z kopalń

Kiedy ponad dwa tygodnie temu usłyszałem z ust jednego z kandydatów na przyszłego premiera, że on nigdzie nie zamierza uciekać, więc żaden plecak ewakuacyjny nie jest mu potrzebny, to miałem ochotę się pomodlić. Tak, pomodlić się o zdrowie dla tego człowieka, bo o rozum to już chyba za późno… 

Maksymalna głębokość szybów osiąga obecnie w Polsce 1250 m?

Czy kraje zachodnie, ograniczające wydobycie węgla, będą potrzebować tego surowca importowanego z Polski? Ile wynosi maksymalna głębokość szybów w Polsce? I jakie wyniki miała Gliwicka Spółka Węglowa? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 10 października 1996 roku.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 84 - Bartłomiej Benisz | Prezes firmy Arbena o inwestycji dla ZG Janina

Bartłomiej Benisz, prezes firmy Arbena, był gościem studia netTG.pl na Kongresie Nowej Mobilności. W rozmowie o inwestycji przy kopalni Janina, drodze firmy od zaplecza górniczego do rolnictwa i przemysłu oraz o planach eksportowych.