Pod kopalnią Janina w Libiążu w piątek, 19 lipca, zebrali się górnicy. Przyszło kilkaset osób na masówkę i spotkanie z liderami związkowymi. Pierwsza zmiana górników zjechała na dół. Górnicy czują się oszukani, podpisaniem przez część związkowców porozumieniem z zarządem Tauron Wydobywcie.
Sytuacja w tej spółce od kilku tygodni jest napięta. Pracownicy domagają się m.in. podwyżek. Informacje o podpisaniu porozumienia strona społeczna (przedstawiciele reprezentatywnych organizacji związkowych) przekazała m.in. za pośrednictwem internetu.
Pracownicy dowiedzieli się o jednorazowej kwocie w wysokości 1000 zł, co ich nie satysfakcjonuje. Wczoraj rezygnację z funkcji prezesa złożył Sławomir Obidziński.
Porozumienie o podwyżce o 1000 zł podpisano w czwartek po południu, 18 lipca. Jednocześnie zarząd spółki i związki zawodowe zobowiązały się do wznowienia rozmów w sierpniu o wzroście wynagrodzeń zasadniczych pracowników. Górnicy są poirytowani faktem, że o porozumieniu finansowym dowiedzieli się z internetu, a w piątek miały się odbyć rozmowy.
W spółce Tauron Wydobycie, którą do czwartku, 18 lipca, kierował Obidziński, działają trzy zakłady górnicze: Sobieski w Jaworznie, Janina w Libiążu oraz Brzeszcze w Brzeszczach. W ub. roku kopalnie spółki wydobyły ponad 5 mln t węgla (blisko 2,4 mln t w Sobieskim, ponad 1,4 mln t w Janinie i ponad 1,2 mln t w Brzeszczach), przynosząc straty.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.