Górnictwo: pożar w kopalni węgla koksującego

1538481063 pozar australia arc

fot: arc/facebook

Od kilku dni z szybu wentylacyjnego kopalni North Goonyella wydobywa się dym

fot: arc/facebook

Miesiąc temu, 1 września, dyrekcja kopalni North Goonyella podjęła decyzję o wycofaniu całej załogi z dołu zakładu. Powodem było nadmierne stężeń gazów kopalnianych w rejonie eksploatowanej ściany. Była ona planowana do demontażu z niej sprzętu, głównie obudowy zmechanizowanej.

Kopalnia węgla koksującego North Goonyella jest położona w Basenie Bowen w Moranbah w środkowej części stanu Queensland w Australii. Jej zasoby węgla są szacowane na 175 mln t.

Jak raportuje miejscowy urząd górniczy, pomiędzy 2 a 26 września firma Peabody (właściciel kopalni) - z uwagi na podejrzenie samozapalenia się węgla - przezornie postanowiła pokierować pracami w kopalni, aby umożliwić ponowne wejście do podziemia kopalni i kontynuować wydobycie. 27 września zaobserwowano wydobywanie się dymów z szybu wentylacyjnego, co oznaczało występowanie pożaru pod ziemią. Dzień później dym nadal się wydobywał.

Wszystkie prace zostały zatrzymane i wyznaczono strefę bezpieczeństwa z uwagi na wysoki stopień ryzyka dla ludzi. Podejrzewano wystąpienie niekontrolowanego pożaru pod ziemią i obawiano się wybuchu, m.in. metanu.

Jak podawała lokalna prasa i Mine Safety Journal, pożar w podziemiach kopalni rozprzestrzenił się i wystąpiło niebezpieczeństwo wybuchu, na co wskazywały wyniki analiz gazów kopalnianych.

Węgiel z kopalni North Goonyella jest podatny na samozagrzewanie się i samozapalenie. Od kilkunastu lat były w niej prowadzone różnego rodzaje akcje zapobiegające samozapalaniu się węgla. Używano m.in. generatora the tomlinson inert gas generator (zmodyfikowany silnik dieslowy produkujący gaz o małej zawartości tlenu - 2 proc., dwutlenku węgla - 14 proc., azotu - 84 proc.). Produkowany gaz inercyjny sprowadzany był do zrobów eksploatowanych ścian rurociągami.

Ostatnio w kopalni stosowano floxal AMSA inert gas generating - system pompując do kopalni azot, aby zapobiegać samozapaleniu się węgla w zrobach eksploatowanej ściany.

Aby ocenić zagrożenie, próbki gazów do analizy pobierane były za specjalnie wykonanymi tamami izolacyjnymi, którymi były otamowane zroby ścian. 

Obecnie zespół składający się z ekspertów z Queensland Mines Inspectorate (tamtejszy urząd górniczy), w tym prof. Davida Cliffa z University of Queensland, gazowych chemików i przedstawicieli związków zawodowych monitoruje potencjalny wybuch gazów w kopalni. Jak podano, kopalnia została otamowana, a do tego celu użyto zautomatyzowanych spychaczy. Wejścia - upadowe do kopalni zasypano i może upłynąć sześć miesięcy, zanim zostanie ponownie otwarta. Jeżeli nastąpi wybuch gazów, ponowne uruchomienie zakładu może być niemożliwe.

Wszyscy pracownicy kontraktowi zostali zwolnieni. Pracownicy Peabody Energy zostali wycofani z kopalni. Jak podaje Daily Mercury - gazeta ukazująca się w miejscowości Mackay leżącej w rejonie zagłębia węglowego, lokalne władze podjęły niezbędne kroki po tym, jak mieszkańcy - farmerzy - alarmowali o nieprzyjemnym zapachu pochodzącym z kopalni.

Jakie będą dalsze losy kopalni, pokaże czas i działania firmy Peabody Energy.

Dzisiejsza wiedza górnicza, programy wentylacyjne i urządzenia, a także instrumenty pomiarowe do analizy gazów kopalnianych nie powinny dopuścić do zaistnienia takiego pożaru w kopalni. Czy to kolejny błąd ludzki, zaniedbanie, czy złośliwość natury doprowadziły do tego wypadku i czasowego zamknięcia kopalni? Zapewne dochodzenie urzędu górniczego doprowadzi do ujawnienia przyczyn pożaru. W kopalniach są one szczególnie groźne i bywają trudne do ich ugaszenia.

Kopalnia North Goonyella leżąca na północ od miejscowości Morandach i 160 km na zachód od Mackay, w stanie Queensland, zatrudniała ok. 230 pracowników. Ostatnio poinformowano, że będzie prowadziła eksploatację do 2026 r. Firma Peabody także podała, że zamówiła nowy zestaw ścianowy firmy Caterpillar do ściany o długości 300 m, która miała ruszyć w 2019 r.

Kopalnia wydobywała węgiel koksujący. Koszt wydobycia wynosił od 85 do 95 dolarów za tonę. W 2017 r. kopalnia sprzedała 2,9 mln t.

Zatrzymanie wydobycia węgla z kopalni North Gooneylla spowoduje kłopoty na rynku węgla koksującego, gdzie ceny były wyższe niż oczekiwano w ostatnich miesiącach.

Pożar w kopalni North Gooneylla spowodował spadek wartości akcji Peabody na rynku giełdowym w USA.

Relacja filmowa do obejrzenia na Facebooku pod linkiem:

https://www.facebook.com/9NewsMackay/videos/2157554674319184/

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.