O sprawach kadrowych w Spółce Restrukturyzacji Kopalń i Jastrzębskiej Spółce Węglowej, o rozporządzeniach do ustawy o jakości paliw i imporcie węgla mówił w poniedziałek, 24 września, na antenie Radia Piekary wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski.
Red. Marcin Zasada spytał wiceszefa resoru energii o odwołanie prezesa SRK Tomasza Cudnego.
- To są sprawy osobiste, zdrowotne. Jakby ktoś zwrócił uwagę, to pan prezes Cudny od dłuższego czasu był na L-4. Nie jestem upoważniony by mówić o jego sprawach zdrowotnych, ale proszę mi wierzyć, że to jest kwestio czysto osobista, wynikająca naprawdę ze stanu zdrowia pana prezesa Cudnego – wyjaśnił Tobiszowski i zapowiedział, że niebawem zostanie ogłoszony konkurs na stanowisko szefa SRK, która jest istotną spółką w procesie restrukturyzacji branży górniczej.
W toku rozmowy pojawiło się także nazwisko prezesa JSW Daniela Ozona, który według spekulacji medialnych miał zostać odwołany.
- Wiem, że miało miejsce spotkanie u ministra, gdzie po kontroli minister poprosił o wyjaśnienie m.in. prezesa Daniela Ozona. Jak państwo wiecie ten temat na tym etapie został dość elegancko załatwiony. (…) Myślę, że prezes w osobistej rozmowie z ministrem sobie te rzeczy wyjaśnili – powiedział wiceminister energii.
Tobiszowski mówił także o przedłużeniu notyfikacji do 2023 r.
- Myślę, że jeśli chodzi o restrukturyzację górnictwa zbudowaliśmy sobie wiarygodność w Brukseli, że dostaliśmy możliwość do 2023 r. , aby ten proces kontynuować. To jest dla mnie bardzo pozytywny sygnał i myślę, że dla wszystkich w sektorze górniczym i gospodarce – stwierdził.
Wiceszef resortu zapowiedział także, że rozporządzenia do ustawy o jakości paliw powinny być wydane w tym tygodniu, a najpóźniej w przyszłym.
- Ufam, że dopracowaliśmy pewien słuszny, zdroworozsądkowy kompromis, który z jednej strony daje duże możliwości wprowadzenia dobrego jakościowo paliwa, a zarazem powoduje też, że polski sektor wydobywczy nie jest tym sektorem, który musi obniżać koszty o setki milionów. Myślę, że bardzo ważne jest to, abyśmy mogli wykorzystać inwestycje, które są w polskim sektorze, które powodują, że węgiel, który oferujemy jest coraz lepszy. Z drugiej strony te tezy, że to węgiel jest winny smogowi, są nieprawdą. Węgiel nie, tylko śmieci – powiedział wiceminister.
Grzegorz Tobiszowski odniósł się także do zarzutów opozycji dotyczących importu węgla.
- Przeczytałem, że pan Brejza znalazł wielką aferę w polskim rządzie. Pierwszy raz się muszę zgodzić z panem Brejzą, że wynalazł aferę, bowiem od 2008 r. do 2015 r. trzeba było być geniuszem, by zdjąć z polskiego rynku 15 mln ton i likwidować kopalnie, tam gdzie był tak wielki rynek. Zrobił to rząd pana premiera Tuska w kontynuacji z panią Kopacz. Dla mnie aferą i skandalem jest to, że zlikwidowano prawie 16 ścian. Pozostawiono w zgliszczach górnictwo, gdzie widać, że w Polsce jest rynek na węgiel. Powiem tak – panowie i panie z PO i PSL są ostatnią formacją w Polsce, która może mówić o trosce o górnictwo – podsumował wiceminister.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.