Na początku wyglądało groźnie. Po kilku godzinach okazało się, że wszystko skończyło się pomyślnie. W kopalni Pniówek (Jastrzębska Spółka Węglowa)w środę (3 sierpnia) kilka minut po drugiej nad ranem wyprowadzono na powierzchnię pięciu górników odciętych wskutek zawału od szybu wyjazdowego.
Członkom kopalnianej brygady remontowej nic się nie stało. Kilka godzin wcześniej, o 21:30 - jak sprecyzował portalowi górniczemu nettg.pl dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach - doszło do zawału na poziomie 705. Górnicy zostali odcięci od szybu wyjazdowego. Zachowali zimną krew. Przedostali się wyrobiskami do szybu wyciągowego. Z pomocą przewoźnego wyciągu ratowniczego wytransportowano ich na powierzchnię. Urządzenie jest na wyposażeniu pogotowia specjalistycznego Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego. Akcja ratownicza zakończyła się o godz. 3.20.
Po wyprowadzeniu odciętych, przystąpiono do wizji lokalnej zdarzenia. Jego przyczyny ustali Okręgowy Urząd Górniczy w Rybniku. Prawdopodobnie doszło do niego bez udziału człowieka.
Tym razem wszystko zakończyło się szczęśliwie. W 2015 r. w JSW doszło do 398 wypadków lekkich i jednego ciężkiego. Jeden pracownik zginął podczas pracy. W minionym roku najwięcej wypadków odnotowano w kopalni Pniówek (99), a najmniej Ruchu Borynia (27).
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.