Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

33.00 PLN (+5.10%)

KGHM Polska Miedź S.A.

280.50 PLN (-1.06%)

ORLEN S.A.

136.04 PLN (+4.99%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.82 PLN (+13.06%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.21 PLN (+6.91%)

Enea S.A.

23.80 PLN (+10.90%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.75 PLN (+4.43%)

Złoto

4 995.24 USD (-0.16%)

Srebro

78.50 USD (-0.93%)

Ropa naftowa

102.23 USD (-1.24%)

Gaz ziemny

2.97 USD (-2.20%)

Miedź

5.75 USD (-0.26%)

Węgiel kamienny

128.55 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

33.00 PLN (+5.10%)

KGHM Polska Miedź S.A.

280.50 PLN (-1.06%)

ORLEN S.A.

136.04 PLN (+4.99%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.82 PLN (+13.06%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.21 PLN (+6.91%)

Enea S.A.

23.80 PLN (+10.90%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.75 PLN (+4.43%)

Złoto

4 995.24 USD (-0.16%)

Srebro

78.50 USD (-0.93%)

Ropa naftowa

102.23 USD (-1.24%)

Gaz ziemny

2.97 USD (-2.20%)

Miedź

5.75 USD (-0.26%)

Węgiel kamienny

128.55 USD (0.00%)

Martwe kopalnie - żywy problem

fot: Andrzej Bęben/ARC

Na nieużytkach po kopalni Powstańców Śląskich przez lata jeździły pojazdy pancerne w ramach prezentacji historycznych grup rekonstrukcyjnych

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wyobraźmy sobie taką sytuację: pewnego dnia wszystkie kopalnie węgla kamiennego przestają fedrować i - jak to się mówi w wielkim skrócie - są nieczynne. Spółka Restrukturyzacji Kopalń ma wielki problem: co zrobić z kilometrami kwadratowymi tzw. gruntów pokopalnianych? Całe szczęście, że dziś taki scenariusz to czysta fikcja. A za 30 lat?

Nie wiadomo, co będzie za 30 lat. Wiadomo, że kopalnie węgla kamiennego, bez wdawania się w szczegóły, stoją na gruncie państwowym. W Ministerstwie Skarbu Państwa nie wiedzą jednak, ile dziś na rynku jest tych gruntów pokopalnianych, ile z nich zagospodarowano, ile z nich leży odłogiem. W "Sprawozdaniu o stanie mienia Skarbu Państwa z 2014 r." (ostatni taki rejestr) nie ma odpowiedzi na te pytania. Radzą szukać informacji w Ministerstwie Energii. Tam mówią, że danych na ten temat nie mają. Mogą ściągnąć je od spółek węglowych, ale to potrwa. Na proste pytania odpowiedź jest bardzo złożona, bowiem niekoniecznie kopalnia musi popaść w stan likwidacji, by jej nieruchomości miały być wystawione na sprzedaż. Może działać i też chcieć sprzedać zbędne jej grunty.

Mrzonki o potędze
Tu i ówdzie żyje jeszcze pogląd o atrakcyjności gruntów pokopalnianych. Poniekąd dzięki nim miała zbudować swoją potęgę Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna. Kierujący nią (od początku) Piotr Wojaczek zdecydowanie nie podziela tej opinii.

- Terenów pogórniczych nie było tak dużo, jak mogłoby się wydawać. Wymagały sporych nakładów finansowych, by stały się atrakcyjnymi dla inwestorów. Spółki, której kapitał założycielski wynosił 900 tys. zł, nie było stać na uzbrojenie terenów uzyskanych po górnictwie...

Owszem, tzw. Pole Warszowickie (Żory) pozyskało inwestorów (ale nie aż tylu i aż takich, których skusiła gliwicka lub tyska część KSSE), po tym jak gmina doprowadziła do działek media. W sosnowieckiej części KSSE, na gruntach po kopalni Milowice-Saturn, inwestorzy nie chcieli budować fabryk lub magazynów. I nie ma się im co dziwić, skoro woda stała po kolana i trzeba było wydać na rewitalizację metra kwadratowego ok. 60 zł, by działka mogła się nadawać do czegokolwiek. Tymczasem w gliwickiej podstrefie za takie pieniądze kupowało się metr kwadratowy gruntu.

Dziś już czasy są inne. Dziś zakład górniczy jest zobowiązany do rekultywacji terenu zdegradowanego wskutek jego działalności. Teoretycznie rzecz biorąc takie obrazki, jak ten przedstawiony powyżej, winny być już przeszłością. Do gruntów jeszcze wrócimy. Zobaczmy, co dzieje się z pokopalnianą infrastrukturą: budynkami administracyjnymi, zabudowaniami i konstrukcjami produkcyjnymi...

Była kopalnia, będzie muzeum?
Szyby można zasypać. Nie każda wieża wyciągowa może być zabytkiem lub punktem widokowym. Można pociąć na złom, ale czasem to kosztuje więcej niż on sam. Tak jak trudno jest rewitalizować tereny pogórnicze, tak samo trudno przystosować do nowych funkcji część produkcyjną kopalń.

Dajmy jako przykład kopalnię Kazimierz-Juliusz (Sosnowiec). Zamknięta rok temu, jeszcze nie została rozszabrowana przez złomiarzy (jak to się stało z katowickim Kleofasem), jeszcze nie zardzewiały stalowe konstrukcje. Trzyma się jako tako. A co potem? Kto kupi grunty w peryferyjnej dzielnicy miasta? Czy do budynku dyrekcji może wprowadzić się jakaś prywatna wyższa uczelnia (jak w przypadku sosnowieckiej Niwki)? Może, ale nie jutro ani pojutrze. Stąd też pojawiła się idea utworzenia na bazie Kazimierza-Juliusza... kopalni-muzeum. Skąd na to pieniądze? Skąd je brać na bieżące utrzymanie? Czy potrzebne jest jeszcze jedno Guido? Czy Kazimierza wkomponować w muzeum regionalne, tak jak udało się kopalnię Katowice połączyć z Muzeum Śląskim?

Bez dotacji unijnych ani rusz
Do przerabiania kopalnianych elektrowni, cechowni itp. na galerie, sale koncertowe, szkoły tańca itd. trzeba pieniędzy, pieniędzy i jeszcze raz pieniędzy. I cierpliwości. O ile tę ostatnią można w sobie wyrobić, o tyle o dotację unijną będzie w najbliższych latach ciężko albo i bardzo ciężko. Powiedzmy sobie szczerze, że bez unijnego wsparcia nie byłoby adaptacji części zabudowy bytomskiego Rozbarka (powstała szkoła tańca), chorzowskiego Prezydenta (wieża szybowa jako wieża widokowa, czy górniczego skansenu w siemianowickich Michałkowicach. Na przykładzie przystosowania starego do nowych potrzeb w Czeladzi widać, że na wszystko nie starczy pieniędzy. Ba, nie ma ich nawet na zburzenie prawie walących się budynków po kopalni Saturn. Owszem, w dawnej elektrowni powstała galeria sztuki (za 12 mln zł, z czego 85 proc. to dotacja unijna), ale wygląda ona niecodziennie: tchnąca nowością w środku zrujnowanego majątku, z którym nie wiadomo co zrobić. A przecież martwe kopalnie węgla kamiennego są nie tylko w Śląskiem, także i w Wałbrzyskiem, o czym (zdaje się) mało kto już pamięta.

Od Mysłowic do Bytomia
O tym, że życie kopalni po jej śmierci może generować (prawie) same problemy, świadczy casus Mysłowic. Kopalnia stoi prawie w środku miasta. Prawie 80 ha gruntów czeka od ładnych kilku lat na nowych właścicieli i... jakoś ich nie widać. A utrzymanie tego wszystkie kosztuje co roku ponad 7 mln zł. Było już tyle koncepcji zagospodarowania Mysłowic (nawet poprzedni rząd obiecał się zaangażować) i z żadnej z nich nic nie wyszło.

Więcej szczęścia mieli w Bytomiu. Po kopalni Powstańców Śląskich pozostało 17 ha nieużytków, po których przez lata jeździły pojazdy pancerne w ramach prezentacji historycznych grup rekonstrukcyjnych. Miasto pozyskało dotacje unijne i za 21 mln zł udało się nadać tym hektarom charakter działki pod zabudowę przemysłową. Trwało to 15 miesięcy. Długo i drogo? Są w Śląskiem i Wałbrzyskiem jeszcze bardziej zapuszczone pogórnicze działki. Prezydent Damian Bartyla szacuje, że dzięki tej inwestycji uda się ściągnąć... inwestorów. I w Bytomiu borykającym się z bezrobociem przybędzie tysiąc miejsc pracy, bo tereny po kopalni wchodzą teraz w skład KSSE.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Podczas zakupów żywności na Wielkanoc będziemy się kierować ceną

W tym roku podczas zakupów wiktuałów przeznaczonych na wielkanocny stół konsumenci będą się kierować przede wszystkim ceną, tak wskazało 81,2 proc. badanych - wynika z raportu UCE Research i Grupy Blix. Natomiast jakość jest kluczowa również dla 69,6 proc. osób.

W końcu! Resort klimatu zdecydował o przeniesieniu koncesji ze złoża Silesia na Bumech

Resort klimatu i środowiska przeniósł koncesję na wydobywanie węgla kamiennego ze złoża Silesia z PG Silesia do spółki Bumech - poinformował we wtorek na platformie X rzecznik ministerstwa klimatu Marek Pogorzelski.

Dopiero co zamknęli kopalnię, bez węgla sobie nie poradzą

Nagłe odejście od węgla niesie ze sobą ryzyko – ostrzegają eksperci. Wiele elektrowni opalanych węglem brunatnym w Czechach nie generuje obecnie zysków z powodu cen uprawnień do emisji.

Rządowy program wsparcia górnictwa umożliwi osłony dla górników JSW

W wykazie prac rządu opublikowano we wtorek projekt programu wsparcia sektora górnictwa węgla kamiennego koksującego. Ma to być dokument strategiczny, który umożliwi wypłatę świadczeń osłonowych pracownikom Jastrzębskiej Spółki Węglowych, przewidzianych znowelizowaną ustawą górniczą.