To już Nie-bajki robotów

fot: ARC

Piotr Piechota uczestniczył w części procesu konstrukcyjnego robota, prace te realizowane były w laboratorium Ośrodka Rzeczoznawstwa i Dozoru Urządzeń Górniczych CBiDGP w Mysłowicach-Brzezince

fot: ARC

- Robot to doskonałe rozwiązanie umożliwiające badanie i konserwację lin na obiektach, gdzie dotychczas takie działania były wyjątkowo trudne do przeprowadzenia - ocenia nową technikę badawczą właśnie wdrażaną przez Centrum Badań i Dozoru Górnictwa Podziemnego, prezes spółki Krzysztof Mijalski.

Inicjatywa ta realizowana jest we współpracy z brytyjskim partnerem lędzińskiego przedsiębiorstwa, firmą Ropetech.

Robot faktycznie jest urządzeniem transportowym, spełniającym kilka funkcji, w zależności od potrzeb i opcji sprzętowych. Jego podstawę stanowi napęd gąsienicowy, dzięki któremu jest w stanie przemieszczać się po linach przytwierdzonych pod dużym kątem do masztów czy kominów o wysokości nawet kilkuset metrów. Ruch urządzenia jest zdalnie sterowany z ziemi.

Robot powstał z myślą przede wszystkim o prowadzeniu badań magnetycznych. W tym celu do urządzenia mocowana jest głowica magnetyczna, która pchana przez robot porusza się po linie. Wcześniej urządzenie ściera warstwę smaru z liny, umożliwiając wykonanie badania, a po jego realizacji ponownie pokrywa ją środkiem konserwującym. Robot umożliwia również wykonanie inspekcji wizualnej za pomocy zainstalowanej do tego celu kamery. Niezwykle istotny jest fakt, iż ze względu na swoją budowę umożliwia prowadzenie badań wizualnych i magnetycznych na całej długości lin, a nie tylko w miejscach najbardziej narażonych na uszkodzenia eksploatacyjne.

- Zastosowanie robota wiąże się z licznymi korzyściami dla właścicieli i użytkowników różnego typu masztów, kominów czy innych konstrukcji opartych na linach odciągowych. Są to zarówno korzyści w zakresie finansowym, technicznym, jak i bezpieczeństwa - podkreśla Jan Knura, członek zarządu ds. technicznych CBiDGP.

Jeśli chodzi o aspekt finansowy, to najistotniejszym walorem wykorzystania robota jest brak konieczności zatrzymywania procesu technologicznego obiektu, co przy tradycyjnych metodach jest warunkiem obligatoryjnym. Oznacza to zachowanie ciągłości ruchu i unikanie przestojów w zakresie prowadzenia rutynowej działalności oraz realizacji usług dla swoich odbiorców.

Robot pozwala spełnić podstawowy warunek gwarantujący poprawność procesu badawczego i wiarygodność wyników badań magnetycznych liny, jakim jest zachowanie równomierności w przesuwaniu się głowicy względem liny. Z uwagi na charakterystykę tej metody konieczne jest, by ruch odbywał się ze stałą prędkością. Jakiekolwiek szarpnięcia, zwolnienia czy przyspieszenia wpływają na ocenę rzeczywistego stanu technicznego badanej liny.

- Im dłuższa lina tym bardziej narażona jest na działanie czynników wpływających na zmiany prędkości liniowej względem głowicy w czasie badania metodami tradycyjnymi - tłumaczą Nigel Turner z Ropetech i Piotr Piechota z CBiDGP - czynników takich jak choćby wiatr. Jeśli lina ma powiedzmy 200 metrów to oddziaływanie wiatru jest bardzo silne, lina się chwieje, wygina. Automatycznie zmienia się prędkość poruszania się głowicy magnetycznej. Mogą wtedy powstawać nagłe szarpnięcia, widoczne oczywiście na wykresie. Niezwykle trudne jest oszacowanie czy odczytywane zaburzenia stanowią ilustrację niepożądanego ruchu urządzenia czy pęknięcia drutów lub innego uszkodzenia liny. Robot wyklucza tego typu sytuacje.

Zastosowanie zdalnie sterowanego robota wpływa na wzrost bezpieczeństwa pracy w procesie badawczym, ograniczając skalę zagrożeń dla zdrowia i życia ludzkiego. Przede wszystkim eliminuje konieczność wspinania się na wysokie konstrukcje. W przypadku kominów ma to kluczowe znaczenie ze względu na toksyczne gazy stanowiące poważne ryzyko zdrowotne dla osób narażonych na ich bezpośrednie oddziaływanie. Równie istotne jest ograniczenie wypadkowości związanej z prowadzeniem badań na wysokości w sposób tradycyjny.

- Prace konstrukcyjne i testujące robota trwały pięć lat. Sprawdził się już u wielu klientów w Wielkiej Brytanii i Europie Zachodniej. Teraz przyszedł czas na Polskę. Myślę, że nasza 16-letnia współpraca z CBiDGP, a głównie dyrektorem Andrzejem Kawką z Ośrodka Rzeczoznawstwa i Dozoru Urządzeń Górniczych oraz jego zespołem stanowią podstawę do efektywnego wdrożenia tej nowoczesnej metody badawczej i rozpowszechnienia jej stosowania tu i w całym regionie środkowoeuropejskim - podsumowuje Nigel Turner.
Więcej informacji na temat badań lin przy pomocy robota na stronie www.cbidgp.pl

Robot do badania lin
- badanie liny bez zatrzymywania procesu technologicznego obiektu
- płynność ruchu i jednostajna prędkość zapewniają poprawną interpretację wyników
- możliwość prowadzenia badań w miejscach trudnodostępnych
- możliwość badania liny na całej długości
- poprawa stanu bezpieczeństwa i jakości pracy

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.