Przedłużenie możliwości stosowania środków naprawczych i osłonowych w górnictwie na okres po 2015 r. - zakłada uchwalona we wtorek (22 grudnia) przez Sejm nowela ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego.
Poprzednia ustawa ze stycznia br., dotycząca działań restrukturyzacyjnych w górnictwie, obejmuje okres do końca 2015 r. Za przyjęciem noweli ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego głosowało we wtorek 404 posłów, przeciw było 19, a siedmiu wstrzymało się od głosu.
W poniedziałek sejmowa komisja ds. energii i skarbu państwa przeprowadziła pierwsze czytanie poselskiego projektu, następnie późnym wieczorem odbyło się drugie czytanie w Sejmie.
Jak zapewnia Ministerstwo Energii, projekt nie zakłada likwidacji kopalń, a dotyczy m.in. przedłużenia do 1 stycznia 2019 r. możliwości nieodpłatnego zbywania do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK) SA zbędnego majątku spółek węglowych. "Majątkiem, który ma być przekazywany do SRK SA, są części zakładów górniczych, które nie prowadzą już wydobycia lub takie, w których wydobycie zakończy się w najbliższym czasie ze względu na wyczerpanie zasobów (m.in. Pole Bojków należące do KWK Sośnica, szyb Poniatowski wchodzący w skład KWK Wieczorek, Ruch Anna KWK Rydułtowy-Anna, rejon Pawłów w KWK Bielszowice)" - podkreśla resort.
Głosowanie projektu poprzedziła gorąca dyskusja. Andrzej Czerwiński (PO) krytykował tryb procedowania nad nowelą.
- Z dnia na dzień dostajemy projekty ustaw, nieprzygotowane, nieperspektywiczne, ale ważne. I takim projektem jest też ustawa o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego. Dostajemy ustawę, która jest kopią ustawy, przygotowanej przez Platformę Obywatelską, ale z jej treści nie wiemy - poza tym, że program będzie obowiązywał do 2018 roku - czy rząd PiS-u przewiduje jakiekolwiek kopalnie do likwidacji. Słyszymy o wygaszaniu kopalń, ale nie wiemy, co to znaczy? - podkreślił poseł PO.
Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski, zwracając się do Czerwińskiego, powiedział:
- Boleję na tym, że nie było pana o północy, kiedy było drugie czytanie (projektu). (...) Powinien mieć pan świadomość, że kto, jak kto, ale państwo na temat sytuacji w sektorze węgla kamiennego nie powinniście zabierać głosu. A dlaczego? Pan dobrze wie, Panie Andrzeju Czerwiński, że to, iż musimy procedować z końcem roku ustawy - nawet w nocy - (...) to jest wynikiem tego, że jak przyszliśmy do resortu, to w stanie upadłości była Jastrzębska Spółka Węglowa. I dzisiaj, gdyby nie było pierwszych decyzji w Ministerstwie Energii, mielibyśmy upadłość JSW, o czym dobrze wie pan minister Andrzej Czerwiński.
Tobiszowski zarzucił Czerwińskiemu, że za jego czasów w rządzie zostały uruchomione "setki milionów (złotych) na sektor węgla kamiennego bez zgody Komisji Europejskiej".
- Grozi nam zwrot środków. I o tym pan dobrze wie.
Wiceminister energii tłumaczył, że zgodnie z nowelą będą "wygaszane niektóre jednostki związane z poszczególnymi częściami kopalń". "Ustawa służy m.in. temu, żeby przekazać te części kopalń, które już są nieistotne, które nie są związane z wydobywaniem węgla kamiennego, (...) by odciążyć koszty danych kopalń".
Tobiszowski przekonywał, by PO nie "demonizowała" noweli.
- Mamy bardzo poważną sytuację (dotyczącą) węgla kamiennego. Myślę, że jest to kwestia racji stanu Polski. (...) (By) ci, którzy zaszkodzili - milczeli, a ci którzy chcą ratować - dostali wsparcie - zaznaczył wiceminister energii.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.