To miał być "kamień milowy" w tworzeniu koncernów paliwowo-energetycznych w Polsce, najszybszy sposób dokapitalizowania Katowickiego Holdingu Węglowego i dowód - jak podkreślała Ewa Kopacz - że dotrzymała przed górnikami słowa. Na razie wszystko wskazuje, że na słowach się skończy...
Przypomnijmy: plan powołania nowej specjalnej spółki celowej typu SPV i przeniesienie do niej stu procent akcji KHW premier ogłosiła tuż przed wyborami do parlamentu podczas wizyty w kopalni Wujek. W czwartek 22 października górnicy dowiedzieli się z telewizyjnych wiadomości, że tego samego dnia rano rząd wyraził zgodę na całą operację zbycia akcji.
Na oficjalnej stronie premiera rządu do dzisiaj można przeczytać, że "to krok w kierunku włączenia inwestora z sektora branży eneretycznej w KHW oraz najszybsza, najprostsza forma dokapitalizowania KHW". - Przyszedł wreszcie spokój, dzięki któremu nie będziemy wracać do tematu braku środków na wypłaty dla górników. Każda ze spółek będzie odpowiednio zrestrukturyzowana i będzie pracowała na swój wynik finansowy - Ewa Kopacz chwaliła plan.
Po trzech tygodniach okazuje się, że planu nie ma. W każdym razie nigdzie go nie opublikowano, a w dziennikach urzędowych próżno szukać śladów jakichkolwiek dokumentów rządowych co do przekształceń własnościowych KHW.
Trybuna Górnicza zapytała więc wprost Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, gdzie można zapoznać się z uchwałą rządu, o której mówiła premier? W odpowiedzi odesłano nam... wniosek ministra Skarbu Państwa. Powstał 16 października (w 46 kopiach) a w dniu wyjazdu Ewy Kopacz na Śląsk sekretarz rządu przystawił na nim pieczęć z instrukcją, że uwagi można składać do godz. 10.30 tego dnia, ale jeśli żaden z ministrów nie wniesie zastrzeżeń,.dokument zostanie uznany za przyjęty.
Skąd wiadomo, że obiekcji nie było? Nie wiadomo. Zgodnie z regulaminem sekretarz rządu miał obowiązek poinformować na najbliższym posiedzeniu Rady Ministrów o przyjęciu projektu dokumentu w trybie obiegowym, powienien też prowadzić rejestr dokumentów rozstrzygniętych przez rząd. Porawdopodobnie jednak nie zajmował się sprawą KHW, jeżeli nic o tym nie wie kancelaria premiera a wśród ogłoszonych publicznie (po posiedzeniach 27 października i 3 listopada) decyzji rządowych o górnictwie ani śladu.
Nic nie wskazuje też, by zgoda rządu na przekształcenia KHW trafiła do wnioskodawcy. Zapytaliśmy o to Ministerstwo Skarbu Państwa, prosząc o uściślenie, jak w uproszczeniu wygląda dziś kalendarium tworzenia nowej spółki SPV na bazie KHW. Pytaliśmy o datę faktycznego przeniesienia akcji, tłumacząc, że sprawa budzi zainteresowanie załogi, która otrzymałaby pulę udziałów pracowniczych.
Rzecznik Ministerstwa Skarbu Państwa przekonuje, że cały proces został przygotowany, ale ostateczną decyzję powinien podjąć już nowy minister.
- Nie wiadomo, czy nowy rząd zdecyduje się na naszą koncepcję przekształceń - powiedział nam rzecznik Emil Górecki.
Wiadomo za to, że sam minister Skarbu zgodę rządu na operację umieścił w swym planie jako drugi krok, następujący po utworzeniu nowej spółki celowej SPV.
Z dostępnych na portalu MSP informacji wynika, że żadnej takiej spółki do dzisiaj nie powołano.
Jeśli chcesz mieć dostęp do artykułów z Trybuny Górniczej, w dniu ukazania się tygodnika, zamów elektroniczną prenumeratę PREMIUM. Szczegóły: nettg.pl/premium. Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.