Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

29.28 PLN (-1.41%)

KGHM Polska Miedź S.A.

304.85 PLN (-1.68%)

ORLEN S.A.

130.98 PLN (-1.27%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.24 PLN (+1.26%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.68 PLN (-0.97%)

Enea S.A.

25.42 PLN (-2.16%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

30.05 PLN (-4.45%)

Złoto

4 744.01 USD (+1.31%)

Srebro

74.34 USD (+1.41%)

Ropa naftowa

102.07 USD (-0.42%)

Gaz ziemny

2.71 USD (+0.30%)

Miedź

5.87 USD (+1.66%)

Węgiel kamienny

108.50 USD (-0.23%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

29.28 PLN (-1.41%)

KGHM Polska Miedź S.A.

304.85 PLN (-1.68%)

ORLEN S.A.

130.98 PLN (-1.27%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.24 PLN (+1.26%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.68 PLN (-0.97%)

Enea S.A.

25.42 PLN (-2.16%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

30.05 PLN (-4.45%)

Złoto

4 744.01 USD (+1.31%)

Srebro

74.34 USD (+1.41%)

Ropa naftowa

102.07 USD (-0.42%)

Gaz ziemny

2.71 USD (+0.30%)

Miedź

5.87 USD (+1.66%)

Węgiel kamienny

108.50 USD (-0.23%)

Opole: pracownicy Taboru Szynowego dostali zaległe pensje

fot: ARC/Andrzej Bęben

Dzięki OFE Polacy mieli stać się na starość majętnymi emerytami...

fot: ARC/Andrzej Bęben

Pracownicy Taboru Szynowego, którzy od końca listopada nie dostawali pensji, otrzymali zaległe wynagrodzenia za trzy miesiące z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. W ramach zaległych pensji i składek na ubezpieczenie wypłacono ponad 2,2 mln zł.

Wicedyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy (WUP) w Opolu Renata Cygan poinformowała w rozmowie z PAP we wtorek (15 kwietnia) , że kwota ponad 2,2 mln zł, która została przelana z Funduszu na konto Taboru Szynowego, objęła zaległe pensje za trzy miesiące oraz kwoty na ubezpieczenie społeczne, które pracodawca powinien był odprowadzić za pracowników.

Przewodniczący komisji zakładowej Solidarności w Taborze Marek Stelmach w rozmowie z PAP potwierdził, że pieniądze powinny już trafić do wszystkich pracowników. - Byłem w bankomacie, sprawdzałem - do mnie dotarły, więc powinni mieć je też wszyscy - powiedział. Dodał, że to dla zatrudnionych w Taborze, którzy od kilku miesięcy nie dostawali pensji, "najpiękniejszy prezent świąteczny".

- Możemy spłacić długi, które pozaciągaliśmy u rodziny czy znajomych i spokojnie spędzić Wielkanoc - uznał i podkreślił, że to m.in. zasługa działań syndyka i pracowników WUP, którzy zajmowali się sprawnie tą sprawą w ramach wydziału Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Stelmach dodał, że na razie do 18 kwietnia pracownicy Taboru są na urlopach.

Wypłata zaległych pensji była możliwa po tym, jak 1 kwietnia Sąd Okręgowy w Opolu oddalił zażalenie zarządu Taboru Szynowego w Opolu na postanowienie sądu rejonowego z lutego, dotyczące upadłości spółki. Tym samym decyzja o likwidacji uprawomocniła się.

Pracownicy kilkakrotnie pikietowali przed budynkiem zakładu w związku z brakiem wypłat; ostatnio 20 lutego. Załoga paliła wtedy opony, a nowych właścicieli spółki, którzy kupili w styczniu większościowy pakiet akcji Taboru - Grupę Leo Maks - przywitała gwizdami i okrzykami "złodzieje i oszuści". Dyrektor zarządzający Taboru Zenon Sroczyński obiecywał wtedy, że do 24 lutego władze przeleją pensje na konta pracowników. Przelewy jednak nie zostały zrealizowane.

Zatrudniający ok. 350 osób Tabor Szynowy Opole S.A. działa w branży kolejowej od ponad stu lat. Grupa Leo Maks, która w styczniu kupiła większościowy pakiet akcji Taboru, deklarowała chęć ratowania zakładu, ale nie poczyniła w tym kierunku żadnych - zdaniem sądu uznającego likwidację - wiarygodnych kroków.

Tabor od dłuższego czasu był w złej sytuacji finansowej. Jego poprzednie władze w marcu ub.r. złożyły wniosek o tzw. upadłość układową. We wrześniu zawarty został układ między spółką a wierzycielami ws. spłaty zadłużenia. Gdy Tabor nie wywiązywał się z zawartych w nim zobowiązań, urząd skarbowy złożył w grudniu do sądu wniosek o upadłość likwidacyjną.

W lutym w Sądzie Rejonowym w Opolu na rozprawie ws. ogłoszenia upadłości sąd od tego odstąpił, bo nie minął jeszcze wtedy termin płatności pierwszej raty układu. Zabezpieczył jednak majątek spółki, ustanawiając nadzorcę sądowego, który miał skontrolować Tabor, zabezpieczyć interesy wierzycieli i dać czas na ocenę realności oświadczeń nowych władz dotyczących finansów. M.in. na podstawie raportu nadzorcy sąd ogłosił jednak upadłość likwidacyjną 27 lutego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1765888186 g63vfrlwiaahkta

CPK podpisała z PAIH i ARP listy intencyjne ws. programu Port Polska

Spółka Centralny Port Komunikacyjny, Polska Agencja Inwestycji i Handlu oraz Agencja Rozwoju Przemysłu mają współpracować przy realizacji programu inwestycyjnego Port Polska. Partnerstwo ma wspierać rozwój gospodarki, rynku pracy i krajowych mocy produkcyjnych.

Co czwarta firma planuje w tym roku dać pracownikom podwyżki

Do końca lutego 2026 r. blisko co trzecia firma zwiększyła wynagrodzenia, a 25 proc. planuje zrobić to do końca bieżącego roku - poinformował Polski Instytut Ekonomiczny (PIE) w badaniu Miesięcznego Indeksu Koniunktury. Pensje chce zmniejszyć 3 proc. badanych przedsiębiorstw.

Wybory na Węgrzech. Upadek Orbana

Viktor Orban, premier Węgier, rządził przez 16 lat. W niedzielnych (12 kwietnia) wyborach to opozycyjna TISZA odniosła miażdżące zwycięstwo uzyskując 51,3 proc. głosów – po podliczeniu prawie 99 proc. głosów. Wszystko wskazuje na to, że będzie mieć większość konstytucyjną.

Balczun: Local content ma wzmacniać gospodarkę i miejsca pracy w Polsce

Local content to sposób na wzmocnienie polskiej gospodarki, miejsc pracy i bezpieczeństwa - powiedział w piątek minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Dodał, że rząd wspiera krajowy komponent w inwestycjach i zamówieniach, aby firmy płaciły podatki w Polsce i ściągały do kraju technologie.