Aby utrzymać wzrost gospodarczy, Chiny powinny bardziej otworzyć swój rynek na zagranicznych inwestorów, wspierać wolną konkurencję oraz zwiększyć przejrzystość obowiązujących przepisów i procedur - ocenia Izba Handlowa Unii Europejskiej w Chinach.
W środę 12 września w Kantonie na południu Chin odbyła się prezentacja raportu pt. "European Business in China Position Paper 2012/2013" - opracowywanej przez Izbę raz do roku publikacji zawierającej zalecenia skierowane do chińskiego rządu, formułowane na podstawie opinii 1,7 tys. członków Izby. Tegoroczne wydanie zawiera ponad 600 zaleceń, dzięki którym - jeśli zostałyby zastosowane - chińska gospodarka mogłaby zyskać na wydajności i utrzymać wzrost.
Jak zauważył sekretarz generalny Izby Dirk Moens, który prezentował raport, chociaż centralne planowanie i restrykcje inwestycji zagranicznych doprowadziły chińską gospodarkę do przedłużonego okresu silnego wzrostu, obecnie nie są już one dla niej korzystne. Chodzi przede wszystkim o dysproporcję w traktowaniu przedsiębiorstw państwowych i prywatnych, jak również obecność monopoli w niektórych sektorach rynku. Zdaniem Izby centralne planowanie powinno zostać zastąpione nowym modelem gospodarki, który stymulowałby wolną konkurencję.
- Łatwość dostępu do finansowania, jaką cieszą się firmy państwowe, doprowadziła do nadwyżki zdolności produkcyjnych w wielu branżach, na przykład w sektorze motoryzacyjnym, który obecnie pracuje zaledwie na 60-70 proc. swoich możliwości, czy też w sektorze stoczniowym, budowlanym i produkcji maszyn - wyjaśnił Moens w rozmowie z PAP.
Z drugiej strony - powiedział sekretarz - brak dostępu do pieniędzy dla małych i średnich przedsiębiorstw, przedsiębiorstw prywatnych oraz inwestycji zagranicznych prowadzi do utraty szans. Takie firmy mogłyby wychodzić z inicjatywą, rozwijać się i powiększać dużo szybciej, gdyby ten dostęp był równy".
Nowy model, który może zapewnić gospodarce kolejny przedłużony okres wzrostu, został już przez Chińczyków zidentyfikowany - stwierdza raport. Model ten opisano w przyjętym niedawno przez władze 12. planie pięcioletnim zakładającym pobudzanie popytu wewnętrznego, podnoszenie poziomu technologii produkcji i rozwój sektora usług. Zdaniem Izby wiele do życzenia pozostawia jednak prędkość, z jaką reformy są wprowadzane w życie. W związku z tym podstawowym zaleceniem Izby dla chińskiego rządu jest przyspieszenie planowanych przemian.
Głównym problemem europejskich przedsiębiorców w Chinach, na który Izba zwraca uwagę już od wielu lat, są ograniczenia w dostępie zagranicznych inwestorów do tamtejszego rynku. Chiny są według OECD najbardziej restrykcyjną pod tym względem gospodarką świata. "Coraz więcej chińskich firm jest zainteresowanych inwestycjami w Europie. Wierzymy, że to jest dobre dla Chin, dobre dla chińskich firm i dobre dla Europy, która potrzebuje dopływu kapitału. Ale mamy przy tym nadzieję, że Chiny również umożliwią firmom z Europy wejście na swój rynek" - powiedział Moens podczas prezentacji.
Funkcjonowanie na chińskim rynku komplikuje firmom z Europy również niejasność obowiązujących w tym kraju przepisów i procedur, na co zwracali uwagę biznesmeni i prawnicy uczestniczący w dyskusji panelowej. Podkreślali też, że chińskie władze stopniowo zaostrzają regulacje dotyczące pozwoleń na pobyt i pracę cudzoziemców, co w połączeniu z nieprzejrzystymi procedurami może skutkować dodatkowymi utrudnieniami.
Wcześniej prezentacja raportu odbyła się w Pekinie.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.