Minister energii Miłosz Motyka był gościem Radia ZET. Mówił o cenach energii oraz nowelizacji ustawy górniczej, w kontekście sytuacji pracowników PG Silesia. - W tej kopalni pracują fachowcy, których doświadczenie powinno być wykorzystane w sektorze górniczym i okołogórniczym” - wyjaśniał.
W porannej rozmowie Radia ZET minister Miłosz Motyka był pytany m.in. o rozmowy prowadzone pod koniec grudnia 2025 r. w PG Silesia. Strona rządowa oświadczyła, że do 28 lutego 2026 r. podejmie działania zmierzające do wypracowania rozwiązań legislacyjnych umożliwiających, w przypadku upadłości przedsiębiorstwa prowadzącego wydobycie w kopalni, objęcie alokacją i świadczeniami osłonowymi pracowników pracujących pod ziemią i w zakładzie przeróbczym w przypadku spełnienia warunków ustawy górniczej, w brzmieniu obowiązującym od 1 stycznia 2026 r.
- To jest prywatna kopalnia i duże porozumienie. Wypracowaliśmy szczegóły i możliwe rozwiązania z punktu widzenia państwa. Mieliśmy gotowy plan na te rozmowy, ale główną odpowiedzialność bierze na siebie właściciel kopalni - zwrócił uwagę minister Motyka. - Moim zdaniem w tej kopalni pracują fachowcy, których doświadczenie powinno być wykorzystane w sektorze górniczym i okołogórniczym. Czekamy na decyzje właściciela, który też się zobowiązał w tym porozumieniu do konkretnych rzeczy, a państwo będzie gwarantowało bezpieczeństwo socjalne - dodał.
Minister pytany w Radiu ZET o nowelizację ustawy górniczej, która objęłaby także górników PG Silesia powiedział: - Będziemy o tym jeszcze w tym miesiącu rozmawiali ze stroną związkową. Na pewno jest przygotowane to, o czym rozmawialiśmy na spotkaniu i będziemy to analizowali, by ci, którzy w przypadku upadłości straciliby pracę, mogli być alokowani, objęci wsparciem. To i tak jest odpowiedzialność państwa, żeby wykorzystać doświadczenie tych pracowników - wyjaśnił.
Minister energii mówił także w porannej rozmowie o cenach energii, o tym, że cena prądu zależy od zużycia. - Cena czynnej energii elektrycznej spadła poniżej 500 zł za megawatogodzinę. Są do tego oczywiście opłaty dystrybucyjne, jak opłata mocowa zapewniająca bezpieczeństwo sieci, ona będzie wyższa w zależności od zużycia, ale jeśli chodzi o całościowy rachunek, to będzie to kwota zbliżona do zeszłorocznej lub wyższa o inflację, a przy mniejszym zużyciu, cena powinna być nawet niższa - tłumaczył Miłosz Motyka.
- Chcemy każdemu z obywateli wskazać mapę drogową, jak przy jego zużyciu, profilu, generacji, źródle, doprowadzić do niższych cen za energię - mówił minister. - Chcemy w 2026 roku taką mapę drogową i pierwsze kroki w zakresie rewolucji, bo to jest rewolucja, zmiana prawa energetycznego przeprowadzić - wyjaśniał.
Dodał, że jeśli chodzi o energię elektryczną, to w Polsce nie ma jeszcze zużycia prądu na taką skalę jak to jest na Zachodzie w kwestii ogrzewania. - W większości to jest gaz, to są paliwa kopalne, Polacy są na to gotowi i zabezpieczeni - mówił.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.
Witam . Moim skromnym zdaniem czynnego górnika jeżeli chodzi o kopalnie Silesia powinno objąć ustawą tylko alokację pracowników którzy nie pobrali wcześniej żadnych świadczeń górniczych zanim trafili do Silesii.
Przedostani akapit brzmi tak: /Chcemy każdemu z obywateli wskazać mapę drogową, jak przy jego zużyciu, profilu, generacji, źródle, doprowadzić do niższych cen za energię - mówił minister. - Chcemy w 2026 roku taką mapę drogową i pierwsze kroki w zakresie rewolucji, bo to jest rewolucja, zmiana prawa energetycznego przeprowadzić - wyjaśniał. / No tak, dzięki taryfom dynamicznym będę co 15 minut sprawdzał ceny prądu. Dobrze, że moja pralka ma program 15-sto minutowy. Mogę być spokojniejszy.
Komentarz usunięty przez moderatora z powodu braku związku z tematem.