Senat przyjął w czwartek (26 lipca) nowelizację prawa o zgromadzeniach, która budziła sporo kontrowersji.
- To zamach na podstawowe prawa obywatelskie. Solidarność z pewnością skieruje tę sprawę do Trybunału Konstytucyjnego - komentuje wynik głosowania Dominik Kolorz, przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności, w komunikacie, który dotarł do redakcji portalu górniczego nettg.pl.
Na 90 senatorów obecnych na sali podczas głosowania 55 opowiedziało się za przyjęciem ustawy. Przeciw było 34 senatorów, a 1 wstrzymał się od głosu.
- Senatorowie po raz kolejny pokazali, że bardziej niż dobro całego społeczeństwa liczą się dla nich partyjne instrukcje. Senat, zamiast stać na straży demokracji, stał się maszynką do głosowania - powiedział Dominik Kolorz.
Senatorowie wprowadzili do nowej ustawy o zgromadzeniach kilka spośród przeszło 20 poprawek zgłoszonych podczas wczorajszej debaty. Najważniejsza z nich przywraca termin trzech dni roboczych na złożenie zawiadomienia o zgromadzeniu, w miejsce sześciu, które przewiduje prezydencki projekt przegłosowany w Sejmie. Inna przyjęta poprawka zmniejsza wymiar grzywny, która może być nałożona na przewodniczącego manifestacji, podczas której doszło do naruszenia porządku publicznego z 7 do 5 tys. zł. Teraz znowelizowany projekt trafi ponownie do Sejmu.
Izba wyższa parlamentu przyjęła zapis dopuszczający możliwość zakazania organizacji dwóch lub więcej zgromadzeń w tym samym miejscu i czasie, jeśli organ administracji wydający zgodę uzna, że zgromadzenie może prowadzić do naruszenia porządku.
- Jeżeli to prawo wejdzie w życie, urzędnicy będą mogli arbitralnie decydować o podstawowych swobodach obywatelskich, bo to właśnie swobodne manifestowanie swojego zdania jest jedną z największych zdobyczy demokracji - podkreśla Dominik Kolorz.
O odrzucenie kontrowersyjnego projektu ograniczającego wolność zgromadzeń do senatorów zaapelowało przeszło 160 organizacji pozarządowych. Prezydencką nowelę skrytykowało sejmowe i senackie biuro legislacyjne, prokurator generalny oraz eksperci Biura Instytucji Demokratycznych Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE).
Przed głosowaniem przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ Solidarność Piotr Duda wystosował list otwarty do senatorów. - Nowe prawo przerzuca odpowiedzialność na organizatorów manifestacji wprowadzając surowe kary materialne, a jednocześnie zdejmuje ją ze służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i porządek publiczny. Takie postępowanie cofa Polskę do mrocznej przeszłości PRL, oddalając nas od demokratycznego państwa szanującego prawo swoich obywateli do społecznego sprzeciwu - czytamy w liście.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.