We krwi i... keczupie (GALERIA)
Droga do Tbilisi. Uderzenie z tyłu, salto w powietrzu i upadek na kamienisty grunt. Resztkami świadomości rejestruje czyjeś „izwinitie", po czym trzask zamykanych drzwi i warkot silnika oddalającego się samochodu. Po ocknięciu z odurzenia odruchowo sięga do jedynego sprawnego oka. Ciemność. Między palcami spływa jakaś ciecz. Siada i szlocha.W maju u Mieczysława Bieńka