Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.60 PLN (-0.91%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.50 PLN (+4.10%)

ORLEN S.A.

133.94 PLN (+1.47%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.13 PLN (+6.00%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.80 PLN (+6.04%)

Enea S.A.

26.28 PLN (+5.12%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.70 PLN (-0.88%)

Złoto

4 629.26 USD (-0.87%)

Srebro

71.93 USD (-1.16%)

Ropa naftowa

110.77 USD (+1.10%)

Gaz ziemny

2.84 USD (+0.64%)

Miedź

5.63 USD (-0.64%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (-0.73%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.60 PLN (-0.91%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.50 PLN (+4.10%)

ORLEN S.A.

133.94 PLN (+1.47%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.13 PLN (+6.00%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.80 PLN (+6.04%)

Enea S.A.

26.28 PLN (+5.12%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.70 PLN (-0.88%)

Złoto

4 629.26 USD (-0.87%)

Srebro

71.93 USD (-1.16%)

Ropa naftowa

110.77 USD (+1.10%)

Gaz ziemny

2.84 USD (+0.64%)

Miedź

5.63 USD (-0.64%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (-0.73%)

Węgiel ciągle cennym łupem (GALERIA)

fot: Straż Ochrony Kolei

Pod ochrona SOK w województwie śląskim znajduje się 1200 km torów

fot: Straż Ochrony Kolei

+6 Zobacz galerię

Galeria
(9 zdjęć)

Jedzie pociąg z kopalni. Wiedzą kiedy, skąd i z czym. Żeby być pewnym, puszcza się kilku smarków na zwiady. Bajtle rozpoznają teren i meldują starszym przez komórki. I zaczyna się akcja. Ma być szybko i sprawnie. Bo mogą pojawić się sokiści. Oni też mają swoje sposoby, by nie dać się wykiwać...

I jak już ten pociąg jedzie - a toczy się powoli, bo szkody górnicze, remonty torowisk i takie tam różności - wystarczy być średnio wysportowanym, by otworzyć wagony, a wtedy węgiel się sam wysypie. A jak się już wysypie, wszystko zależy od tego, czy sokiści albo policja już o tym wiedzą lub czy będą wiedzieli. Im później pojawią się na torach, tym zarobek większy. I tak się dzieje od kilkunastu ładnych lat. I będzie tak, dopóki będą kupcy na kradziony węgiel i ci, którym się go opłaca kraść.

Łatwa zdobycz
Komenda Regionalna Straży Ochrony Kolei w Katowicach. Mundurowych bez porównania mniej niż w w jej policyjnym odpowiedniku. A pod ochroną sokistów 1200 km torów, że nie wspomnimy o 3300 semaforach, w których miedzi jest tyle, że złodziejka torowa łapczywie na nie spogląda. W rejonie, jak to się mówi urzędowo, działania katowickiej komendy (oprócz niej w Śląskiem są jeszcze dwie: w Tarnowskich Górach - największym węźle kolejowym w Europie oraz w Częstochowie) funkcjonuje 27 przewoźników, z największym ze wszystkich, czyli PKP Cargo na czele. I każdy z nich oczekuje, by sokiści strzegli towaru, który przewożą, jak oka w głowie.

Ale i Herkules d..., gdy łotrów kupa. W XXI w. w państwie, będącym zieloną wyspą na morzu europejskiego kryzysu, amatorów łatwego zarobku, wygenerowanego napadami, nie bójmy się tego słowa, napadami na pociągi towarowe, nie brakuje. Kolej łupi się, z czego się da i jak się tylko da. Z węgla najłatwiej. Stosunkowo. Dlaczego?

- Bo panuje swoiste społeczne przyzwolenie na to. Bo ludziom wydaje się, że węgiel rabują biedni, którzy nie mają czego do garnka włożyć, ludzie bez pracy i perspektyw. A to jest... - inspektor Aleksy Cieślik z Wydziału Operacyjno-Prewencyjnego katowickiej komendy nie dokończy opinii, bo i tak każdy wie, co chciałby powiedzieć.

Cztery worki
Liczby czasem nie oddają pełni rzeczywistości, ale nie kłamią. W 2011 r. (dane za 9 miesięcy) w rejonie działania odnotowano 323 usypy węgla. W tym roku w tym samym czasie - 229. Na tzw. gorącym uczynku zatrzymano 62 osoby. Ci sami byli już zatrzymywani nieraz... Teraz kilka zdań wyjaśnienia: usyp to określenie na zatrzymanie pociągu, będącego w ruchu, poprzez otwarcie bocznych (zasuwanych) drzwi wagonów, w efekcie czego wysypuje się tyle węgla, że maszynista musi zatrzymać pociąg, gdyż dalsza jazda w takim stanie rzeczy grozi wykolejeniem się składu.

W wagonie mieści się jakieś 20 t węgla. Rekordowy usyp łotry (tak złodziei węgla nazywają sokiści) wykonały w 2009 r. w Katowicach-Szopienicach: 200 t. Czy tyle ukradli?

- Tyle to nie, ale z praktyki wynika, że te 10 procent zbierają. Sytuacja wygląda tak - wyjaśnia inspektor Cieślik.

- Maszynista melduje o zatrzymaniu pociągu. Na miejsce przyjeżdżają służby. Taki usypany węgiel już nie trafia do odbiorcy, bo jest zanieczyszczony, ale na potrzeby kolei. Nie wszystko zbiorą. I na to złodzieje czekają jak sępy. Obserwują i czekają. Nie możemy dać ludzi w miejsce każdego usypu, bo nas jest najzwyczajniej za mało. I jak zobaczą, że teren jest czysty, to się zlatują. I do worów węgiel! Głupi nie są, zatrzymasz takiego, a on ma góra cztery worki przy sobie. I co mu zrobić, jak to jest tak zwana niska szkodliwość społeczna czynu? Co innego, jak się trafi recydywa. W Polsce parędziesiąt tysięcy ludzi oczekuje na odsiadkę na... wolności, więc o czym tu mówić?

Nie ma takiej blokady
Zapobiec można przestępstwu tylko wtedy, gdy łotry gimnastykują się z blokadą drzwi wagonów. Uczepił się taki wagonu i go wtedy nakryją. O, na to już jest paragraf! Ale nie jest to takie łatwe. Dlaczego? Patrz wyżej.

Dla złodzieja nie ma takiej blokady, której nie można otworzyć. Węglarek nie plombuje się (za bezprawne usunięcie plomby jest już paragraf). Najczęściej się je drutuje, ale od czego w Praktikerze są nożyce, które tną nawet drut zbrojeniowy?

- Jeszcze raz wrócę do tego stereotypowego postrzegania złodziei węgla. To nie jest tak, że sobie Kaziu i Jasiu otworzą wagon, bo nie mają węgla na zimę ani pieniędzy, by go kupić. Kaziu, Janek i wielu innych działają w zorganizowanej grupie. Każdy z nich składa te swoje worki gdzieś u siebie, w familoku. Potem przyjeżdża po nie transport i zbiera od tych Jasiów. Swoją dolę dostają "workowi", a reszta idzie na większy skład albo do konkretnego odbiorcy. Bo nie jest prawdą, że węgiel za pół ceny kupują wyłącznie biedni emeryci. Jak jest zamówienie na koks, nawet na kilka ton, to się ten koks dla takiego klienta kradnie - tłumaczy inspektor Cieślik.

W Śląskiem są odcinki, które złodzieje upodobali sobie szczególnie. Mysłowice - Katowice-Szopienice Płn., Mysłowice-Kosztowy - Mysłowice, Katowice-Szopienice Płn. - Katowice-Dąbrówka Mała, Katowice-Dąbrówka Mała - Siemianowice Śląskie. Maszyniści, prowadzący pociągi z węglem na tych odcinkach, jadą jak przez pole minowe. Nie ma dnia, by nie musieli zatrzymywać składów. Nie tylko na wymienionych trasach. I tak będzie jeszcze długo...

W galerii: Straż Ochrony Kolei i proceder, z którym musi walczyć (zdjęcia: Andrzej Bęben - Trybuna Górnicza oraz archiwum SOK)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kochamy wielkanocne tradycje

Na granicy Chorzowa i Katowic topiono marzanny, pleciono palmy i malowano jaja. Śmiechu było przy tym co niemiara. Pomyśleć, że takie zwyczaje kultywuje się jeszcze w samym centrum wielkiej aglomeracji.  Do skansenu w Chorzowie zjechali mieszkańcy ze wszystkich stron naszego regionu. Przywieźli z sobą marzanny ubrane w pstrokate spódnice i koszule. Byli i tacy, którzy klecili kukły

64 proc. Polaków uważa, że niezależnie od tego, co zrobią, ich rachunki i tak będą rosnąć

Zdaniem 64 proc. ankietowanych Polaków ich rachunki będą i tak dalej rosnąć, niezależnie od podjętych działań - wynika z badania "To my. Polacy o nieruchomościach - I kwartał 2026". Jednocześnie co trzecia osoba stwierdziła, że nie robi nic, aby zmniejszyć swoje wydatki.

Ostatnia szychta na Bobrku

Karol Paściak tuż po studiach rozpoczął pracę na kopalni Bobrek. W marcu ostatni raz zjechał na dół. Wraz z kolegami przenosi się właśnie na ZG Sobieski.

Palma – symbol Wielkanocy

Ważną tradycją charakterystyczną dla polskiej Wielkanocy są palmy. Niektóre osiągają kilkanaście metrów wysokości i zachwycają swymi barwami i kunsztem wykonania - pisaliśmy na naszyuch łamach przy okazji zeszłorocznej Wielkanocy. Przypominamy publikację "Palma – symbol Wielkanocy": Śląskie palmy w odróżnieniu od tych, wykonywanych w innych regionach Polski, przypominają