Węgiel ciągle cennym łupem (GALERIA)

fot: Andrzej Bęben/ARC

Pod ochrona SOK w województwie śląskim znajduje się 1200 km torów

fot: Andrzej Bęben/ARC

+6 Zobacz galerię

Galeria
(9 zdjęć)

Jedzie pociąg z kopalni. Wiedzą kiedy, skąd i z czym. Żeby być pewnym, puszcza się kilku smarków na zwiady. Bajtle rozpoznają teren i meldują starszym przez komórki. I zaczyna się akcja. Ma być szybko i sprawnie. Bo mogą pojawić się sokiści. Oni też mają swoje sposoby, by nie dać się wykiwać...

I jak już ten pociąg jedzie - a toczy się powoli, bo szkody górnicze, remonty torowisk i takie tam różności - wystarczy być średnio wysportowanym, by otworzyć wagony, a wtedy węgiel się sam wysypie. A jak się już wysypie, wszystko zależy od tego, czy sokiści albo policja już o tym wiedzą lub czy będą wiedzieli. Im później pojawią się na torach, tym zarobek większy. I tak się dzieje od kilkunastu ładnych lat. I będzie tak, dopóki będą kupcy na kradziony węgiel i ci, którym się go opłaca kraść.

Łatwa zdobycz
Komenda Regionalna Straży Ochrony Kolei w Katowicach. Mundurowych bez porównania mniej niż w w jej policyjnym odpowiedniku. A pod ochroną sokistów 1200 km torów, że nie wspomnimy o 3300 semaforach, w których miedzi jest tyle, że złodziejka torowa łapczywie na nie spogląda. W rejonie, jak to się mówi urzędowo, działania katowickiej komendy (oprócz niej w Śląskiem są jeszcze dwie: w Tarnowskich Górach - największym węźle kolejowym w Europie oraz w Częstochowie) funkcjonuje 27 przewoźników, z największym ze wszystkich, czyli PKP Cargo na czele. I każdy z nich oczekuje, by sokiści strzegli towaru, który przewożą, jak oka w głowie.

Ale i Herkules d..., gdy łotrów kupa. W XXI w. w państwie, będącym zieloną wyspą na morzu europejskiego kryzysu, amatorów łatwego zarobku, wygenerowanego napadami, nie bójmy się tego słowa, napadami na pociągi towarowe, nie brakuje. Kolej łupi się, z czego się da i jak się tylko da. Z węgla najłatwiej. Stosunkowo. Dlaczego?

- Bo panuje swoiste społeczne przyzwolenie na to. Bo ludziom wydaje się, że węgiel rabują biedni, którzy nie mają czego do garnka włożyć, ludzie bez pracy i perspektyw. A to jest... - inspektor Aleksy Cieślik z Wydziału Operacyjno-Prewencyjnego katowickiej komendy nie dokończy opinii, bo i tak każdy wie, co chciałby powiedzieć.

Cztery worki
Liczby czasem nie oddają pełni rzeczywistości, ale nie kłamią. W 2011 r. (dane za 9 miesięcy) w rejonie działania odnotowano 323 usypy węgla. W tym roku w tym samym czasie - 229. Na tzw. gorącym uczynku zatrzymano 62 osoby. Ci sami byli już zatrzymywani nieraz... Teraz kilka zdań wyjaśnienia: usyp to określenie na zatrzymanie pociągu, będącego w ruchu, poprzez otwarcie bocznych (zasuwanych) drzwi wagonów, w efekcie czego wysypuje się tyle węgla, że maszynista musi zatrzymać pociąg, gdyż dalsza jazda w takim stanie rzeczy grozi wykolejeniem się składu.

W wagonie mieści się jakieś 20 t węgla. Rekordowy usyp łotry (tak złodziei węgla nazywają sokiści) wykonały w 2009 r. w Katowicach-Szopienicach: 200 t. Czy tyle ukradli?

- Tyle to nie, ale z praktyki wynika, że te 10 procent zbierają. Sytuacja wygląda tak - wyjaśnia inspektor Cieślik.

- Maszynista melduje o zatrzymaniu pociągu. Na miejsce przyjeżdżają służby. Taki usypany węgiel już nie trafia do odbiorcy, bo jest zanieczyszczony, ale na potrzeby kolei. Nie wszystko zbiorą. I na to złodzieje czekają jak sępy. Obserwują i czekają. Nie możemy dać ludzi w miejsce każdego usypu, bo nas jest najzwyczajniej za mało. I jak zobaczą, że teren jest czysty, to się zlatują. I do worów węgiel! Głupi nie są, zatrzymasz takiego, a on ma góra cztery worki przy sobie. I co mu zrobić, jak to jest tak zwana niska szkodliwość społeczna czynu? Co innego, jak się trafi recydywa. W Polsce parędziesiąt tysięcy ludzi oczekuje na odsiadkę na... wolności, więc o czym tu mówić?

Nie ma takiej blokady
Zapobiec można przestępstwu tylko wtedy, gdy łotry gimnastykują się z blokadą drzwi wagonów. Uczepił się taki wagonu i go wtedy nakryją. O, na to już jest paragraf! Ale nie jest to takie łatwe. Dlaczego? Patrz wyżej.

Dla złodzieja nie ma takiej blokady, której nie można otworzyć. Węglarek nie plombuje się (za bezprawne usunięcie plomby jest już paragraf). Najczęściej się je drutuje, ale od czego w Praktikerze są nożyce, które tną nawet drut zbrojeniowy?

- Jeszcze raz wrócę do tego stereotypowego postrzegania złodziei węgla. To nie jest tak, że sobie Kaziu i Jasiu otworzą wagon, bo nie mają węgla na zimę ani pieniędzy, by go kupić. Kaziu, Janek i wielu innych działają w zorganizowanej grupie. Każdy z nich składa te swoje worki gdzieś u siebie, w familoku. Potem przyjeżdża po nie transport i zbiera od tych Jasiów. Swoją dolę dostają "workowi", a reszta idzie na większy skład albo do konkretnego odbiorcy. Bo nie jest prawdą, że węgiel za pół ceny kupują wyłącznie biedni emeryci. Jak jest zamówienie na koks, nawet na kilka ton, to się ten koks dla takiego klienta kradnie - tłumaczy inspektor Cieślik.

W Śląskiem są odcinki, które złodzieje upodobali sobie szczególnie. Mysłowice - Katowice-Szopienice Płn., Mysłowice-Kosztowy - Mysłowice, Katowice-Szopienice Płn. - Katowice-Dąbrówka Mała, Katowice-Dąbrówka Mała - Siemianowice Śląskie. Maszyniści, prowadzący pociągi z węglem na tych odcinkach, jadą jak przez pole minowe. Nie ma dnia, by nie musieli zatrzymywać składów. Nie tylko na wymienionych trasach. I tak będzie jeszcze długo...

W galerii: Straż Ochrony Kolei i proceder, z którym musi walczyć (zdjęcia: Andrzej Bęben - Trybuna Górnicza oraz archiwum SOK)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.