Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

fot: Monika Krężel

fot: Monika Krężel

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Ta książka dobrze pokazuje, jaka tak naprawdę Australia jest, a jaką ją znamy z telewizyjnych przekazów. To nie malownicze Sydney, Melbourne czy Perth, ale tysiące rolników zamieszkujących potężny kontynent, głównie producentów owiec. Ich dzieci uczyły się w korespondencyjnej szkole lub w internacie, o pomoc medyczną prosiło się Latających Lekarzy, a wyprawa nawet do niewielkiego miasta rzeczywiście była wielką wyprawą. Do tego hodowcy zatrudniali łowców kangurów, a stacje trzeba było cały czas ochraniać przed dzikimi psami dingo.

Jest koniec lat 50. W Australii Zachodniej stację owiec od dziada pradziada prowadzi rodzina MacBride' ów. Ojciec rodziny Phil z żoną Lorną oraz synami i córką zajmują się hodowlą zwierząt. Troje dzieci Warren, Matt i Rose skończyło szkoły z internatem i pomagają rodzicom na stacji. Najzdolniejszy, maturzysta Matt, jest dumą rodziców, ale oni równo kochają i doceniają swoje dzieci.

W styczniu 1958 roku ciężarówką załadowaną po brzegi owcami jedzie Phil z dwoma synami. Na drodze dochodzi do tragedii. Kierowca w ostatniej chwili zauważył coś na poboczu, czy to był kangur czy coś mu się przywidziało? Samochód skręca gwałtownie i przewraca się na bok. Życie w wypadku traci Phil i jego syn Warren.

Matt, z ciężkimi obrażeniami głowy, trafia do szpitala w Perth. Długie miesiące wraca do zdrowia, nie pamięta wydarzeń z przeszłości, szkolnych kolegów i koleżanek. Nie wie, że tamtego dnia, to Rose miała jechać ciężarówką, ale podstępnym kłamstewkiem namówiła na podróż brata. Rose nie ma odwagi się do tego przyznać, pogrążona w smutku, stara się jednak, by brat jak najszybciej doszedł do siebie.

Na trudnej, surowej i spalonej słońcem ziemi, rodzina wspierana przez pracowników, próbuje żyć i pracować jak dawniej. Ale Rose postanawia ją opuścić. Ma 20 lat i nie radzi sobie z rodzinna tragedią. Wraca po roku na stację z maleńkim dzieckiem. W tamtych czasach to wstyd dla rodziny, jej matka już załatwia adopcję.

Gdy Rose odbiera sobie życie, skacząc do nieczynnego szybu, Lorna postanawia zostawić dziecko, wychowają je z Mattem. Ale Matt też nosi tajemnicę, nikomu nie będzie dane doświadczyć spokoju. Zwłaszcza że coraz bardziej panoszą się na ich terenach przedsiębiorstwa górnicze szukające pod ziemią surowców. A hodowcy i farmerzy muszą im ustąpić.

Autorka książki M. L. Stedman urodziła się i wychowała w Australii Zachodniej, nic dziwnego, że tak dobrze opisała realia życia na tym odległym od nas kontynencie. Od owiec wypędzanych na strzyże, sprzedaż wełny, pracę łowcy kangurów czy przedstawicieli przedsiębiorstw górniczych idących pewnie po swoje. Polecam!

M. L. Stedman, „Odległe życie”, Wydawnictwo Albatros, Warszawa 2026, stron 479, przekład: Janusz Ochab

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W kopalni będzie akcja poszukiwawcza kombajnu ścianowego

W zabrzańskiej kopalni szykuje się sensacja! Już w poniedziałek 15 czerwca w podziemiach kopalni Guido zaplanowano akcję poszukiwawczo-rekonesansową. Jej celem będzie potwierdzenie, czy pozostawiono tam element prototypowego kombajnu ścianowego KDS-1 w wyrobiskach dawnej Kopalni Doświadczalnej Węgla Kamiennego M-300.

A po szychcie na motocykl. Oto górnicza załoga

Grupa 30 pracowników Zakładu Górniczego Janina, których łączy zamiłowanie do motocykli, uczestniczyła w kolejnym integracyjnym wyjeździe. Tym razem bazą był Karpacz Górny.

Wkrótce festiwal Kierunek GZM. Weź udział w mikrowyprawach po Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii

Przejście przez Wrota Piekieł, kajakowa wyprawa o zachodzie słońca, przejażdżka kultowym „ogórkiem”, zwiedzanie podziemnych schronów i średniowiecznych zamków czy retro potańcówka – to tylko część atrakcji, które przygotowano dla uczestników kolejnej edycji festiwalu Kierunek GZM, który odbędzie się w dniach 26-28 czerwca 2026 r.

TOP 6 nieoczywistych propozycji na Industriadę 2026. Poleca dr Adam Hajduga

Przed nami kolejna Industriada, czyli święto Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego. Odbędzie się w dniach 13 i 14 czerwca 2026 roku, a tegorocznym motywem przewodnim są „Twarze przemysłu”. Industriada zagości w 50 obiektach i nie sposób odwiedzić je wszystkie. Wspólnie z dr. Adamem Hajdugą - współtwórcą festiwalu, wiceprezydentem Europejskiego Szlaku Dziedzictwa Przemysłowego i dyrektorem instytucji kultury „Szyb Staszic” w Tarnowskich Górach – przygotowaliśmy TOP 6 nieoczywistych propozycji na Industriadę 2026.