Jakie zostały ślady po postindustrialnych zabytkach Bytomia?

Przełom XX i XXI wieku to ogromne zmiany w Bytomiu związane z transformacją gospodarczą. Wiele zakładów przemysłowych, jak: kopalnie, huty, elektrociepłownie oraz inne zakłady produkcyjne zostało zlikwidowanych. Część obiektów bezpowrotnie wyburzono, jednak spora część została zachowana,  jak: EC Szombierki, szyb Krystyna czy budynki po dawnych zakładach Orzeł Biały oraz kopalniach Rozbark i Bolko. 

fot: UM Bytom/D. Sanecka T. Sanecki

W Bytomiu wiele zakładów przemysłowych zostało zlikwidowanych

fot: UM Bytom/D. Sanecka T. Sanecki

Przełom XX i XXI wieku to ogromne zmiany w Bytomiu związane z transformacją gospodarczą. Wiele zakładów przemysłowych, jak: kopalnie, huty, elektrociepłownie oraz inne zakłady produkcyjne zostało zlikwidowanych. Część obiektów bezpowrotnie wyburzono, jednak spora część została zachowana,  jak: EC Szombierki, szyb Krystyna czy budynki po dawnych zakładach Orzeł Biały oraz kopalniach Rozbark i Bolko. 

Historię zabytkowych obiektów, ich losy po zamknięciu zakładów przemysłowych oraz dalsze plany ich zagospodarowania omówił, podczas kolejnego wykładu zatytułowanego "Śladami postindustrialnych zabytków Bytomia", bytomski historyk Tomasz Sanecki - informuje UM w Bytomiu.

– Pod koniec XX wieku i na początku nowego stulecia Bytom przeszedł transformację gospodarczą. Wiele zakładów przemysłowych zostało zlikwidowanych. Zamknięto kilka kopalń, obydwie działające w mieście huty, jak również wygaszano z czasem działalność elektrociepłowni oraz innych zakładów działających na rzecz przemysłu – mówił Tomasz Sanecki, bytomski historyk. – Po dawnych zakładach przemysłowych i produkcyjnych pozostało jednak wiele pięknych obiektów, które odpowiednio przekształcone dzisiaj służą nadal mieszkańcom lub pełnią inne funkcję. Wśród nich są z pewnością obiekty po dawnej KWK Rozbark, Zakładach Orzeł Biały oraz Górnośląskich Kolejach Wąskotorowych. Rewitalizację przechodzi obecnie również Elektrociepłownia Szombierki, jeden z najpiękniejszych zabytków postindustrialnych nie tylko w Bytomiu, ale również w Polsce – podkreślał Tomasz Sanecki.

Wykład Tomasza Saneckiego był okazją do przedstawienia nie tylko losów postindustrialnych zabytków, ale również dziejów zakładów, które działały w Bytomiu jeszcze na przełomie XX i XXI wieku. Podczas prelekcji Sanecki przedstawił historię poprzemysłowych obiektów, które pozostały po dawnych kopalniach m.in. Szombierki, Rozbark, Powstańców Śląskich oraz Bolko, jak również dawnych Zakładach Orzeł Biały przy ul. Siemianowickiej. Nie zabrakło również informacji o dziejach i losach wież szybowych m.in. Krystyna, Kopernik oraz szybu Zachodniego dawnej KWK Miechowice.

Kiedy kolejny wykład?

„Zielone płuca Bytomia. Cenne przyrodniczo obszary na dawnych terenach poprzemysłowych” - to temat następnego wykładu, podczas którego zostanie zaprezentowana historia dawnych obiektów przemysłowych, na terenie których utworzono parki, rezerwat, a także miejsca cenne przyrodniczo. Tomasz Sanecki opowie m.in. o Parku Miejskim im. hm. Franciszka Kachla, Parku Amendy, Grota i Mickiewicza, rezerwacie „Segiet”, Zespole Przyrodniczo-Krajobrazowym „Żabie Doły”, Suchogórskim Labiryncie Skalnym oraz Użytku Ekologicznym „Verona”.

Zaplanowano go na środę 10 czerwca o godz. 17:00 (Hotel przy Skarpie przy ul. Kilara 29a w Bytomiu-Rozbarku). Wstęp wolny!

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1758694244 wielki piec

Spektakl "Wielki Piec... Ginter Łostoń" bezpłatnie już w niedzielę, 11 października. Nie przegap

Już w niedzielę, 11 października 2026 r. o godz. 16.00, Śląski Teatr Impresaryjny im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej zaprasza na wyjątkowe - bezpłatne wydarzenie kulturalne. Na deskach teatru zadebiutuje najnowszy spektakl w reżyserii Zbigniewa Stryja pt. „WIELKI PIEC... GINTER ŁOSTOŃ”.

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej