Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.71 PLN (+1.09%)

KGHM Polska Miedź S.A.

316.05 PLN (-1.23%)

ORLEN S.A.

129.46 PLN (+0.98%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.59 PLN (-0.61%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.79 PLN (-1.11%)

Enea S.A.

22.50 PLN (-0.27%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.10 PLN (-0.20%)

Złoto

4 716.91 USD (-0.92%)

Srebro

75.50 USD (-2.81%)

Ropa naftowa

103.68 USD (+2.06%)

Gaz ziemny

2.71 USD (-0.04%)

Miedź

6.03 USD (-1.63%)

Węgiel kamienny

106.45 USD (+1.43%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.71 PLN (+1.09%)

KGHM Polska Miedź S.A.

316.05 PLN (-1.23%)

ORLEN S.A.

129.46 PLN (+0.98%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.59 PLN (-0.61%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.79 PLN (-1.11%)

Enea S.A.

22.50 PLN (-0.27%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.10 PLN (-0.20%)

Złoto

4 716.91 USD (-0.92%)

Srebro

75.50 USD (-2.81%)

Ropa naftowa

103.68 USD (+2.06%)

Gaz ziemny

2.71 USD (-0.04%)

Miedź

6.03 USD (-1.63%)

Węgiel kamienny

106.45 USD (+1.43%)

Zbrodnia, która wstrząsnęła nie tylko górnictwem

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Dyrektor Major został zastrzelony w swoim gabinecie, który znajdował się budynku biurowym ówczesnej kopalni Staszic

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W marcu 1998 r. prokurator Robert Hernand skierował do Sądu Wojewódzkiego w Katowicach akt oskarżenia przeciwko Zbigniewowi Maneckiemu, zabójcy Mirosława Majora, dyrektora kopalni Staszic. Proces rozpoczął się dwa miesiące później. Manecki nie przyznał się do winy. Odmówił odpowiedzi na pytania sądu. Wyrok brzmiał: 25 lat więzienia. Sędzia Elżbieta Sieradzka zgodziła się na publikację nazwiska skazanego.

Cztery lata wcześniej, dokładnie 24 listopada 1994 r., st. sierż. Masłowski tuż przed godz. 10. został wezwany do siedziby dyrekcji kopalni Staszic. Powód: zabójstwo. Ofiara: Mirosław Major, dyrektor. Tak zaczęło się jedno z największych śledztw w historii śląskiej kryminalistyki w sprawie zbrodni, która wstrząsnęła nie tylko środowiskiem górniczym, ale całym regionem.

Za to, co mi pan zrobił
Kiedy st. sierż. Masłowski wszedł do gabinetu dyrektora Majora, zwłoki nadal tam leżały. Ryszard Miklis, bezpośredni świadek zeznał: – Około 9.35 do pokoju wszedł mężczyzna średniego wzrostu i oznajmił: „Ja mam do pana dyrektora jedną sprawę za to, co mi pan zrobił”.

Mężczyzna sięgnął do kieszeni płaszcza i wyjął z niej rewolwer winchester magnum kaliber 22. Padły dwa strzały. Zdaniem Lucyny Mazak, lekarki sądowej, która badała ciało, Major zmarł na miejscu.

Kolejny świadek, sekretarka Janina Krupierz, nie chciała wpuścić przyszłego zabójcy do gabinetu dyrektora. Wyjaśniała, że szef jest zajęty. Mężczyzna wykorzystał jednak chwilę, kiedy robiła herbatę na zapleczu. To Krupierz wskazała st. sierż. Masłowskiemu, że strzały oddał Zbigniew Manecki.

Już podczas procesu, a wcześniej także podczas śledztwa, dokładnie sprawdzono, jak wyglądał dzień Maneckiego, przedsiębiorcy mocno zadłużonego w kopalni. Rano, jak zwykle wyszedł z domu. Był umówiony na spotkanie w hotelu „Katowice”, ale nie dotarł tam. Wsiadł do taksówki Piotra Siary i zamówił kurs do kopalni Staszic. Taksówkarz zeznał, że zachowywał się spokojnie: „Kiedy wyszedł po kilku minutach z budynku, powiedział, że sprawę załatwił i możemy jechać”.

Manecki prowadził rozliczne interesy. W 1990 r. wydzierżawił od kopalni Staszic Karczmę Śląską w Giszowcu. Inwestycja była spora, interes początkowo szedł dobrze. Po czasie coś zaczęło szwankować, pojawiły się opóźnienia w płatnościach, narastały długi. Nic dziwnego, że w końcu kopalnia wypowiedziała mu umowę najmu. Przedsiębiorca był przekonany, że ktoś mu zagraża. Dostał pozwolenie na broń. Został też członkiem Policyjnego Klubu Sportowego. Zdaniem wspólnika nie potrafił przyznać się do błędu, miał manię prześladowczą. Paweł Kurek zeznał: „Sądził, że wszyscy chcą zabrać jego pieniądze. Za wszystkie niepowodzenia winił innych i musiał mieć tzw. kozła ofiarnego”.

Wielka ucieczka
Po wyjściu z gabinetu dyr. Majora Manecki rozpłynął się jak we mgle. Co robił? Opowiadał o tym policjantom po zatrzymaniu w Londynie. Ta relacja jest pełna sprzeczności i niezbyt wiarygodna. Twierdził, że do Wielkiej Brytanii uciekał przez Czechosłowację, Austrię, Włochy, Francję i Belgię. Posługiwał się paszportem, który ukradł kierowcy ciężarówki, Piotrowi Holewie.

Wpadł w Londynie w nocy 9 maja 1995 r. Trafił na przesłuchanie do Sądu Pokoju przy Bow Street. Początkowo opowiadał, że jest niewinny. W dniu śmierci Majora przy windzie w budynku dyrekcji kopalni Staszic miało go zaatakować dwóch mężczyzn. Napastnicy rzekomo go uprowadzili i kazali się przyznać do zabójstwa. Nie poszedł na policję, bo bał się, że zostanie zabity. Opowiadał też, że dyrektor kopalni był powiązany z mafią, żądał od niego łapówek. Ostatecznie poprosił o azyl polityczny.

Ernest John Mustoe, inspektor Scotland Yardu zeznał, że Manecki przyznał się, iż do Wielkiej Brytanii wjechał na paszporcie na nazwisko Holewa Piotr, bo zabił człowieka. Oddał też policjantowi magnum, z którego strzelał.

22 lutego 1996 r. Sąd Magistracki w Londynie wydał decyzję o ekstradycji. Ostatecznie 14 lipca 1997 r. zabójca trafił do Aresztu Śledczego przy ul. Mikołowskiej w Katowicach.

Psychologowie i psychiatrzy, którzy go badali, nie mieli wątpliwości co do tego, że Manecki w chwili oddania strzałów był poczytalny. Pochodził z Kielc. Nie dostał się na politechnikę i studiował wychowanie techniczne w Katowicach. Pracował w kopalni, potem w spółdzielni ogrodniczej. Następnie założył firmę. Pierwsza żona zmarła na raka. Synem zajęli się dziadkowie. Nie utrzymywał z nim kontaktów. Z drugą żoną miał córkę. Żona zmarła niespełna rok po zakończeniu procesu. W więzieniu odwiedzały go tylko siostry.

W pełni poczytalny
U Maneckiego stwierdzono podczas badań psychiatryczno-psychologicznych wysoką sprawność intelektualną oraz zawyżone poczucie wartości: „Osobowość badanego wykazuje cechy i mechanizmy typowe dla zaburzeń osobowości typu paranoicznego. Brak tolerancji na krytykę. Egocentryzm. Wysoka samoocena, przecenianie własnych uzdolnień i możliwości, przekonanie o nieomylności. Przedstawia siebie jako ofiarę bliżej nieokreślonych sił, niesprecyzowanych osób. Nie ma podstaw do uznania go za niepoczytalnego”.

Megaloman, przekonany, że posiada szereg wybitnych zdolności i możliwości, dominacja emocji wrogości, agresywności, gotowość do przeżywania złości i nienawiści, paranoik - to cechy wymienione w raporcie, który znajduje się w sądowych aktach.

24 marca 1998 r. prokurator Robert Hernand skierował do Sądu Wojewódzkiego w Katowicach akt oskarżenia przeciwko Maneckiemu. Oskarżycielem posiłkowym została żona zmarłego, Teresa Major. Proces rozpoczął się dwa miesiące później. Manecki konsekwentnie nie przyznawał się do winy. Wyrok brzmiał: 25 lat więzienia.

Sędzia Elżbieta Sieradzka nie miała wątpliwości co do jego winy. W uzasadnieniu napisała: „Uznano, że oskarżony działał z zamiarem bezpośrednim, co znaczy, najogólniej mówiąc, że chciał dokonać przestępstwa i to w wyniku zamiaru przemyślanego, z premedytacją. Brak w sprawie jakichkolwiek dowodów, że sprawca działał w stanie silnego wzburzenia”.

Manecki trafił do Zakładu Karnego w Strzelcach Opolskich. Jak informuje Elżbieta Krakowska, rzecznik prasowy dyrektora generalnego Służby Więziennej, mężczyzna nadal przebywa w odosobnieniu. Zakończenie kary nastąpi 9 listopada 2020 r. Walczył o przedterminowe zwolnienie, ale jego wnioski o ułaskawienie: w 2005 i 2009 r. zostały oddalone. W aktach sądowych jest też informacja o samouszkodzeniu w proteście przeciwko wyrokowi sądu i głodówce przeciwko „sprzedajnym prokuratorom”.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Serce gospodarki i biznesu bije w Katowicach - EEC 2026 w obiektywie fotografa

Drugi dzień Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach - największej tego typu imprezy w regionie i kraju. Zapraszamy do obejrzenia jej od kulis, korytarzy, a nie tylko oficjalnych obrad, dyskusji, paneli. To na korytarzach, przy stolikach z kawą zapadają często ważne dla biznesu i gospodarki decyzje. Fotoreportaż przygotowała red. Katarzyna Zaremba-Majcher.

Św. Florian coraz bliżej – KGHM przygotowuje się do Dnia Hutnika

Tradycyjnie tegoroczne obchody Dnia Hutnika rozpoczną się 4 maja od złożenia kwiatów przy pomniku św. Floriana, patrona hutników i strażaków, przed Hutą Miedzi Głogów. Główne uroczystości z udziałem władz KGHM zostały zaplanowane na 8 maja. Tegoroczna Akademia będzie wyjątkowa, gdyż zainauguruje obchody 65-lecia KGHM. Podobnie jak w ubiegłych latach bogaty program obchodów Dnia Hutnika będzie obfitował w widowiskowe wydarzenia i spotkania dla mieszkańców regionu. Powodem do hucznego świętowania będzie również 55-lecie Huty Miedzi Głogów.

Gaz w Europie drożeje od 4 dni - to najdłuższa seria zwyżkowa od miesiąca

Ceny gazu w Europie rosną od 4 dni - to najdłuższa seria zwyżek cen tego paliwa od miesiąca. Rozmowy pokojowe USA z Iranem są "w zawieszeniu", a to oznacza dalsze przedłużanie zamknięcia Cieśniny Ormuz, która jest drogą transportu gazu z Zatoki Perskiej w świat - informują maklerzy.

Orlen podniósł hurtowe ceny paliw

Orlen podniósł w czwartek hurtowe ceny paliw, w tym oleju napędowego Ekodiesel o 73 zł, a benzyny bezołowiowej Eurosuper 95 o 51 zł za metr sześc. - wynika z danych opublikowanych przez koncern. Poprzednio, w środę, w hurcie Orlenu olej Ekodiesel staniał, a benzyna Eurosuper 95 zdrożała.