Spór o farmę fotowoltaiczną w Parku Śląskim. Chorzów blokuje inwestycję

Władze Parku Śląskiego chcą zbudować farmę fotowoltaiczną, która w przyszłości mogłaby rocznie dawać nawet do 2 mln zł oszczędności na opłatach za energię. Instalacja miałaby powstać na terenie, który od zawsze był zapleczem technicznym parku, ale ten plan został (na razie?) zablokowany przez miasto Chorzów.

fot: Park Śląski

Park Śląski

fot: Park Śląski

Władze Parku Śląskiego chcą zbudować farmę fotowoltaiczną, która w przyszłości mogłaby rocznie dawać nawet do 2 mln zł oszczędności na opłatach za energię. Instalacja miałaby powstać na terenie, który od zawsze był zapleczem technicznym parku, ale ten plan został (na razie?) zablokowany przez miasto Chorzów.

Farma fotowoltaiczna w Parku Śląskim miałaby powstać na terenie między ul. Siemianowicką a Stawem Hutnik, który jest niezagospodarowany i niezalesiony. Od zawsze pełnił on funkcję zaplecza technicznego dla podstawowych funkcji parku. Plan władz parku był znany od co najmniej trzech lat i – jak wielokrotnie podkreślał jego prezes Paweł Bilangowski – od tego czasu trwały na ten temat rozmowy z władzami Chorzowa (w poprzedniej i obecnej kadencji samorządu).

Farma fotowoltaiczna w Parku Śląskim miałaby dać nawet 2 mln zł oszczędności rocznie

Instalacja o mocy 1,5 MWp miałaby zająć około 1,5 hektara terenu. Jak zaznaczają w Parku Śląskim pozwoliłaby na zasilanie kąpieliska „Fala”, dwóch odcinków kolei linowej „Elka”, budynków administracyjnych i dużej części parkowego oświetlenia. Na obecną chwilę dawałoby to około 800 tys. złotych oszczędności rocznie, ale w przyszłości o wiele więcej.

- Biorąc pod uwagę, że koszty dystrybucji będą rosły w kolejnych latach, bo będą przerzucane na klientów ze względu na to, że sieci energetyczne będą musiały być modernizowane, to może być nawet 1,5 - 2 mln zł – ocenił prezes Parku Śląskiego Bilangowski w programie „Protokół rozbieżności” na antenie TVP3 Katowice (z 28 maja 2026 r.).

Dziś Park Śląski płaci za energię ponad 2 mln zł rocznie. Farma fotowoltaiczna miałaby kosztować około 7 mln zł, a park na taką inwestycję otrzymał środki z budżetu województwa śląskiego.

Plan ogólny miasta Chorzów zablokował budowę farmy fotowoltaicznej w Parku Śląskim

Kluczowy dla tej inwestycji jest plan ogólny miasta, który został uchwalony przez chorzowską Radę Miasta 28 maja 2026 r. W planie tym teren planowany pod farmę fotowoltaiczną został zaliczony do strefy zieleni i rekreacji, co nie pozwala budowę farmy fotowoltaicznej. Władze Parku Śląskiego wnioskowały o przekwalifikowanie tej strefy na usługową o profilu dodatkowym teren elektrowni słonecznej. Do tego nie doszło, a plan w pierwotnej wersji, po burzliwej dyskusji, został przyjęty głosami radnych Ruchu Samorządowego Szymona Michałka oraz Prawa i Sprawiedliwości, przeciw byli radni Koalicji Obywatelskiej.

- Farma fotowoltaiczna miała być zlokalizowana w innym miejscu. Środki na nią były na Obrokach w Katowicach. Kiedy te środki zostały przyznane, nagle ktoś zmienił zdanie i stwierdził, że jednak zrobi to w Parku Śląskim – stwierdził prezydent Chorzowa Szymon Michałek w programie „Protokół rozbieżności” na antenie TVP3 Katowice (z 1 czerwca 2026 r.).

Prezes Parku Śląskiego Paweł Bilangowski odniósł się do tego już podczas dyskusji na sesji Rady Miasta Chorzów. Potwierdził, że pierwotnie były takie plany, ale zostały zarzucone, bo inwestycja na Obrokach byłaby dla parku nieopłacalna.

- Musielibyśmy poprowadzić własny kabel, żeby nie płacić kosztów dystrybucji, a to jest niemożliwe. Gdy mamy własną farmę, na naszym terenie, to energii nie wpuszczamy do sieci, tylko bezpośrednio zasilamy nasze urządzenia. Gdyby farma była poza naszym terenem, musielibyśmy energię odsprzedać, a następnie kupić od dostawcy, jednocześnie płacąc koszty dystrybucji. Nic byśmy na tym nie zyskali, tylko dołożyli – mówił prezes Bilangowski. 

„Trzeba usiąść do rozmów”

Plany budowy farmy fotowoltaicznej w Parku Śląskim nie zostały jednak porzucone, choć wizje władz miasta i parku są rozbieżne.

- Na pewno trzeba usiąść do rozmów i wybrać takie miejsce, gdzie to będzie możliwe – stwierdził na antenie TVP3 Katowice prezydent Chorzowa Szymon Michałek.

Z kolei prezes Parku Śląskiego Paweł Bilangowski wielokrotnie podkreślał, że teren między ul. Siemianowicką a Stawem Hutnik to jedyne miejsce, w którym taka instalacja mogłaby powstać. W parku dodają, że realizacja farmy na tym obszarze poprawi warunki jego wykorzystania.

- Instalacje fotowoltaiczne stanowią źródło czystej i odnawialnej energii, a przy tym mogą pozytywnie wpływać na lokalną retencję wody w gruncie poprzez ograniczenie bezpośredniego nasłonecznienia i zmniejszenie parowania z powierzchni gleby. Instalacje PV utrzymują wyższą wilgotności gleby oraz sprzyjają rozwojowi roślinności ekstensywnej, co poprawia infiltrację wód opadowych i ogranicza spływ powierzchniowy, szczególnie na terenach biologicznie czynnych i zdegradowanych. Tak więc planowana inwestycja jest istotnym elementem polityki zwiększania odporności Parku Śląskiego na niekorzystne zmiany klimatu – tłumaczy Aneta Miler, rzeczniczka prasowa Parku Śląskiego.

Prezes Parku Śląskiego nie traci nadziei 

Prezes Parku Śląskiego w programie „Protokół rozbieżności” mówił o tym, że nadal jest możliwość realizacji planowanej inwestycji na tym terenie, na co – w rozmowie z nim - wskazała Bożena Konieczny z Biura Koordynacji Przestrzeni, która odpowiadała za stworzenie planu ogólnego dla Chorzowa.

- Powiedziała, że moglibyśmy wnioskować o strefę SO, tzw. strefę otwartą, gdzie tą farmę można byłoby zrobić. W najbliższym czasie zamierzamy wystosować do Urzędu Miasta taki wniosek. Skoro taki specjalista mówi, że jest to możliwe, to znaczy, że jest to możliwe. Będziemy prosić miasto, żeby przy najbliższych działaniach związanych z planem ogólnym podjęli decyzję, żeby w tej strefie, w której chcemy stworzyć farmę, tą strefę otwartą zrobić – zaznaczył Paweł Bilangowski.

Prezes Bilangowski dodał, że skoro jest taka możliwość, to nie traci nadziei, że Park Śląski nie straci kilkudziesięciu milionów złotych, bo – jak zaznaczył – wiąże się to z oszczędnościami, które mogą mieć w następnych kilkudziesięciu latach. 
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ekspertka: Wyższe ceny ropy w kontraktach spotowych nie muszą przełożyć się na stacje

Nawet jeśli kupowana teraz przez Orlen ropa w kontraktach spotowych będzie droższa niż ta w umowach długoterminowych, to nie musi to wpłynąć na ceny paliw na stacjach - wskazała w rozmowie z PAP analityczka biura Reflex Urszula Cieślak. Zwróciła uwagę, że taka sytuacja może ograniczyć marżę Orlenu.

Balczun: Negocjacje ws. budowy fabryki elektryków w Polsce mogą zamknąć się w najbliższych tygodniach

Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun spodziewa się, że negocjacje z tajwańskim Foxconn ws. budowy fabryki aut elektrycznych i półprzewodników w Polsce zakończą się w najbliższych tygodniach. Dodał, że liczy, iż wiosną przyszłego roku wbita zostanie "pierwsza łopata" pod jej budowę.

Cała transformacja w jednym miejscu. Kongres Nowej Mobilności rusza 23 września w Katowicach

Za kilka dni Katowice staną się stolicą europejskiej transformacji. Już 23 września 2026 roku w Międzynarodowym Centrum Kongresowym rozpocznie się Kongres Nowej Mobilności – największe w Europie Środkowo-Wschodniej wydarzenie poświęcone zeroemisyjnym technologiom, energetyce, nowoczesnym miastom i przemysłowi przyszłości. Przez trzy dni (od 23 do 25 września) organizowany przez Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności Kongres zgromadzi producentów pojazdów i infrastruktury, operatorów ładowania, firmy technologiczne, sektor energetyczny, samorządy oraz instytucje finansowe. Tegoroczna edycja ma wymiar szczególny – zbiega się z jubileuszem 10-lecia PSNM, a odbywa się w sercu regionu, który z symbolu przemysłu węglowego staje się laboratorium nowej gospodarki, we współpracy z Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolią.

Królowa Sportu znów zawładnie Kotłem Czarownic. Wielki finał sezonu na Stadionie Śląskim

W piątek, 18 września 2026 r., Superauto.pl Stadion Śląski w Chorzowie po raz 72. stanie się areną Orlen Memoriału Janusza Kusocińskiego – najstarszego nieprzerwanie organizowanego mityngu lekkoatletycznego w Polsce. Wydarzenie zaliczane do prestiżowego cyklu World Athletics Continental Tour Silver zakończy sezon lekkoatletyczny 2026 i zgromadzi czołówkę polskich i zagranicznych zawodników.